Piłkarze Motoru Lublin do nowego sezonu ekstraklasy przygotowywali się na zgrupowaniu w Sochocinie. Jak pracę wykonaną podczas dziesięciodniowego obozu ocenia trener Mariusz Misiura (na zdj.)?
– Bardzo dobrze, patrząc głównie na zaangażowanie zawodników pod kątem cech wolicjonalnych, pokazania siebie z lepszej strony, ale też zmierzenia się z tym, że taktycznie chcemy grać troszeczkę inaczej. Rozmawiamy o wielu szczegółach. Cieszy mnie bardzo duża aktywność tych liderów drużyny, którzy jeszcze głębiej wchodzą w pewne szczegóły taktyczne. Jestem pod dużym wrażeniem. Cieszy mnie bardzo zaangażowanie i duży profesjonalizm, niesamowita jakość. Patrząc na ofensywnych zawodników, śmieję się czasami, że „proszę im nie przeszkadzać, bo grają naprawdę w piłkę niesamowicie”. Duża przyjemność i radość być razem z taką drużyną – stwierdza Mariusz Misiura.
Szkoleniowiec podkreśla, że zakładane na zgrupowanie założenia udało się zrealizować w stu procentach.
– Pogoda świetna, warunki bardzo dobre, więc wszystkie jednostki treningowe się odbyły. Patrząc na to, jak wygląda drużyna, zdecydowaliśmy się jednego dnia jeszcze jedną jednostkę dołożyć. Kosztem tego, że później widać było zmęczenie w sparingu z Polonią Warszawa, ale uznaliśmy, że to był dobry moment, żeby na czymś popracować. Dużo rozmawiamy z drużyną o odpowiednim nastawieniu, o podejściu do piłki, do różnych sytuacji, jakie występują w czasie meczu, czy po meczach, żeby takie momenty – w których możesz przegrywać, możesz przez chwilę być sfrustrowany, może coś ci nie wychodzić – nie towarzyszyły ci bardzo długo. I żebyś był otwarty, że za chwilę będzie nowa sytuacja, nowy moment i żebyś go wykorzystał najlepiej jak potrafisz. Jesteśmy na etapie budowy zespołu. To przyspieszony kurs poznawania siebie i wdrażania różnego rodzaju założeń, więc na pewno jeszcze daleko do optymalizacji, ale jestem pozytywnie nastawiony i zbudowany zaangażowaniem drużyny, żeby jak najszybciej się do tego zaadoptować. Wierzę, że chociaż na początku jeszcze nie wszystko będzie funkcjonowało tak jak tego byśmy chcieli, to drużyna ma na tyle dużo jakości, na tyle dużo zaangażowania, że czasami deficyty w organizacji gry będziemy nadrabiali indywidualnościami – zauważa Mariusz Misiura.
Motor przechodzi przez kadrową rewolucję. Zmienił się nie tylko sztab szkoleniowy, ale także większość zawodników. Po stronie ubytków jest aż 14 nazwisk. Do zespołu przyszło natomiast sześciu nowych piłkarzy: Mihai Popa, Bartosz Bereszyński, Mateusz Łegowski, Makan Aïko, Dominik Gregorski i Yacine Bourhane.
Trener Mariusz Misiura zapowiada, że to jeszcze nie koniec aktywności Motoru na rynku transferowym i apeluje o cierpliwość: – Trzeba dobrze rozumieć rynek, to jacy dzisiaj zawodnicy są dostępni, a jacy będą dostępni dopiero za 3 czy 4 tygodnie. Kluczowe jest, żeby z tych, co są teraz dostępni, wybrać dobrze, nie przelicytować, bo dzisiaj oczekiwania niektórych zawodników są bardzo duże. Uważam, że za 2 czy 3 tygodnie na rynku pojawi się nowa fala zawodników, na przykład z LaLiga2, kiedy tam już kadry się unormują, czy z Portugalii, czy z Championship, z 2. Bundesligi, z drużyn, gdzie Ekstraklasa jest w zasięgu finansowym. Nie chciałbym, żebyśmy się dzisiaj wystrzelali ze wszystkiego, tylko uważam, że pozyskujemy zawodników bardzo mądrze, rozsądnie, a co najważniejsze, pasujących do naszego sposobu gry. Tworzymy nową grupę, nową drużynę i dużo rozmawiamy, że teraz nas wszystkich odpowiedzialnością jest, jak szybko ta drużyna się stworzy, jak ci nowi zawodnicy zaadoptują się i pokażą swoją najlepszą twarz. Patrząc na to, jak głęboko analizujemy zawodników, żeby do nas dołączyli, wierzę, że każdy z nich ma dużą jakość. Chcemy na pewno pozyskać minimum trzech zawodników, a po pierwszych kolejkach zobaczymy, czy jeszcze ktoś czwarty będzie potrzebny. Na pewno nie będziemy mieli tak szerokiej kadry, jak w poprzednim sezonie. Uważam, że mamy kilka dużych indywidualności i chciałbym im stworzyć takie środowisko, w którym oni będą czuli, że są odpowiedzialni za wynik i za grę drużyny. I zawsze mogą liczyć na grę w większym wymiarze czasowym. Nie mamy w zamyśle takiej szerokiej, rozbudowanej kadry. Chcemy mieć bardzo silną jedenastkę, chcemy mieć bardzo silne pięć-sześć zmian i młodych zawodników, którzy będą mocno naciskali na tych grających w pierwszym składzie. A my zrobimy wszystko, żeby się rozwijali, żeby jak najszybciej mieli szansę na debiut w Ekstraklasie – dodaje Mariusz Misiura.
Latem Motor rozegrał 4 sparingi. Wszystkie zakończyły się zwycięstwami lubelskiej drużyny, która kolejno wygrała z Dynamem Bukareszt 3:1, z Wartą Poznań 4:1, z Polonią Warszawa 2:1 oraz z Hapoelem Jerozolima 2:0.
W pierwszym meczu o punkty Motor w niedzielę 26 lipca na wyjeździe zmierzy się z Widzewem Łódź.
Media klubowe Motoru Lublin / JK
Fot. Krzysztof Radzki / archiwum
Pliki dźwiękowe
Mariusz Misiura 1
Mariusz Misiura 3
Mariusz Misiura 2



![„Idziemy w tango". Muzyczny spacer odwiedził Radio Lublin [WIDEO] 4 EAttachments9643268e5eb4a3368f9607f7d1f23fc4a275dbc xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/EAttachments9643268e5eb4a3368f9607f7d1f23fc4a275dbc_xl-350x250.jpg)




![Bezcenne listy więźnia Majdanka trafiły do muzealnych zbiorów [ZDJĘCIA] 9 EAttachments9643304fb707bba398373d6ab597eb2be9f60ce xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/EAttachments9643304fb707bba398373d6ab597eb2be9f60ce_xl-1-350x250.jpg)

