Od północy w sklepach oraz na stacjach paliw w Lublinie zacznie obowiązywać zakaz sprzedaży alkoholu. Nie będzie on dotyczył restauracji, barów oraz innych lokali.
– Uważamy, iż sprzedaż alkoholu nocą jest absolutnie niepotrzebna – mówi radna z Klubu Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuka, Jadwiga Mach. – Każdy z nas ma świadomość i wie, że dochody uzyskiwane ze sprzedaży napojów alkoholowych są tak naprawdę ujemne, bo każda złotówka uzyskana ze sprzedaży powoduje, iż my podatnicy musimy dopłacić sześć złotówek. A na co idą te pieniążki? Idą na wsparcie rodzin, które z powodu problemu alkoholowego w rodzinach często powodują, iż zostawione są dzieci na leczenie, na pomoc społeczną i wiele innych związanych z tym zadań, jakie musimy realizować.

CZYTAJ: Lublin: większość dzielnic pozytywnie o nocnej prohibicji
– Na 600 wydanych koncesji do sprzedaży alkoholu w sklepach w tej chwili obejmie to 70 sklepów, łącznie ze stacjami paliw – wylicza radny Piotr Choduń. – Natomiast tutaj nie ma zakazu, jeżeli chodzi o puby, bary czy restauracje. Wiadomo, że tam jest troszeczkę inny rodzaj klienta, bardziej kontrolowany może. Natomiast chodzi właśnie o to, żeby ta cisza nocna mogła wszystkich mieszkańców obowiązywać, uspokojenie tych punktów w okolicy, w których się coś działo, gdzie musiała interweniować straż miejska czy policja. Też wyjście naprzeciw oczekiwaniom służb medycznych, czyli mam na myśli SOR-y, gdzie tych interwencji było bardzo dużo, jeżeli chodzi o osoby nietrzeźwe.

– Tych interwencji każdego roku jest bardzo wiele w różnych częściach miasta, w różnych godzinach – potwierdza Robert Gogola, rzecznik prasowy Straży Miejskiej Miasta Lublin. – W przeważającej większości są to godziny późnowieczorne i nocne, ale też szereg interwencji podejmujemy w godzinach wczesno porannych, czyli gdzieś około godziny czwartej, piątej nad ranem i również na terenie całego miasta. W roku 2025 funkcjonariusze Straży Miejskiej Miasta Lublina nałożyli 1148 mandatów na kwotę 114 800 zł. Przypomnę, że mandat określony jest w taryfikatorze i kwota stała wynosi 100 zł za spożywanie napojów alkoholowych w miejscach publicznych. W bieżącym roku do dnia 21 maja nałożyliśmy 246 mandatów na kwotę 24 600 zł.
– Ci pacjenci, są takie dni, że stanowią czasem połowę pacjentów oddziału – przyznaje Wiktor Wójtowicz, zastępca lekarza kierującego klinicznym oddziałem ratunkowym USK 4. – Oni niestety potrafią zdezorganizować. Jest to duży problem.
– Będą tacy, którzy sobie poradzą, a dodatkowo może powstać lokalny rynek nieformalny – mówią mieszkańcy miasta.
– Czy to coś da? Może w jakimś stopniu coś pomoże ograniczyć, może jakieś nieprzyjemne sytuacje pod wpływem alkoholu rozpoczynane, ale w takiej w dłuższej perspektywie, to ja myślę, że jak ktoś się chce napić, to i tak znajdzie sposób.
– Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma wolną wolę, ale jeśli ma to pomóc rzeczywiście w rozprzestrzenianiu się jakiejś patologii, no to jak najbardziej. Jeśli ktoś nie jest w stanie wytrzymać bez alkoholu, musi lecieć o 2.00 w nocy po niego, no to myślę, że to dobre dla niego rozwiązanie.

CZYTAJ: Będzie nocna prohibicja? Jest projekt uchwały [WIDEO]
– Straż miejska będzie sprawdzała, czy ograniczenie dotyczące wprowadzania do obrotu napojów alkoholowych w obiektach handlowych jest przestrzegane – zapewnia Robert Gogola. – Podczas tego najbliższego weekendu zadysponowaliśmy dodatkowy patrol nocny, który będzie również w ramach interwencji kontrolował takie miejsca. Ja tylko chciałbym nadmienić, że sprzedaż niezgodnie z przepisami alkoholu w godzinach dozwolonych jest przestępstwem.
– Jeśli straż miejska czy policja, czy nawet ktoś z mieszkańców zauważy, że po tej godzinie jest sprzedawany alkohol, mieszkaniec może zadzwonić na policję do straży i zgłosić ten fakt. Natomiast jak wszyscy wiemy, policja, straż ma narzędzia prawne, by stwierdzić taki fakt, a stwierdzenie faktu jest dowodem i to powoduje cofnięcie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych – tłumaczy Jadwiga Mach.
– Niezależnie od tego będziemy jeszcze wspólnie z komisją rozwiązywania problemów alkoholowych prowadzili takie profilaktyczne, informacyjne kontrole w obiektach, które wprowadzają do obrotu wyrób alkoholowe i to będzie też jedno ze stałych zadań straży miejskiej – zapowiada Robert Gogola.
– Szczerze mówiąc, to nie wydaje mi się, żeby to coś zmieniło, bo ci ludzie i tak mają dostęp do tego alkoholu. Czy kupią wcześniej czy po prostu gdzieś zmagazynują. Nie wiem szczerze mówiąc, czy to pomoże.

CZYTAJ: Jest uchwała. Lublin wprowadzi nocną prohibicję
– 1 lipca 2023 roku obowiązywać zaczęła uchwała Rady Miasta Krakowa dotycząca ograniczenia sprzedaży alkoholu na terenie Miasta od północy do godziny 5:30 – mówi komisarz Piotr Szpiech, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Krakowie. – Po ponad dwóch latach obowiązywania tego przepisu możemy śmiało powiedzieć, że jego wprowadzenie było dobrą decyzją. Spadła ilość policyjnych interwencji związanych ze spożywaniem alkoholu, zarówno w godzinach obowiązywania uchwały, jak również w przeciągu całej doby. Porównaliśmy rok do roku, czyli rok przed wprowadzeniem przepisu do roku po jego wprowadzeniu. W przeciągu całej doby ilość interwencji związanych ze spożywaniem alkoholu spadła o ponad 30%, natomiast w godzinach obowiązywania uchwały takich interwencji było już o prawie 50% mniej.
Początkowo, trunków nie będzie można kupić od 23.00 do 6.00 nad ranem, natomiast od 1 stycznia 2027 r. zakaz sprzedaży będzie obowiązywać od 22.00. Docelowo będzie dotyczyć to około 150 punktów sprzedaży.
LilKa / opr. PrzeG
Fot. archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Koniec z nocną sprzedażą alkoholu. Dziś wchodzą w życie nowe przepisy


















