Dziś (22.05) Europejski Dzień Walki z Otyłością. Jak podkreślają specjaliści otyłość nie jest kwestią estetyki, a poważną chorobą, która realnie skraca życie nawet o dziesięć lat. W Polsce około dziewięć milionów dorosłych choruje na otyłość, a prognozy wskazują, że w ciągu kilkunastu lat z otyłością będzie się mierzył co trzeci dorosły Polak.
CZYTAJ: Lublin kontynuuje program bezpłatnej opieki dentystycznej dla uczniów
– Coraz więcej osób ma nadmierną masę ciała, ale najbardziej niebezpieczna jest otyłość brzuszna – zaznacza specjalista chorób wewnętrznych, endokrynologii i diabetologii Beata Matyjaszek-Matusek. – To jest tkanka tłuszczowa okołosercowa, okołonerkowa, okołowątrobowa, ale także okołomięśniowa, wewnątrzmięśniowa, wewnątrzwątrobowa. Tkanka tłuszczowa trzewna jest czynna metabolicznie. Ona produkuje mnóstwo prozapalnych cytokin, które są jakby na początku rozwoju powikłań narządowych – dodaje.
Specjaliści przestrzegają, że tak zwane „diety cud” mogą przynieść więcej szkody niż pożytku dla naszego organizmu. Otyłości najlepiej zapobiegać. Natomiast pacjenci cierpiący na tę chorobę wymagają pomocy lekarskiej.
Ewelina Michalik jako nastolatka stosowała diety na własną rękę. Doprowadziły one do problemów zdrowotnych i w konsekwencji do otyłości. – Kiedy starałam się o pierwszą ciążę, nie mogłam w nią zajść, ponieważ byłam już po bardzo dużej ilości różnych diet i w momencie, kiedy miałam wspomaganie rozrodu, zaczęłam tak naprawdę przybierać na masie. Kiedy już w tę ciążę udało mi się zajść, ta waga zaczęła rosnąć w ekspresowym tempie. Później byłam jeszcze dwukrotnie w ciąży i finalnie doszło do tego, że ważyłam 128 kilogramów – opowiada.
– Dobre rady w zakresie aktywności fizycznej bez profesjonalnej pomocy nie pomogą, a mogą zaszkodzić – podkreśla prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości, profesor Mariusz Wyleżoł. – Rekomendacje „ruszaj się więcej”, mogą tylko i wyłącznie chorym na otyłość bez diagnozy medycznej zaszkodzić, bo proszę sobie wyobrazić, jaki jest negatywny wpływ chociażby na powierzchnie stawów kolanowych, czy biodrowych, w sytuacji, kiedy dana osoba ma o 30-40 kilogramów masy ciała więcej. To nie tylko nie pomaga naszemu zdrowiu, ale często może doprowadzić do dewastacji zdrowia – dodaje.
Profesor Mariusz Wyleżoł dodaje, że leczenie otyłości wymaga wsparcia psychologa. – Aktywność fizyczna służy nam w zachowaniu masy mięśniowej, poprawie jakości snu, odstresowaniu. To są te elementy. Do tego oczywiście dochodzi wsparcie psychologiczne. Niezbędne w dzisiejszych czasach – tłumaczy.
Otyłość może powodować choroby układu krążenia i wiele innych schorzeń.
POSŁUCHAJ PODCASTU:
Na zdrowie
Otyłość bywa nazywana „matką chorób”. Szacuje się, że prowadzi do rozwoju 260 schorzeń. Leczenie choroby otyłościowej powinno się odbywać w zespole terapeutycznym, w skład którego wchodzi lekarz, dietetyk, psycholog, fizjoterapeuta, a u osób z najbardziej rozwiniętą chorobą chirurg bariatra.
MaK / IAR / opr. PaW
Fot. www.pexels.com









