Prokuratura Okręgowa w Zamościu ma wyjaśnić przyczyny katastrofy samolotu gaśniczego dromader, który wczoraj (05.05) rozbił się w pobliżu miejscowości Osuchy. Zginął doświadczony pilot. Maszyna brała udział w akcji gaszenia pożaru lasu na terenie powiatu biłgorajskiego.

– To bardzo specyficzne samoloty, wykorzystywane zarówno w lotnictwie rolniczym jak i przy gaszeniu pożarów, a podobne są do wielbłądów. Stąd nazwa – mówi w rozmowie z naszym reporterem zastępca dyrektora Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie, Jakub Mitek. – Bardzo charakterystyczny jest właśnie ten garb na środku, który stanowi kabinę pilota, żeby miał bardzo dobrą widoczność. Duża rozpiętość skrzydeł, dolnopłat, wielkie śmigło pierwotnie od samolotów AN Antonow AN-2, czyli od słynnych „Antków” i też duży silnik gwiazdowy, tłokowy produkowany w PZL Kalisz. Ma pełnić służbę tak, jak powiedziałem, w agro lotnictwie, czyli do chociażby rozpylania różnych środków. Natomiast do gaszenia pożarów nadaje się też znakomicie, ze względu na właśnie bardzo duży zbiornik.
CZYTAJ: Pożar lasów na obrzeżach Puszczy Solskiej. Niestety ogień się rozprzestrzenia [ZDJĘCIA, WIDEO]
Ile tych płynów może taki samolot transportować?
– 2500 litrów. Jeżeli chodzi o jego masę własną i startową, to jest duża różnica. Mianowicie praktycznie dwukrotnie więcej może zabrać niż sam waży bez tego, na przykład środka gaśniczego. Zwykle taki zrzut, jeżeli chodzi o gaszenie pożarów, odbywa się z wysokości między 30 a 50 m. Często obserwujemy te samoloty podczas akcji gaśniczych, kiedy właśnie nadlatują. Dosyć spokojnie i majestatycznie z boku, tak to się wydaje, nad ten obszar, który jest przeznaczony do gaszenia. Tutaj przydaje się właśnie ta kabina pilotowi z dobrą widocznością, żeby po prostu mógł obserwować, w którym momencie najlepiej zwolnić ten ładunek. Podczas dolotu do miejsca zrzutu to wygląda tak, że on obniża dosyć powoli swój lot i tuż po zrzucie, kiedy te 2500 litrów środka gaśniczego wydobywa się w ciągu kilku sekund z tego zbiornika, ten samolot zachowuje swoją moc, natomiast traci często ponad połowę swojej masy, co powoduje, że w bardzo charakterystyczny sposób wzlatuje często kilkadziesiąt metrów i tutaj pilot musi się wykazać opanowaniem, doświadczeniem czy też wiedzą po prostu, jak zareagować na właśnie ten moment, kiedy traci masę, a wciąż ma moc, która powoduje, że wyrywa ten samolot z automatu do góry.

Czy te samoloty mogą działać w nocy?
– Teoretycznie mogą, natomiast ten samolot, wedle mojej wiedzy najlepszej, bo nie wiem wszystkiego, to jest dopiero dla mnie nowa informacja, też tragiczna. Dlatego, że kiedy około 17:00 słyszałem o pożarze w okolicach Biłgoraja, wiedziałem o tym, że zadysponowany został śmigłowiec do tej akcji, nie wiedziałem jeszcze o dromaderze. Natomiast wiem o tym, że nad Dęblinem właśnie przelatywał z Babic, czyli z Warszawy de facto, gdzie stacjonował, w stronę właśnie tejże akcji gaśniczej. Wiem, że kilka osób go nawet widziało, ja akurat nie, ale rozmawiałem z kilkoma, przelatywał po prostu nad Dęblinem, tego jesteśmy pewni, w swoim ostatnim locie de facto. Nie znamy szczegółów, natomiast wiemy, że to już jest w tym momencie roku po zachodzie słońca. Jest jeden filmik, gdzie jeszcze widać szczątkowe światło. Jest to na pograniczu de facto już światła widzialnego. Teoretycznie jest możliwość latania tym samolotem po zmroku, ale to po pierwsze wymaga specjalnych ustaleń, nie wiemy, czy tutaj takie miały miejsce. Z drugiej strony wiemy, że jest możliwe przystosowanie do latania w goglach, które umożliwiają loty po zmroku. Natomiast wedle też mojej wiedzy polskie dromadery nie były przystosowane do tego, żeby piloci w tych goglach mogli latać. Na tyle na ile wiem, kabina musi być specjalnie dostosowana do tego. Dlatego, że gogle noktowizyjne po prostu wzmacniają znacząco światło, co powoduje, że jeżeli te przyrządy w kabinie się za bardzo świecą, no po prostu oślepiałyby pilota. Więc nie wiem, jak było tutaj.

CZYTAJ: Nie można wchodzić do lasu! Nadleśnictwo wprowadza zakaz
Czy pilotaż takiego samolotu, biorąc pod uwagę szybką utratę masy, jest prosty?
Z tego co słyszałem, jest to za każdym razem jednak takie, może nie szokujące, ale jednak dosyć trudne do opanowania. Trzeba być czujnym i korzystać ze swojego doświadczenia pilotażowego.

A jakie systemy bezpieczeństwa ma ten samolot w przypadku awarii?
Na pewno nie ma tego, czym mogą posłużyć się piloci samolotów naddźwiękowych, czyli nie ma fotela katapultowego. Więc jeżeli dochodzi do awarii na niskim pułapie, to pilot de facto może liczyć tylko na swoje umiejętności w awaryjnym lądowaniu.

Prokuratura Okręgowa w Zamościu opublikowała komunikat dotyczący śledztwa w sprawie wypadku samolotu w powiecie biłgorajskim. Do zdarzenia doszło wczoraj (05.05) po godzinie 20.00 podczas akcji gaszenia pożaru lasu w Nadleśnictwie Józefów. Na ziemię spadł samolot gaśniczy Dromader biorący udział w tych działaniach. Zginął jego pilot – 65-letni mężczyzna.
Dziś od godzin porannych na miejscu zdarzenia prowadzone są oględziny przez prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Zamościu i Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju, biegłego z zakresu medycyny sądowej i przy udziale innych służb, w tym Policji i Straży Pożarnej. Czynności są prowadzone także z udziałem przedstawicieli Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
W Prokuraturze Okręgowej w Zamościu będzie prowadzone śledztwo w sprawie spowodowania wypadku w ruchu powietrznym, którego następstwem jest śmierć człowieka. Będzie ono zmierzało m.in. w kierunku ustalenia wszystkich okoliczności sprawy, w tym przebiegu zdarzenia, ustalenia jego przyczyn i rozważenia, czy w związku z tym istnieją podstawy do przypisania komuś odpowiedzialności karnej.
W sprawie, w szczególności po zakończonych oględzinach miejsca zdarzenia, dojdzie do zabezpieczenia szczątków rozbitego samolotu, które zostaną poddane dalszym badaniom. Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok pokrzywdzonego, zabezpieczona zostanie dokumentacja związana z wykonanym lotem.
Kierując się dobrem prowadzonego postępowania, prokuratura na obecnym etapie nie informuje o innych poczynionych w sprawie ustaleniach.
ŁuG / MaK / opr. PrzeG
Fot. Igor Dvurekov, CC BY-SA 3.0, Narodowe Archiwum Cyfrowe
Pliki dźwiękowe
Leciał na ratunek, sam zapłacił najwyższą cenę. Katastrofa samolotu gaśniczego









![Pożar lasów na obrzeżach Puszczy Solskiej. Niestety ogień się rozprzestrzenia [ZDJĘCIA, WIDEO] 9 EAttachments94967172d804b5c0afc12be3b4fa885e201d1ca xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/05/EAttachments94967172d804b5c0afc12be3b4fa885e201d1ca_xl-350x250.jpg)



![Walka z ogniem w Nadleśnictwie Józefów. Black Hawk w powietrzu [ZDJĘCIA, WIDEO, AKTUALIZACJA] 13 EAttachments949582395bc7b87a3f5b41840c253931ac49acb xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/05/EAttachments949582395bc7b87a3f5b41840c253931ac49acb_xl-350x250.jpg)

