5-latek został potrącony przez rowerzystę na Starym Mieście w Lublinie. W wyniku wypadku chłopiec dostał urazu głowy i trafił do szpitala. Jego ojciec apeluje teraz do władz miasta o zamknięcie ruchu rowerowego w tej dzielnicy.
O całym zdarzeniu opowiada ojciec potrąconego Adama, Gabriel Wlaź: – W środę, w pierwszy ciepły dzień, wyszliśmy na kolację na Stare Miasto. Siedzieliśmy w ogródku, a dzieci bawiły się na Placu po Farze. W jednej chwili dzieciaki przyszły zjeść kolację, a po zjedzeniu chciały wrócić do zabawy. Córka zdążyła przejść na murki, syn niestety miał pecha i kiedy tylko ruszył z ogródka, z dużą prędkością wjechał w niego pędzący rowerzysta, jadący z góry Starego Miasta w stronę Zamku. Nikt nie mógł się spodziewać, że w tym miejscu rowerzysta z taką prędkością wjedzie w kogokolwiek, a na pewno nie w małego człowieka – dodaje Gabriel Wlaź.
Apel do prezydenta miasta
– Jestem człowiekiem sportu w tym mieście i uważam, że każdy z nas, kto jeździ na rowerze, ma na tyle rozumu, że wie, iż są miejsca, w których – szczególnie w miesiącach turystycznych – rowery są totalnie zbędne. Mamy naprawdę super rozwinięte ścieżki turystyczne, mamy trasy dookoła Lublina, mamy gdzie jeździć na rowerach. Możemy jeździć bardzo dużo, ale nie róbmy tego na Starym Mieście, szczególnie na tym odcinku z góry w dół, gdzie każde rozpędzenie powoduje niebezpieczeństwo. Dużo osób powie, że można jechać powoli. Ja też nieraz jechałem tym odcinkiem powoli, co nie znaczy, że to jest mądre, bo nigdy nie skontrolujemy tych, którzy jadą powoli i tych, którzy jadą szybko, a kontrola na tym bruku jest praktycznie żadna. A liczba spacerujących ludzi powoduje to, że tam po prostu się nie da jeździć, szczególnie w sezonie wakacyjnym – dopowiada Gabriel Wlaź.
„Nie chcielibyśmy ograniczać możliwości poruszania się rowerzystów”
– Raczej byśmy nie chcieli ograniczać możliwości poruszania się rowerzystów po drogach publicznych w jakimkolwiek innym miejscu, w tym także na obszarze Starego Miasta – mówi Arkadiusz Niezgoda dyrektor Wydziału Zarządzania Ruchem Drogowym i Mobilnością. – To był nieszczęśliwy wypadek, nieodpowiedzialne zachowanie rowerzysty, nadmierna prędkość, niedostosowana ani do warunków ruchu, ani do przepisów, przede wszystkim tych obowiązujących na obszarze Starego Miasta. To do tej pory było tylko jedno tego typu zdarzenie, od kiedy dopuściliśmy formalnie ruch rowerowy na obszarze Starego Miasta.
Będzie głosowanie
– Moim zdaniem przegłosujemy w piątek na posiedzeniu rady, żeby wprowadzić ten zakaz – mówi Zygmunt Ostrowski, przewodniczący Rady Dzielnicy Stare Miasto. – Z uwagi na to, że nasze Stare Miasto jest malutkie, nie będzie problemu, jeśli ktoś będzie musiał przejść i kawałeczek poprowadzić rower. Przecież to nie są dużo odległości, a będzie bezpieczniej. Już w tej chwili dużo rowerzystów nie jeździ albo prowadzi rower ze względu na to, że jest nierówna kostka. Ale niedługo będzie szeroki pas od Bramy Krakowskiej do Bramy Grodzkiej. Kostka będzie równiutka i obawiamy się, że to spowoduje, że „szaleńcy” – ich niestety nie brakuje – będą mogli uzyskiwać szybsze prędkości.
„Sam zakaz niewiele zmieni”
– Gdybyśmy w ten sposób reagowali na każdą tragedię, to po Lublinie w ogóle nie można by się poruszać w jakikolwiek sposób – mówi Krzysztof Kowalik z Porozumienia Rowerowego. – Przypomnę, że niedawno mieliśmy wypadek śmiertelny na deptaku, gdzie samochód dostawczy potrącił miejską urzędniczkę. I to nie spotkało się z taką reakcją. Wydaje mi się, że ta reakcja jest przede wszystkim przeskalowana. My jako organizacja rowerowa chcielibyśmy rozmawiać przede wszystkim o konkretach, czyli o tym, co się wydarzyło, dlaczego się wydarzyło i wtedy odpowiadać na takie zagrożenia.
– Dopuszczenie ruchu na Starym Mieście, to jest coś, na co rowerzyści czekali od lat. Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że wielu rowerzystów, pomimo tego że był zakaz jazdy po Starym Mieście i tak tam jeździło. Gdyby wprowadzić taki zakaz, powstaje pytanie, czy tak naprawdę będzie egzekwowany, bo najgorsze. co można zrobić, to wprowadzić martwe przepisy. Rozmawiając o konkretach, chcielibyśmy się skupić na tym, gdzie ten problem występuje, czy na pewno występuje na całym Starym Mieście, czy to jest tylko przypadek odcinka pomiędzy Placem po Farze a Bramą Grodzką – stwierdza Krzysztof Kowalik. – Podsumowując, chcielibyśmy porozmawiać o konkretach i chcielibyśmy, żeby te działania były dopasowane. Naszym zdaniem sam zakaz ruchu rowerowego na Starym Mieście niewiele zmieni.
Ruch rowerowy na terenie Starego Miasta został dopuszczony w 2020 roku. W najbliższy piątek odbędzie się posiedzenie Rady Dzielnicy Stare Miasto. Radni mają zająć się tematem ograniczenia ruchu pojazdów w centrum Lublina. Jako organ opiniodawczy rada przedstawi wynik posiedzenia w formie stanowiska, które później zostanie skierowane do prezydenta Lublina, Krzysztofa Żuka.
InYa / opr. AKos
Fot. Krzysztof Radzki / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Pędzący rowerzysta potrącił 5-latka. Czy na Starym Mieście pojawi się zakaz?









