Czy Motor Lublin chce przejąć Górnika Łęczna i uczynić z niego klub filialny? Taki niepokój wyrażają kibice zielono-czarnych. Władze Motoru zapewniają, że nie chodzi im o przejęcie klubu z Łęcznej, a jedynie o współpracę na polu wzajemnych wypożyczeń zawodników.
Czy zatem temat, który wczoraj (08.07) zelektryzował kibicowską społeczność, to tylko burza w szklance wody?
Wpis Stowarzyszenia Kibiców Górnika Łęczna
Wszystko zaczęło się od wpisu, który w środowy wieczór w swoich mediach społecznościowych opublikowało Stowarzyszenie Kibiców Górnika Łęczna. W tekście zatytułowanym „Wrogie Przejęcie” sympatycy zielono-czarnych uważają, że suwerenność ich klubu jest zagrożona, bo prezes i właściciel Motoru Zbigniew Jakubas chce, by Górnik był filialnym klubem Motoru.
„Pan Jakubas z pomocą „Elit” rządzących państwem dobiera się do Naszego Klubu. (…) prywatny biznesmen układający się z politykami chce zrobić z Górnika Łęczna klub zależny, drugorzędny, bez ambicji i mieć go pod swoim butem sterując z drugiego rzędu (…) A przecież Górnik ma świetną bazę treningową, zespoły młodzieżowe oraz akademię, tradycje, uznaną markę i to Klub mogący samodzielnie walczyć o bycie w elicie piłkarskiej. Jako Kibice GKS Górnika Łęczna stanowczo sprzeciwiamy się takim mechanizmom oraz działaniom na jawną szkodę Klubu. Apelujemy do przedstawicieli Rady Nadzorczej Klubu oraz Stowarzyszenia Górnik Łęczna, włodarzy Kopalni oraz do wszystkich mogących mieć wpływ na podejmowanie decyzji na wysokich szczeblach o stanowczy sprzeciw i opór wobec planów Jakubasa” – czytamy w tekście.
Jak sytuacja wygląda z drugiej strony?
– Chcielibyśmy nawiązać współpracę z Górnikiem Łęczna i nie tylko, ale generalnie z klubami z województwa lubelskiego, które będą tym zainteresowane, na zasadach partnerstwa, a przede wszystkim poszanowania historii, dorobku oraz środowisk kibicowskich zgromadzonych wokół klubów – mówi wiceprezes Motoru Łukasz Jabłoński, który stanowczo zaprzecza, by Motor miał w planach przejmowanie łęczyńskiego klubu. – Nie myślimy o żadnym przejmowaniu klubu, nie myślimy o tym, żeby wpływać na procesy decyzyjne, wewnętrzne, wszystkie, które są wewnątrz Górnika Łęczna. Tak samo jak nie chcielibyśmy i nigdy byśmy nie pozwolili na to, żeby Górnik Łęczna wpływał na to, co wewnętrznie dzieje się w Motorze Lublin.
CZYTAJ: Kibice Górnika boją się współpracy z Motorem. Wiceprezes lubelskiego klubu odpowiada
Na czym miałaby polegać współpraca między oboma klubami?
– Przede wszystkim na wzajemnym wypożyczaniu zawodników, ale bardzo ważna kwestia – wyłącznie takich zawodników, którzy będą akceptowani przez trenerów, czy to drużyny Górnika Łęczna, czy trenera Motor Lublin – zaznacza Jabłoński. – To porozumienie, ta współpraca to wyłącznie określenie jakichś intencji, że jeżeli będziemy mieli jakąś możliwość, dla przykładu Motor ma bardzo ciekawego piłkarza, dla którego są nikłe szanse, żeby łapał jakąś większą liczbę minut w danym sezonie, a Górnik widziałby dla niego miejsce w swoim składzie, to my chętnie wypożyczymy takiego piłkarza. W trakcie tego wypożyczenia to Motor będzie ponosił pełne koszty wynagrodzenia miesięcznego tego piłkarza, a jeżeli rozmawiamy o jakimś młodszym piłkarzu, którego w przyszłości Motor mógłby wytransferować za gotówkę, to w takim przypadku Górnik Łęczna nabędzie prawo do 1% przychodu z danego transferu. Ale to działałoby też w drugą stronę i uważamy, że taka współpraca na zasadzie porozumienia mogłaby mieć miejsce wyłącznie, jeżeli te korzyści widziałyby dwie strony. O żadnej innej współpracy nie myślimy.
– Wzajemne wypożyczanie zawodników nie wymaga formalizacji współpracy – uważa prezes Górnika Łęczna Grzegorz Szkutnik. – Forma pisemna porozumienia nie jest tu absolutnie potrzebna. Jeśli chodzi o zainteresowanie zawodnikami Motoru Lublin czy też każdego innego klubu, to na końcu zawsze pierwszy trener i sztab szkoleniowy wydają opinię o przydatności zawodnika do klubu. I tutaj jakakolwiek forma umowy, porozumienia jest niepotrzebna. Po prostu jeżeli sztab szkoleniowy będzie zainteresowany zawodnikiem Motoru Lublin, to wtedy będziemy rozważać. Tak samo jak z każdym innym zawodnikiem z innego klubu.
Jednocześnie prezes Szkutnik powtarza stanowisko zaprezentowane dziś przez zarząd Górnika w specjalnym oświadczeniu. Zacytujmy: „Górnik Łęczna nie prowadzi rozmów dotyczących zawarcia porozumienia, którego przedmiotem byłoby funkcjonowanie Górnika Łęczna jako klubu filialnego lub zależnego od Motoru Lublin. Górnik Łęczna jest samodzielnym klubem piłkarskim, realizującym własną strategię sportową i organizacyjną. Zarząd Górnika Łęczna pozostaje w bieżącym kontakcie ze Sponsorem Strategicznym, który potwierdził, że nie akceptuje żadnych rozwiązań godzących w niezależność i tożsamość Górnika Łęczna”.
Obecnie drużyny Motoru i Górnika przygotowują się do nowego sezonu. Lubelska drużyna przebywa na zgrupowaniu w Sochocinie i szykuje do startu ekstraklasy.
Górnik po spadku z 1. ligi będzie rywalizować w rozgrywkach 2-ligowych.
JK / opr. WM
Fot. Piotr Michalski / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Burza wokół Górnika Łęczna. Kibice alarmują, Motor odpowiada









