W przedostatniej kolejce sezonu zasadniczego Orlen Basket Ligi Kobiet w niedzielę (02.03) o godzinie 16.00 koszykarki Polskiego Cukru AZS-u UMCS-u Lublin podejmą KGHM BC Polkowice.
Przed meczem z KGHM BC Polkowice z koszykarką Polskiego Cukru AZS-u Lublin Magdaleną Szymkiewicz rozmawia Józef Kufel.
Zanim o tym, co w niedzielę (02.03), wróćmy do poprzedniej kolejki rozgrywek i znakomitego meczu w Gorzowie Wielkopolskim. Okazałe zwycięstwo z PolskąStrefąInwestycji Eneą – 93:84, czy to był wasz najlepszy mecz w tym sezonie?
– Czy w sezonie, ciężko mi powiedzieć, ale jestem przekonana, że w ostatnim czasie na pewno. Po dwóch wcześniejszych porażkach, które były dla nas bardzo bolesne, czułyśmy sportowa złość i wiedziałyśmy, że tego meczu nie możemy przegrać. Już teraz trzymamy naszą passę i miejmy nadzieję, że od tego meczu zaczęłyśmy grać tak jak chcemy – mówi Magdalena Szymkiewicz.
Wygrałyście na bardzo trudnym terenie z drużyną, z którą miałyście rachunki do wyrównania po turnieju o Puchar Polski. Zapytam przewrotnie: czy wtedy tak się nie dało zagrać?
– Myślę, że w każdej z nas, przed tym meczem, była złość po Pucharze, bo grałyśmy niedawno i to my przegrałyśmy. Wiedziałyśmy, że jesteśmy w stanie wygrać ten mecz, więc motywacja była ogromna – tego nie da się ukryć. Każda z nas wiedziała, jaka jest stawka tego meczu – odpowiada Magdalena Szymkiewicz.
Zespół KGHM BC Polkowice z powodu kłopotów finansowo-organizacyjnych jest mocno osłabiony. Od kilku tygodniu niegdysiejszy potentat gra wyłącznie młodymi, polskimi zawodniczkami i przegrywa wszystkie spotkania.
– Wiemy, jaki mamy cel. Wyjdziemy z pełnym zaangażowaniem i koncentracją na ten mecz. Ale nie da się ukryć, że bardziej skupiamy się na późniejszym meczu z Gdynią i play-offach. Choć nie chcę powiedzieć, że mecz z zespołem z Polkowic to będzie treningowe spotkanie – stwierdza Magdalena Szymkiewicz.
Cała rozmowa w materiale wideo:
JK
Fot. RL