Postanowiły ratować dzieci. Dzieci to jedyne, co ze sobą zabrały. Piechotą szły kilkanaście kilometrów na ukraińsko-polską granicę. Później trafiły do Wasilkowa. Najstarsza z nich – Ołena – ma tu pięcioro dzieci i ośmioro wnuków. Są tu też jej kuzynki i sąsiadki ze wsi. Wszystkie mają dużo dzieci. Mężów zostawiły we wsi, żeby bronili ich domów.
Jest im trudno w obcym kraju, wśród obcych ludzi mówiących w niezrozumiałym języku. Tęsknią za domem, boją się nieznanego i martwią się o mężczyzn. Ale ich rolą jest ochrona dzieci przed wojną.
Fot. archiwum



![Mecz walki w Lublinie. Bogdanka LUK lepsza od Cuprum [ZDJĘCIA] 4 EAttachments9362782fb41fdf73ce1da9e9e7c104bed32cf0d xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/03/EAttachments9362782fb41fdf73ce1da9e9e7c104bed32cf0d_xl-350x250.jpg)



![USA i Izrael zbombardowały Iran. Ajatollah Chamenei nie żyje [AKTUALIZACJA] 8 EAttachments93614566b407b18829d0f06f89238c56024641f xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/03/EAttachments93614566b407b18829d0f06f89238c56024641f_xl-350x250.jpg)


