Marek Żołnierczuk od kilkudziesięciu lat mieszka i pracuje w Łańcucie. Jednak kilka lat temu na nowo odkrył miejsce swojego dzieciństwa, czyli Turkowice w powiecie hrubieszowskim. Opowiada o nim swoim przyjaciołom, znajomym czy żonie Jadwidze. Często odwiedza to miejsce, zaniedbane już dzisiaj.
Mieszkał tam w latach 50., gdy zakonnice prowadziły zakład dla sierot wojennych, gdzie w zabudowaniach prawosławnych wyświetlane były filmy przywiezione przez kino objazdowe, można się było wykąpać w rzece Huczwie, spotkać uczniów ze szkoły traktorzystów, czy pójść ze świeczką na cmentarzyk z pierwszej wojny, którego losy postanowił zgłębić po latach.
Opowiada o tym niezwykłym miejscu, czym było dla niego i co go tam ciągnie dzisiaj.
Fot. Mariusz Kamiński / nadesłane
Pliki dźwiękowe
Powrót do Turkowic
















