Postanowiły ratować dzieci. Dzieci to jedyne, co ze sobą zabrały. Piechotą szły kilkanaście kilometrów na ukraińsko-polską granicę. Później trafiły do Wasilkowa. Najstarsza z nich – Ołena – ma tu pięcioro dzieci i ośmioro wnuków. Są tu też jej kuzynki i sąsiadki ze wsi. Wszystkie mają dużo dzieci. Mężów zostawiły we wsi, żeby bronili ich domów.
Jest im trudno w obcym kraju, wśród obcych ludzi mówiących w niezrozumiałym języku. Tęsknią za domem, boją się nieznanego i martwią się o mężczyzn. Ale ich rolą jest ochrona dzieci przed wojną.
Fot. archiwum




![Pożar w Lublinie. Potężny słup dymu nad miastem [ZDJĘCIA, WIDEO, AKTUALIZACJA] 5 EAttachments971890700c93db07433e30667fd75c201ea824a xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments971890700c93db07433e30667fd75c201ea824a_xl-350x250.jpg)
![Treningi bezpieczeństwa. Akademia Ochrony Ludności działa w regionie [LISTA] 6 EAttachments9715183bfe1a93b09520a57700b357479be36b4 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments9715183bfe1a93b09520a57700b357479be36b4_xl-1-350x250.jpg)




