Dawną tradycję Podlasia i Lubelszczyzny – wypiekania ciasta weselnego – korowaja, przypomina zespół ludowy Pawłowianki działający przy Gminnym Ośrodku Kultury w Janowi Podlaskim. Nagradzany na prestiżowych festiwalach zespół zaprezentował obrzęd wypiekania tego okazałego drożdżowego ciasta, a zgromadzona na spektaklu publiczność miała okazję skosztować tego wyjątkowego wypieku.
CZYTAJ: „Nie zapominajmy o rozsądku”. Policja apeluje w sprawie kuligów
Jak podkreślają członkinie zespołu, recepturę wypieku korowaja i rytuał związany z jego przygotowaniem pozyskały między innymi od najstarszych mieszkanek regionu. – Teraz na weselach mamy torty, a w dawnych czasach był to korowaj. Drożdżowe ciasto, które piekło się dzień przed weselem – mówi w rozmowie z Radiem Lublin kierowniczka zespołu Danuta Gryglas. – Pieczenie to był cały obrzęd. Babski wieczór, przy którym świętowano i śpiewano, a korowaj był później wnoszony na wesele w formie tortu i dzielony właśnie między gości – dodaje.
– Uczyłyśmy się piec od pani Ani Szpury oraz z przekazu naszych wiekowych mieszkanek Nowego Pawłowa i sąsiedniej wsi – opowiada Anna Chwedoruk. – Pani nam opowiadała o tym, bo pamięta jako dziecko, jak to się odbywało. Starałyśmy się to co nam przekazała właśnie wpleść w ten nasz obrzęd. Generalnie cały scenariusz napisałyśmy same w oparciu o tekst pieśni zamieszczonej w rękopisie przez Jana Ignatiuka. Tam w tej pieśni jest wszystko to co trzeba. Ta cała symbolika zdobienia, co po czym powinno się odbywać, kto powinien piec tego korowaja – dodaje.
– Drożdżowe ciasto trzeba dobrze wyrobić. Chodzi o to, żeby ono wyrosło, żeby było duże, okazałe, ale też żeby nie pękło. To wszystko jak ono się piecze, upiecze, czy jest duże, czy małe, czy pęknięte, czy spalone ma znaczenie potem w przyszłym życiu pary młodej. Jest obciążony, można powiedzieć, wieloma takimi zabobonami – opowiada członkini zespołu. – Na przykład jak pęknie, to na pewno nie będzie miała panna młoda dobrego życia. Najprawdopodobniej będzie zdradzana. Jeżeli wyrośnie duży, będzie szczęście, obfitość. Jeżeli jest pięknie zdobiony, piękne dzieci. Muszą być szyszki, ptaszki i kłosy, żeby się darzyło. Musi być warkocz. Musi być coś koniecznie z nieba, żeby Bóg błogosławił. No i przede wszystkim błogosławieństwo rodziców, czyli krzyż od matki – dodaje.
– Obrzęd pieczenia korowaja był popularny. W dzisiejszych czasach, wszystko co było kiedyś niestety odchodzi w zapomnienie, a my chcemy to ocalić od zapomnienia- podkreśla dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Janowie Podlaskim, Renata Kaczmarek. – Zespół stanął na wysokości zadania, bo pięknie przygotował cały spektakl. Panie są rewelacyjne. Jest to cudowna gra aktorska – dodaje.
POSŁUCHAJ PODCASTU:
Etnosfera
Pieśni, które zaprezentowały podczas obrzędu Pawłowianki zostały wykonane w języku chachłackim – czyli gwarze pogranicza używanej dawniej głównie na Podlasiu i Polesiu.
MaT / opr. PaW
Fot. Małgorzata Tymicka
Pliki dźwiękowe
Korowaj wraca na wesela. Zespół Ludowy Pawłowianki przypomina dawny obrzęd

![Burzliwa noc w Trybunale Konstytucyjnym. Protest przed siedzibą, powrót prezydenta [AKTUALIZACJA] 2 EAttachments9840328e279a9b97a816f7d8a5a195a1c89b0cf xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9840328e279a9b97a816f7d8a5a195a1c89b0cf_xl-350x250.jpg)

![Bez sentymentów na parkiecie. AZS UMCS Lublin podejmie Polonię Warszawa [KONKURS] 4 EAttachments98355782d54731785ae6f82f5f6dc1005cfa426 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments98355782d54731785ae6f82f5f6dc1005cfa426_xl-1-350x250.jpg)


![Ocalić od zapomnienia. 40. kwesta na cmentarzu przy ul. Lipowej [ZDJĘCIA] 7 EAttachments9839264e04bc4f4bd0013d50cdee26be135ac5c xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9839264e04bc4f4bd0013d50cdee26be135ac5c_xl-350x250.jpg)



