• Lublin
  • Biała Podlaska
  • Chełm
  • Hrubieszów
  • Kraśnik
  • Lubartów
  • Łęczna
  • Puławy
  • Świdnik
  • Tomaszów Lubelski
  • Włodawa
  • Zamość
Radio Lublin
weather icon 13°C
PODCASTY
KALENDARIUM
SŁUCHAJ
  • AKTUALNOŚCI
    • LUBLIN
    • BIAŁA PODLASKA
    • CHEŁM
    • HRUBIESZÓW
    • KRAŚNIK
    • LUBARTÓW
    • ŁĘCZNA
    • PUŁAWY
    • ŚWIDNIK
    • TOMASZÓW LUBELSKI
    • WŁODAWA
    • ZAMOŚĆ
    • KRAJ I ŚWIAT
  • SPORT
    • KOSZYKÓWKA
    • PIŁKA NOŻNA
    • PIŁKA RĘCZNA
    • SIATKÓWKA
    • ŻUŻEL
  • MUZYKA
  • KULTURA
  • AGRORADIO
  • MULTIMEDIA
    • GALERIE
    • KONCERTY
    • PODCASTY
    • TV
  • O NAS
    • AUDYCJE
    • KALENDARIUM
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • HISTORIA RADIA
    • WNIOSEK O PATRONAT
    • STUDIO LUBLIN
    • STUDIO IM. BUDKI SUFLERA
    • REKLAMA
    • REGULAMINY i RODO
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • BIP
    • ARCHIWUM
    • KONTAKT
wtorek, 22 września 2026
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
Radio Lublin
  • AKTUALNOŚCI
    • LUBLIN
    • BIAŁA PODLASKA
    • CHEŁM
    • HRUBIESZÓW
    • KRAŚNIK
    • LUBARTÓW
    • ŁĘCZNA
    • PUŁAWY
    • ŚWIDNIK
    • TOMASZÓW LUBELSKI
    • WŁODAWA
    • ZAMOŚĆ
    • KRAJ I ŚWIAT
  • SPORT
    • KOSZYKÓWKA
    • PIŁKA NOŻNA
    • PIŁKA RĘCZNA
    • SIATKÓWKA
    • ŻUŻEL
  • MUZYKA
  • KULTURA
  • AGRORADIO
  • MULTIMEDIA
    • GALERIE
    • KONCERTY
    • PODCASTY
    • TV
  • O NAS
    • AUDYCJE
    • KALENDARIUM
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • HISTORIA RADIA
    • WNIOSEK O PATRONAT
    • STUDIO LUBLIN
    • STUDIO IM. BUDKI SUFLERA
    • REKLAMA
    • REGULAMINY i RODO
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • BIP
    • ARCHIWUM
    • KONTAKT
Radio Lublin

Radio Lublin > Wiadomości > Jak polscy motocykliści pokrzyżowali plany Hitlera

Jak polscy motocykliści pokrzyżowali plany Hitlera

22 lipca 2024 / 07:10
A A
motocykl1 2024 07 22 071223
Udostępnij na FacebookUdostępnij na TwitterKod QR

22 lipca 1934 r. Polacy wygrali rajd motocyklowy „2000 km przez Niemcy”. Nikt się tego nie spodziewał, orkiestra w pośpiechu poszukiwała nut polskiego hymnu. Do organizacji tej imprezy kanclerz III Rzeszy Adolf Hitler skierował ponad 100 tys. osób. Głównym celem było zwycięstwo niemieckich zawodników.

Spektakularnym wyczynem sportowym Polaków jadących motocyklem Harley-Davidson było zwycięstwo w międzynarodowym rajdzie „2000 km przez Niemcy”, który odbywał się od 21 do 22 lipca 1934 r. Witalis Rynkiewicz i Józef Docha zwyciężyli w tych zawodach.

Wielka propagandowa impreza

Była to wielka propagandowa impreza zorganizowana przez Niemców zaledwie półtora roku po dojściu Hitlera do władzy. Na starcie stanęło 1046 motocykli, w tym trzy załogi z Polski: Rynkiewicz i Docha, Bielawski i Potajało oraz Sypniewski z pilotem, którego nazwiska nie udało się ustalić. Był to pierwszy start Polaków w tej imprezie. Do mety dotarło tylko 698 pojazdów, a na trasie zginęło czterech zawodników, co najlepiej obrazuje trudy tego rajdu.

– Na bezpośredni rozkaz Hitlera imprezę zabezpieczało ponad 100 tys. członków bojówek SS, SA, żołnierzy Reichswery oraz policjantów. Trasa rajdu obstawiona była szpalerami wojska, co miało wywołać efekt propagandowy. Niemcy robili wszystko, aby udowodnić zagranicznym gościom, do czego zdolny jest ich przemysł motoryzacyjny zaprzęgnięty na potrzeby armii, gdyż niemieccy rajdowcy startowali na rodzimych konstrukcjach – powiedział PAP historyk dr Bartosz Zakrzewski ze Stowarzyszenia Historyków Wojskowości. – Udział w rajdzie wzięło ponad 1000 motocyklistów, z czego około 600 stanowili Niemcy – najlepsi kierowcy wojskowi na specjalnie przygotowanych motocyklach BMW – dodał.

CZYTAJ: 80. rocznica likwidacji obozu koncentracyjnego na Majdanku [ZDJĘCIA]

Bezpośrednio po imprezie Polscy zawodnicy wspominali: – Na schodach prowadzących do gmachu ustawiono trybunę. Stwierdzamy bardzo przyjemny dla nas widok, po dwóch stronach skrzydeł gmachu na wysokich masztach z lewej strony pierwsza z brzegu naprzeciw chorągwi państwowej niemieckiej powiewa flaga Polski z białym orłem, a dopiero dalej flagi innych państw. Zrozumieliśmy, że za naszą to przyczyną doszło do tej miłej manifestacji.

Ich relacja z rajdu została opublikowana kilka dni po powrocie do Polski na łamach magazynu „Motocykl i Cyclecar”. Na okładce tego wydania umieszczono zdjęcie obu bohaterów na motocyklu ze zwycięskim pucharem.

„To nie były przelewki”

Po 34 latach, w styczniu 1968 r., przywołano pamięć o tym spektakularnym zwycięstwie za sprawą wywiadu z Witalisem Rynkiewiczem opublikowanym w tygodniku „Motor”. Tak wówczas wspominał przebieg imprezy Rynkiewicz: – Moim życiowym sukcesem było zwycięstwo w bardzo trudnej imprezie – „2000 kilometrów przez Niemcy”. Był rok 1934 i mój macierzysty klub Legia wysłał na tę imprezę trzy załogi: Bielawskiego i Sypniewskiego z pilotami oraz mnie z nieżyjącym już Józefem Dochą. Trzeba było przejechać 2000 km non stop z Berlina do Baden-Baden, a w mojej klasie organizatorzy założyli przeciętną 70 km/h! Przygotowałem mojego harleya, jak można było najlepiej, załadowaliśmy go do pociągu i ruszyliśmy do granicy. Stamtąd już na motocyklu do Berlina. Dopiero po przybyciu na miejsce startu okazało się, co to za impreza. Głównym jej patronem był Hitler, który chciał przez nią pokazać światu, do czego zdolna jest armia niemiecka.

Rynkiewicz opowiadał dalej: „- Proponowano nam przed startem komplet opon Continental za darmo, lecz podziękowaliśmy, twierdząc, że nasze Stomile nam wystarczą. Na każdym punkcie kontroli czasu oferowano nam kanapki, herbatę, kawę, nie pozwalali samemu tankować paliwa, natomiast po przyjeździe do stolika sędziowskiego obskakiwali nas mechanicy, skrupulatnie wyszukując usterek, aby je natychmiast usunąć. W takiej atmosferze ostentacyjnej opieki niełatwo było jechać, ale musieliśmy, i to szybko. Już po kilkudziesięciu kilometrach zorientowaliśmy się z Dochą, że ten rajd to nie przelewki. W pewnym momencie w nocy, na bardzo trudnym odcinku trasy, biegnącym przez góry, zjeżdżamy po drodze z ostrym spadkiem, gdy w świetle dodatkowych reflektorów dojrzałem dość ciasny zakręt. Zacząłem dość wcześnie hamować, bo przecież nie znaliśmy trasy, nie przejeżdżaliśmy jej przed startem. Tuż przez wejściem w ten wiraż wyprzedziła nas załoga Niemców. W pierwszej chwili zazdrościłem im, że znali trasę i dokładnie wiedzieli, jak jechać na każdym odcinku. Ale ten, który mnie wtedy wyprzedził na tym zakręcie, przeliczył się – na naszych oczach wypadł z drogi, i to z takim impetem, że biegnący zaraz w jego kierunku sanitariusze, bo stali na całej trasie co kilkanaście metrów, nie mieli już nic do roboty.

Zero opóźnienia

Polska załoga Rynkiewicz–Docha wystartowała motocyklem Harley-Davidson z wózkiem bocznym. Jazda takim pojazdem bardzo różniła się od jazdy motocyklem solowym. O tym wspominał też Rynkiewicz: – Mój pilot – Józek Docha – był świetnym kierowcą, ale niewiele jeździł na motocyklu z wózkiem, do którego trzeba się jednak przyzwyczaić. Po kilkunastu godzinach jazdy nie czułem już rąk i Docha zaczął prowadzić. To był zawodnik o niebywałej odwadze; zdał sobie sprawę z tego, że z wózkiem jeździ się inaczej, i początkowo prowadził ostrożnie, ale już po kilku kilometrach wyciągał z harleya, co było można, i w rezultacie na jednym z ostrzejszych zakrętów byłby wpadł do rowu. Byłem tak podniecony walką na trasie, że nie zauważyłem nawet, co się stało. Docha wyprowadził jednak motocykl z niebezpiecznej sytuacji, lecz zaraz potem ku mojemu zdziwieniu powiedział: 'Trzymaj kierownicę i przesiadaj się na moje miejsce; szkoda czasu na zatrzymywanie się!”. I w ten sposób w czasie jazdy znowu wróciłem na siodełko. Docha był dobrym zawodnikiem – wiedział, że trzeba jechać bardzo szybko, ale także i to, że do motocykla z wózkiem trzeba się przyzwyczaić.

CZYTAJ: 93 lata temu potężna trąba powietrzna spustoszyła Lublin. Kataklizm zebrał śmiertelne żniwo

Przed samą metą polskich zawodników dopadł pech, niewiele brakowało, a straciliby wywalczoną z trudem pozycję: – Dojeżdżaliśmy już do mety w Baden-Baden. Dostrzegaliśmy z dala światła tego kurortu, gdy odezwał się łańcuch. Wiedzieliśmy już, że mamy szanse na dobre miejsce, a tu przed samą metą pech! Było kilka minut zapasu w wyznaczonym czasie, więc zdecydowaliśmy się przynajmniej zobaczyć, co się stało. Na szczęście trzeba było tylko napiąć nieco łańcuch; zrobiliśmy to bardzo szybko i dalej do mety – wspominał Rynkiewicz.

– Wjazd do miasta prowadził tak krętymi serpentynami, iż niemożliwe było jechać szybciej niż 30–40 km/godz. Na domiar złego liczne zakręty wydłużały tak trasę dojazdu, że była ona dwukrotnie dłuższa, niż się wydawało z daleka. W końcu dotarliśmy do mety. Kiedy oddano mi kartę po ostemplowaniu na mecie i zobaczyłem wydrukowany wynik: 0.00,0 opóźnienia na całej trasie – nasze szczęście nie miało granic. Wiedzieliśmy, że wygraliśmy ten morderczy rajd! – wspominał Rynkiewicz.

Największy sukces Polaków

– Niemcy liczyli na sukces swoich zawodników – wydelegowali 600 najlepszych motocyklistów, z których większość już dwa tygodnie przed startem ćwiczyła na trasie rajdu. Niemcy byli pewni, że któryś z nich musi wygrać. Dużo wcześniej trasę rajdu, przewidywaną wygraną oraz ceremonię rozdania nagród, zaplanowano i wyreżyserowano jako wielkie wydarzenie propagandowe  – tłumaczył Zakrzewski. – Nikt nie przypuszczał, że ktokolwiek może pokrzyżować te plany – dodał.

– Przy rozdawaniu nagród, tuż przed rozpoczęciem uroczystości, w całym Baden-Baden zgasło światło. W tej samej sekundzie na okolicznych wzgórzach zaczęły się zapalać na drzewach światełka. Umieszczone w gałęziach lampki z oliwą połączono lontem, więc zapalały się kolejno. Dopiero po dłuższej chwili wszystkie te lampki stworzyły wizerunek Hitlera. Potem zapalono światła w mieście i w obecności palącego się nadal „portretu” wręczono nam nagrodę za pierwsze miejsce. Chyba nie najlepiej czuli się Niemcy, kiedy musieli nam zagrać Mazurka Dąbrowskiego! To była duża rzecz wiedzieć, że dało się radę tej wielkiej machinie – wspominał Rynkiewicz.

–  Zwycięstwo polskich motocyklistów w 1934 roku w rajdzie „2000 kilometrów przez Niemcy” było największym sukcesem polskich zawodników tej dyscypliny na arenie międzynarodowej w dwudziestoleciu międzywojennym – podkreślił dr Bartosz Zakrzewski.

RL / PAP / opr. ToMa

Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Tagi: motocyklciekawostkiradjKraj i Świat
REKLAMA

Czytaj także

EAttachments9763593f8e5d8fe729ee9f1dddaa0171defae40 xl
Wiadomości

11-latek toporkiem zaatakował uczennicę. Dziewczynka trafiła do szpitala

22 września 2026
EAttachments97628542dc04252bb8f6a30a030ccf910be4cfe xl
Wiadomości

„Zakończyło się operowanie wojskowego lotnictwa”. Alerty RCB w województwie lubelskim

21 września 2026
EAttachments9760290e40c7b1728c80042e9a08239d8d4f2af xl
Wiadomości

Przemysław Czarnek: wyjście z UE wbrew interesom Polski, ale będziemy negować unijne absurdy

20 września 2026
EAttachments9759223fd869b9d5055fae77f1d2abd41a7a1e6 xl
Wiadomości

Burzowa i wietrzna niedziela. W poniedziałek ochłodzenie

20 września 2026
EAttachments9759875465cbba3b96853c01b5f2e553cbf59c0 xl
Wiadomości

Osiem osób zginęło na polskich drogach. Policja podsumowała sobotę

20 września 2026
EAttachments9757622b4db66a961cdc46aa561567892898c08 xl
Wiadomości

„Ojczyzna” Pawła Pawlikowskiego polskim kandydatem do Oscara

18 września 2026
EAttachments975532155d6f12fefac65bdc7b040d15bf74f3b xl
Wiadomości

Premier: w planie Rosji są hybrydowe uderzenia dronami i rakietami na państwa wspierające Ukrainę, w tym Polskę

17 września 2026
EAttachments9754469ca58aa2fb72aa7b68837afe0821d2f64 xl
Wiadomości

Premier: Bardzo blisko polskiej granicy doszło do masywnej eksplozji

17 września 2026
Następna wiadomość
mid epa11490669 2024 07 22 072936

Światowi przywódcy o rezygnacji Joe Bidena z kandydowania na prezydenta USA

Ciekawostki

Lublin wśród najlepszych miast do życia w Polsce

Zmiana trybu życia kotów na niewychodzący jest korzystna dla zwierząt i właścicieli

Ekspertka: Człowiek jest dla kota ważnym elementem świata, a nie tylko kimś, kto napełnia miskę

Balony znów nad Nałęczowem. Wcześniej loty odwołał upał

Kręcili w pałacu. Kultowy serial powstaje w Lubelskiem [ZDJĘCIA]

Kolory mogą zdradzić stan zdrowia. Aplikacja naukowca z Politechniki Lubelskiej

O tym się mówiło

14.09.2026 Czy na pewno? – „Fejkowy” medal Natalii Bukowieckiej

„Wielkość każdego państwa tkwi w tradycji.” Dożynki Wojewódzkie w Świdniku

Coraz mniej pierwszaków w Zamościu. „Niż demograficzny robi swoje”

03.09.2026 Pożyteczni

15.09.2026 Na zdrowie – o nowotworze prostaty

„Poszukiwany”. Policyjna akcja zakończona sukcesem

REKLAMA

Radio Lublin S.A. w likwidacji
ul. Obrońców Pokoju 2
20-030 Lublin
tel. 81 53 64 200
fax 81 532 87 28
e-mail: poczta@radiolublin.pl

Partnerzy
Reklama
Kontakt
BIP
Praca Lublin
Praca IT Poznań

NASZE
CZĘSTOTLIWOŚCI:

102.2 MHz -Lublin
103.1 MHz -Ryki

103.2 MHz -Zamość
100.9 MHz -Chełm

93.1 MHz -Biała Podlaska

© 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • AKTUALNOŚCI
    • LUBLIN
    • BIAŁA PODLASKA
    • CHEŁM
    • HRUBIESZÓW
    • KRAŚNIK
    • LUBARTÓW
    • ŁĘCZNA
    • PUŁAWY
    • ŚWIDNIK
    • TOMASZÓW LUBELSKI
    • WŁODAWA
    • ZAMOŚĆ
    • KRAJ I ŚWIAT
  • SPORT
    • KOSZYKÓWKA
    • PIŁKA NOŻNA
    • PIŁKA RĘCZNA
    • SIATKÓWKA
    • ŻUŻEL
  • MUZYKA
  • KULTURA
  • AGRORADIO
  • MULTIMEDIA
    • GALERIE
    • KONCERTY
    • PODCASTY
    • TV
  • O NAS
    • AUDYCJE
    • KALENDARIUM
    • RAMÓWKA
    • LUDZIE RADIA
    • HISTORIA RADIA
    • WNIOSEK O PATRONAT
    • STUDIO LUBLIN
    • STUDIO IM. BUDKI SUFLERA
    • REKLAMA
    • REGULAMINY i RODO
    • POLITYKA PRYWATNOŚCI
    • BIP
    • ARCHIWUM
    • KONTAKT

© 2026 Wszelkie prawa zastrzeżone. Radio Lublin S.A. w likwidacji

Ta witryna wykorzystuje cookie. Kontynuując przeglądanie wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Zachęcamy do odwiedzenia naszej strony Polityki prywatności.
Przejdź do treści
Otwórz pasek narzędzi Narzędzia ułatwień

Narzędzia ułatwień

  • Powiększ tekstPowiększ tekst
  • Zmniejsz tekstZmniejsz tekst
  • KontrastKontrast
  • NegatywNegatyw
  • Podkreśl linkiPodkreśl linki
  • Czcionka alternatywnaCzcionka alternatywna
  • Resetuj Resetuj