Niepowodzenia polskich drużyn w kolejnych meczach Akademickich Mistrzostw Świata w piłce ręcznej rozgrywanych w kampusie uniwersyteckim Pessac pod Bordeaux. Polki przegrały z Holandią 30:39.
Cztery bramki zdobyła studentka Akademii Nauk Stosowanych Wincentego Pola w Lublinie Edyta Byzdra.
– Niestety gramy falami i to widać. Holenderki wykorzystały to bezbłędnie. W ataku naprawdę byłyśmy bezradne. Ukróciły nam szybki atak, nie miałyśmy zczego wyprowadzić kontry. Dobrze stanęły w obronie. My miałyśmy parę problemów w ataku, też „oddychałyśmy rękawkami”. To odbijało się na naszej obronie. Tam było parę niedociągnięć i one to wykorzystywały. Wszystko im siedziało.
Z kolei 3 gole rzuciła zawodniczka PGE MKS-u El Volt Lublin Julia Owczaruk.
CZYTAJ: Okazałe zwycięstwo na początek mistrzostw
Męska reprezentacja uległa Brazylii 24:25, choć do przerwy prowadziła 15:13.
Mówi zdobywca 7 bramek, w poprzednim sezonie zawodnik KS Lotto Puławy, Jan Antolak:
– Nie wyszliśmy do końca z szatni. Zajęło nam chwilę zanim wróciliśmy do meczu, na właściwe tory. Zrobiliśmy troszkę mistrza świata z bramkarza Brazylii.
W reprezentacji Polski występują również inni zawodnicy grający ostatnio w puławskim klubie: Paweł Ciupa oraz Ignacy Jaworski, który zdobył jedną bramkę.
Liczną reprezentację ma AZS AWF Biała Podlaska.
Franciszek Wierzbicki i Dominik Antoniak zdobyli po jednej bramce. Bez gola Dawid Petlak.
Biuro prasowe AZS / AR
Fot. pixabay.com
Pliki dźwiękowe
Jan Antolak
Edyta Byzdra









