Motocrossowcy będą rywalizować w Lublinie. 4. runda UNITRAILER Pucharu Lubelszczyzny Cross Country odbędzie się w niedzielę (12.07) na terenie poligonu na Majdanku.
– To duża impreza. W tym momencie mamy 155 zgłoszeń. Liczymy, że zgłosi się do 200 zawodników i zawodniczek. Trasa liczy 6,4 km. Włączony w to jest nasz stary tor motocrossowy, który stanowi jej centralną część. Szerokość trasy wynosi od 4 do 10 metrów. Piękne warunki. Pogoda nam sprzyja – typowo motocrossowa. Tor zmoczony, nie powinno się kurzyć. Wszyscy powinni być zadowoleni. Było to tak robione, żeby i dla amatorów i dla zawodników licencjonowanych trasa była odpowiednia – mówi Artur Próchniak, przewodniczący Komisji Sportu Motocyklowego w Zarządzie Okręgu Polskiego Związku Motorowego w Lublinie.
– Kategorii jest dziewięć. Są podzielone ze względu na wiek i na umiejętności, ponieważ ta impreza jest kierowana stricte do amatorów. I są klasy amator i hobby, w której mamy zgłoszenia 55 zawodników. Zaczynamy klasą najmniejszą dzieci na motocyklach o pojemności od 65 cm do 125 cm, czterosuwowych, a także klasą Junior 85. To taki wyścig 30 minutowy. Później są dwa wyścigi 60 minutowe i najważniejszy wyścig 90 minutowy, na który najserdeczniej zapraszam o godzinie 13.30. Wówczas będą się ścigali najszybsi zawodnicy – weterani, weterani master – tacy motocrossowcy, którzy kiedyś startowali na licencji w mistrzostwach Polski – opowiada Artur Próchniak.
Przekrój wiekowy chyba będzie bardzo duży?
– Najmłodszy zawodnik, który będzie jeździł, będzie miał pięć lat, a najstarszy sześćdziesiąt kilka. Będą również zawodniczki, bo jest klasa kobiet. W zawodach wystartują motocrossowcy z Polski Wschodniej. Są zgłoszeni zawodnicy: ze Stalowej Woli, z Tarnobrzega, z Rzeszowa, z Kozienic. No i wiadomo, z województwa lubelskiego – Lublina, Chełma, Zamościa, Wilkowa. Na razie Polska Wschodnia, ponieważ impreza się dopiero rozwija. W tym roku jest już pięciorundowa, ale chcemy jeszcze bardziej to rozwinąć. I dlatego podnosimy poziom organizacyjny imprezy, żeby ci, którzy przyjadą, zobaczyli jak mogą być zorganizowane zawody i chętnie do nas wracali w następnych sezonach – dodaje Artur Próchniak.
Przez trzynaście lat ten tor był nieczynny. Żeby doprowadzić go do stanu używalności, żeby przeprowadzić zawody, pewnie prac trochę było?
– Było bardzo dużo pracy. Dziękujemy ludziom, którzy przyszli społecznie nam pomóc. Wojsko – 2. Brygada WOT – też nam bardzo dużo pomagało – mówi Michał Zawiślak, dyrektor zawodów. – Bardzo dużo pracy włożyliśmy w ten tor i mamy nadzieję, że utrzymamy go tak jak jest w tym momencie. Tor jest troszeczkę wymagający. Są odcinki, gdzie można się fajnie pościgać, powymijać. Dla ludzi, którzy jeżdżą w motocrossie, będą bardzo dobre warunki.
– W ostatnich latach, jako działacze klubu motocrossowego, bardziej skoncentrowaliśmy się na odbudowie lubelskiego żużla i myślę, że nie najgorzej nam to wyszło – mówi Piotr Więckowski z Klubu Motorowego Cross i Motoru Lublin. – Jeżeli chodzi o motocross, cały czas sekcja działała, ale już nie było takich sukcesów jak w latach poprzednich. Natomiast grupa młodych zawodników znowu chce robić wysoki wynik w sporcie motocrossowym. Duża grupa naszych zawodników w klasie 65-85 regularnie startuje w zawodach. Maciej Więckowski, mój bratanek, w tej chwili walczy o mistrzostwo Polski.
– Teraz wracamy też do organizacji zawodów. Są one ogromnym wysiłkiem społecznym, bo tutaj masa społecznej pracy została wykonana z udziałem naszych zawodników, ich rodziców, działaczy. Cieszy mnie , że ludzie chcą, żeby ten motorsport był w naszym mieście na wysokim poziomie – stwierdza Piotr Więckowski.
Czyli jest pewien renesans motocrossu?
– My w ogóle budujemy środowisko motosportowe z udziałem Polskiego Związku Motorowego, z udziałem klubu żużlowego i klubu crossowego, bo żeby mieć młodych zawodników, cały czas Klub Motorowy Cross uczestniczy w szkoleniu najmłodszych. Co roku około 500 adeptów próbuje swoich sił w szkółce motocrossowo-żużlowej, gdzie później się decydują, jaką dyscyplinę sportu chcą uprawiać. Ale nasi miniżużlowcy, którzy stają cały czas na podium, będą też startowali w tych zawodach motocrossowych, bo jest to dla nich też doświadczenie startowe, oswojenie się ze stresem, z rywalizacją i walka o jak najlepszy wynik. W niedzielę będziemy mogli oglądać naszych młodych zawodników z żużla, z motocrossu, z cross country – dodaje Piotr Więckowski.
Rywalizacja w niedzielę rozpocznie się o 9:00. Wtedy odbędą się wyścigi dzieci, juniorów, kobiet, klasy hobby oraz pokaz mini moto.
Najbardziej widowiskową część zawodów zaplanowano około godziny 12:30, kiedy kibice będą mogli obserwować rywalizację w najmocniej obsadzonych i najbardziej emocjonujących klasach: ekspert, amator, weteran i weteran masters. Wszyscy kibice są mile widziani, wstęp wolny, a zakończenie rywalizacji i dekoracja zwycięzców odbędzie się około 15:30.
JK
Fot. Piotr Michalski / archiwum

Pliki dźwiękowe
Motocross wraca na lubelski tor











