Wydział Strategii i Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Lublin mierzy się z falą hejtu po aferze wywołanej przez polityków Konfederacji w związku z festiwalem Africa Day. Dyrekcja oraz pracownicy otrzymują mailowe i telefoniczne groźby.
– To wszystko dezorganizuje pracę naszego wydziału – mówi dyrektor Wydziału Strategii i Obsługi Inwestorów Urzędu Miasta Lublin, Mariusz Sagan. – To wszystko powoduje, że zamiast zajmować się pozyskiwaniem inwestorów, pracą merytoryczną, musimy odpowiadać na aroganckie zapytania w trybie udzielania informacji publicznej, musimy mierzyć się z hejtem w internecie. Jest hejt w stosunku do mnie, do mojej zastępczyni Wiktorii Herun czy pracowników wydziału. Musimy odbierać telefony z nienawistnymi pogróżkami od osób, które – może już nie będę cytował – grożą nam i w sposób agresywny, wulgarny nas obrażają. To samo dzieje się też mailowo. Ta sytuacja jest skandaliczna.
Policjanci wskazują, że mowa nienawiści oraz ksenofobia to zachowania wyczerpujące znamiona przestępstwa. Za takie czyny może grozić kara pozbawienia wolności do 3 lat.
InYa / opr. WM
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Mariusz Sagan









