Dalszy ciąg sporu pomiędzy ochotniczą strażą pożarną w Janowie Podlaskim a burmistrzem tego miasta. Po tym, jak włodarz tej miejscowości wypowiedział straży umowę wynajmu remizy, do urzędu trafił wniosek o przekazanie tego obiektu na własność strażakom. Dziś radni miasta nie wyrazili jednak zgody na takie rozwiązanie. Na sesji obecna była nasza reporterka.
Strażacy rozczarowani
Strażacy OSP z Janowa Podlaskiego nie kryli swojego rozczarowania. – Za pół roku prawdopodobnie wynosimy się, będziemy trzymali sprzęt gdzieś po stodołach, u mieszkańców – mówił jeden ze strażaków. – Tak kończy się ponad stuletnia historia naszej Straży i moja prawie dziesięcioletnia służba tutaj mieszkańcom. Bardzo mi przykro z tego powodu.
Straż nie będzie działać, jak nie będzie mieć remizy? – Jak Straż może mieć gotowość operacyjną w momencie, gdy nawet nie ma gdzie się podziać – wskazał strażak.
CZYTAJ: Burmistrz wypowiedział umowę na wynajem remizy. Strażacy oburzeni
– Mróz, zima. Jak samochód może stać na dworze bez wody? I co, bez wody jedziemy do pożaru? Przecież to jest chore, nie do pomyślenia po prostu – dodał inny strażak.
Prezes OSP: Mieszkańcy będą bez ochrony
– Mierzymy się z faktem wypowiedzenia nam tej remizy – mówił prezes OSP w Janowie Podlaskim, Grzegorz Kaczmarek. Gmina jako właściciel ma takie prawo. Uczynili to. Mamy sześć miesięcy na opuszczenie tego budynku. Myślę, że w lipcu już będziemy na bruku. Myślę, że mieszkańcy będą bez ochrony. Nie będą mieli bezpieczeństwa. Tutaj zapowiada się szumne inwestycje. Co nam z tych inwestycji, skoro mieszkańcy gminy zwyczajnie nie posiadają bezpieczeństwa?
Na sesji nie zabrakło też mieszkańców gminy Janów Podlaski, którzy chcieli poprzeć strażaków.
– Jeśli oni nie będą mieli miejsca, w którym będą czuli się pewnie, bezpiecznie, żeby cały ten swój sprzęt przechowywać, żeby mieć pewność, że nikt nagle nie stwierdzi, że ich stamtąd wyrzuci… Muszą czuć się bezpiecznie, żeby móc działać. Oni to wszystko chcą zrobić dla nas. Nie chcą niczego dla siebie – mówiła jedna z mieszkanek.
– Jestem przeciwko przekazaniu remizy OSP Janów – mówiła radna Monika Fedoruk. – Uważam, że remiza powinna zostać w mieniu urzędu. To urząd powinien decydować, jak należy dysponować tym budynkiem, tym bardziej że jest on w kompleksie, w całej strukturze. To należy do gminy i uważam, że tak powinno zostać. Jeszcze w obecnym momencie, kiedy ten konflikt OSP z burmistrzem jest nabrzmiały. Nie widać końca tego konfliktu, więc na razie uważam, że powinno zostać tak, jak jest. Tym bardziej, że OSP ma jeszcze czas na to, żeby się tutaj dogadać z burmistrzem.
Burmistrz: bezpieczeństwo nie jest zagrożone
– Bezpieczeństwo w gminie Janów Podlaski w żaden sposób nie jest zagrożone – podkreślał burmistrz Janowa Podlaskiego Karol Michałowski. – Dzisiaj mogę powiedzieć tylko jedno. Część ochotników ze Straży Pożarnej z jednostki w Janowej Podlaskim gra na bezpieczeństwie. Wielokrotnie powtarzałem to, że bezpieczeństwo nie jest zagrożone w żaden sposób, ponieważ bezpieczeństwo jest zapewnione zarówno przez jednostki nasze gminne, ościenne od Nowego Pawłowa począwszy po resztę oraz PSP. Kolejna rzecz jest taka, że straż w Janowej Podlaskim również wyjeżdża w dalszym ciągu na wyjazdy. Ciągle powtarzam o tej ciągłości, o tym, że nikt nie mówi o tym, że jednostki w Janowie Podlaskim nie będzie. Rozumiem ich rozgoryczenie, ale też wielokrotnie czułem rozgoryczenie, siadając do rozmów np. o podpisaniu umowy czy też innych punktach współpracy pomiędzy OSP Janów Podlaski a urzędem, jeszcze wtedy gminy, w tej chwili miejskim.
Jak zaznaczył burmistrz Karol Michałowski, zgłaszają się do niego inni strażacy, którzy chcą utworzyć nową jednostkę OSP.
– Zgłosiła się też do nas grupa osób, którzy stworzyli stowarzyszenie, to jest Ochotnicza Straż Pożarna, która to jest w organizacji w tej chwili, więc jaki będzie dalej bieg sprawy, tego jeszcze nie wiem, dlatego że jak wspomniałem, mowa jest o stowarzyszeniu w organizacji. Dlatego uspokajając, po prostu dajmy jeszcze chwilę czasu na to, aby się to rozwinęło. Mamy jeszcze sporo czasu na rozstrzygnięcie całej sprawy – wskazał burmistrz.
Do Urzędu Miasta Janów Podlaskich dostarczono petycję mieszkańców w sprawie przekazania na własność remizy Ochotniczej Straży Pożarnej. Pod petycją, jak mówią jej inicjatorzy, podpisało się 800 osób, jednak liczba popierających na czas przygotowania materiału do Radia Lublin nie została jeszcze zweryfikowana przez urzędników.
Konflikt pomiędzy OSP a władzami Janowa Podlaskiego, jak twierdzi obecny włodarz tej miejscowości, trwa od lat.
Powodem wypowiedzenia umowy najmu remizy, jak twierdzą urzędnicy, były uchybienia w pracy strażaków, którzy zdaniem urzędu miasta m.in. nie wywiązywali się z odpowiedniego rozliczania za tankowanie paliwa do samochodów służbowych oraz uniemożliwiali przeprowadzenie inwentaryzacji sprzętu strażackiego sfinansowanego przez gminę.
Z tymi zarzutami kategorycznie nie zgadza się zarząd OSP.
MaT / opr. WM
Fot. Małgorzata Tymicka / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Konflikt o remizę. Strażacy mówią o zagrożeniu, burmistrz uspokaja










