Zboża jare i ozime, truskawki oraz krzewy owocowe – to uprawy, które zagrożone są wystąpieniem suszy rolniczej. Obejmuje ona głównie województwa centralnej i wschodniej Polski – wynika z drugiego tegorocznego raportu Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach.
CZYTAJ: Ciepło, ale niespokojnie. IMGW ostrzega przed burzami i porywistym wiatrem
– Bez wątpienia obfite i długotrwałe opady są niezbędne, by rośliny odżyły – a jeśli deszczu nie będzie to trzeba ratować się nawadnianiem – mówi Karol Kłopot z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli. – Każdy opad równomiernie rozkłada uwilgotnienie gleby. Tego nie zastąpi żaden system nawodnieniowy. Ale nawadniać trzeba, jeżeli mamy taką możliwość. A jeżeli nie to absolutnie nie zasilać, nie stosować żadnych stymulatorów, nie odżywiać rośliny, dlatego że wpędzamy je w kolejny stres. One wtedy dostają pożywki, chcą budować kolejne komórki, natomiast bez wody pogłębia to jeszcze większy stres tych roślin.
CZYTAJ: Susza rolnicza obejmuje coraz większy obszar kraju
Drugi raport puławskiego instytutu dotyczący suszy rolniczej obejmuje okres kwietnia i maja. Kolejny ukaże się za niecałe dwa tygodnie.
ŁuG / opr. LisA
Fot. pexels.comf
Pliki dźwiękowe
Karol Kłopot









