Na nieodpowiedzialne zachowania kajakarzy w pobliżu przepraw promowych zwracają uwagę członkowie Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Kazimierzu Dolnym.
CZYTAJ: Tragedia nad zalewem. Utonął mężczyzna
– Chodzi między innymi o przepływanie nad liną promową zbyt blisko brzegu – tłumaczy ratownik Damian Złotucha. – Ta lina „podbija” góra-dół; tam są potężne obciążniki, które regulują wysokość i głębokość tej liny. Oczywiście jest też prom, który się przemieszcza i waży kilkadziesiąt ton. Może więc się okazać, że wpłynięcie blisko brzegu spowoduje podrzucenie kajaku i jego wywrócenie się. Kolejnym problemem jest podpływanie pod liną, czyli bardzo blisko brzegu (metr, dwa), a lina jest na określonej wysokości. Ta lina może wtedy z dużą siłą na nas naprzeć, w wyniku przepływania promu na drugi brzeg.
Ratownicy przypominają, że trzy lata temu przy przeprawie promowej w Kazimierzu Dolnym doszło do tragedii. 48-latek i jego 46-letnia żona wypadli z kajaka do Wisły. Kobiety nie udało się uratować.
ŁuG / opr. LisA
Fot. archiwum
Pliki dźwiękowe
Damian Złotucha


![Ogromne straty po mrozach w regionie. Sadownicy apelują o pomoc [ZDJĘCIA] 3 EAttachments9485261cbe94450eee6a1f7307c3f9cf07b02ab xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments9485261cbe94450eee6a1f7307c3f9cf07b02ab_xl-350x250.jpg)
![Dęblińska Szkoła Orląt ma nowego komendanta [ZDJĘCIA] 4 EAttachments9485221d8ab4a893561b6bd2e420f2e31d16261 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments9485221d8ab4a893561b6bd2e420f2e31d16261_xl-350x250.jpg)






