Nietrzeźwy 60-latek, który jechał z dzieckiem na quadzie i uderzył w budynek usłyszał zarzuty narażenia chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Do zdarzenia doszło w gminie Dębowa Kłoda w powiecie parczewskim.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że pijany 60-latek przyjechał quadem na prywatną posesję do swojego znajomego. W trakcie odwiedzin posadził na przód włączonego quada 7-latka, który w pewnym momencie nacisnął na gaz. Pojazd gwałtownie ruszył uderzając w ścianę budynku. 60-latek utrzymał się na pojeździe, ale dziecko uderzyło głową w budynek i spadło. Mężczyzna uciekł, a dziecko trafiło do szpitala.
CZYTAJ: Tragedia w gminie Kąkolewnica. Zginął 14-latek kierujący quadem
Policjanci zatrzymali 60-latka. Miał 4 promile alkoholu w organizmie. Okazało się także, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, a pojazd którym się poruszał jest nieubezpieczony i niedopuszczony do ruchu. 60-latek usłyszał zarzuty. Grozi mu do 3 lat więzienia.
RyK / opr. LisA
Fot. KPP Parczew
