Anna Kovalova: Jest jednym z najważniejszych głosów współczesnej Ukrainy, ale nie jest to także anonimowa postać dla Polaków. Zapraszam Państwa na rozmowę z Serhijem Żadanem. Witam przy mikrofonie – Anna Kovalova
———————————————
Serhij Żadan jest jednym z najwybitniejszych współczesnych ukraińskich pisarzy i poetów, społecznikiem, muzykiem, a od 2024 roku także żołnierzem 13. Brygady Gwardii Narodowej Ukrainy „Khartiia”. W maju tego roku został uhonorowany tytułem doktora honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego – najwyższym wyróżnieniem akademickim przyznawanym przez uczelnię. Spotkaliśmy się w Lublinie podczas Wschodniego Ekspresu Literatury – programu literackiego festiwalu Wschód Kultury – Inne Brzmienia. Na początku naszej rozmowy zapytałam Serhija Żadana, co oznacza dla niego otrzymanie tytułu doktora honoris causa Uniwersytetu Wrocławskiego.
Serhij Żadan: Wydaje mi się, że to wyraz solidarności z nami, z Ukraińcami i z Ukrainą. Przede wszystkim chciałbym serdecznie podziękować władzom Uniwersytetu Wrocławskiego oraz całemu środowisku naukowemu. Wielokrotnie bywałem we Wrocławiu i wiem, że mieszka tam liczna społeczność ukraińska – wielu Ukraińców studiuje, pracuje i żyje w tym mieście, a po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji wielu znalazło tam schronienie. Była to dla mnie kolejna okazja, by podziękować stronie polskiej i obywatelom Polski za solidarność oraz wsparcie dla Ukrainy. Myślę też, że niezwykle ważne jest to, iż polskie środowisko akademickie i naukowe wspiera nas nie tylko w kontekście wojny, lecz także w zakresie edukacji i współpracy naukowej. To ma ogromne znaczenie. Wojna się skończy, nasze uniwersytety pozostaną i zajęcia w salach wykładowych zostaną wznowione. Dlatego tak ważne jest budowanie normalnych, pełnowartościowych i opartych na wzajemnym szacunku relacji ze środowiskami akademickimi i naukowymi Polski oraz innych krajów Europy.
Anna Kovalova: Czy jest dziś jeszcze miejsce na prawdziwą radość?
Serhij Żadan: Prawdziwą radość dają dziś płonące rosyjskie rafinerie. Prawdziwą radość przynoszą wydarzenia na froncie, kiedy naszym udaje się posunąć naprzód albo zniszczyć sprzęt wojskowy czy siłę żywą przeciwnika. Oczywiście wiele spraw zostało dziś odłożonych na później, podobnie jak wiele emocji. Nie ma już beztroski, lekkości ani poczucia pełni życia. Trudno je odczuwać, skoro już piąty rok trwa w naszym kraju wielka, totalna wojna, która dotyka każdego. Każdego dnia docierają wiadomości o ostrzałach i, niestety, każdego dnia słyszymy o śmierci kolejnych ludzi. W takiej sytuacji trudno po prostu się cieszyć. Myślę raczej, że powinniśmy pielęgnować w sobie wdzięczność, szacunek i przekonanie, że wszystko, co robimy, ma sens.
Anna Kovalova: To wszystko jest przecież niezwykle trudne. Co daje Panu siłę?
Serhij Żadan: Nie można żyć nieustannie z poczuciem winy, z przekonaniem, że robi się za mało, z potrzebą ciągłego usprawiedliwiania się, w lęku i strachu, bo to bardzo szybko wypala człowieka od środka. Dlatego uważam, że nawet w tej sytuacji, nawet w tak ciężkich warunkach, ludzie powinni pamiętać, że życie trwa. Że są dla kogoś ważni, że ktoś ich potrzebuje, że ktoś ich kocha i że oni sami również kogoś kochają. Wracając więc do Pani pytania o to, jak wytrwać – trzeba trzymać się ludzi. To właśnie ludzie są największym źródłem miłości, siły i poczucia bezpieczeństwa. Warto być blisko dobrych, jasnych ludzi, którzy robią coś wartościowego i niosą dobro. To właśnie daje siłę.
Anna Kovalova: Jak dziś wygląda Pana ukochany Charków? Jak bardzo się zmienił? Wiadomo, że wiele zostało zniszczone, ale czy zmienili się także ludzie?
Serhij Żadan: Oczywiście Charków został poważnie zniszczony. Jest wiele zrujnowanych budynków, przede wszystkim tych, które ucierpiały w pierwszych tygodniach i miesiącach pełnoskalowej inwazji. Ale Charków nie jest zrujnowanym miastem. To miasto, które żyje, które pozostało sobą i nie utraciło swojego charakteru – silnego, nieustępliwego charakteru. Mieszka tu bardzo wielu ludzi, jest mnóstwo młodych osób. Charków to piękne, zielone miasto. Co prawda teraz jest tu równie gorąco, jak u Państwa. To miejsce, które łączy odporność i siłę z wielką mądrością oraz serdecznością. Dziś mieszka tu wielu przesiedleńców wewnętrznych – znaleźli w naszym mieście swój dom. Jest też wielu żołnierzy, którzy bronią miasta, dzięki czemu jest ono chronione. Wielu charkowian zostało na miejscu, a część wróciła po wyjeździe z pierwszych tygodni wojny. Charkowianie kochają swoje miasto i dlatego zawsze ciągnie ich z powrotem.
Anna Kovalova: Mieszka Pan cały czas w Charkowie. Prawda?
Serhij Żadan: Tak, oczywiście z wyjątkiem wyjazdów. Bardzo kocham Charków i nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby się stamtąd wyprowadzić.
Anna Kovalova: Czy mogę zapytać, jaki był najtrudniejszy moment od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę?
Serhij Żadan: Oczywiście były to pierwsze dni. Kiedy widzisz nad Charkowem rosyjskie samoloty bombardujące centrum miasta. Bardzo dobrze pamiętam jeden z pierwszych dni wojny. Stałem razem ze Slawoju Wakarczukiem i naszymi znajomymi w centrum miasta. Widzieliśmy rosyjski samolot, słyszeliśmy eksplozje, widzieliśmy bombę, która spadła w pobliżu ratusza. Bardzo trudno było to wszystko psychicznie zaakceptować, kiedy człowiek uświadamiał sobie, że to już się nie zatrzyma – wojna naprawdę się zaczęła, stara rzeczywistość się skończyła i rozpoczęło się zupełnie nowe życie. Wie Pani, wojna przecież rozpoczęła się już w 2014 roku. Nasza grupa działała jako wolontariusze w obwodach donieckim i ługańskim od samego początku. Widzieliśmy, że wojna trwa. To była prawdziwa wojna – ginęli ludzie, niszczono miasta i wsie. Obserwowaliśmy to wszystko na własne oczy. Dla części obywateli była to jednak wojna odległa, jakby nie ich. To paradoks, bo Charków leży zaledwie pięćdziesiąt kilometrów od granicy z Rosją. Już od 2014 roku połączenia kolejowe z Rosją były zawieszone, ale ludzie nadal przekraczali granicę — taksówkami czy autobusami. To było bardzo dziwne: dwieście kilometrów stąd trwały walki z Rosjanami, a tutaj ludzie zamawiali taksówkę i jechali do Biełgorodu. Po 24 lutego 2022 roku wszystko jednak zmieniło się całkowicie. Charków jako miasto przygraniczne jako pierwszy stanął na drodze rosyjskich kolumn wojskowych. Dotychczasowa rzeczywistość rozpadła się w jednej chwili i rozpoczęło się zupełnie inne życie – życie w warunkach wojny. Pierwsze miesiące w Charkowie były niezwykle ciężkie. Miasto było dosłownie nieustannie ostrzeliwane. Najpierw z powietrza, później przez artylerię. Rosjanie stali już na obrzeżach miasta, przy obwodnicy. Później nasze wojska przeprowadziły kontratak i kontrofensywę, odrzuciły Rosjan, dzięki czemu sytuacja nieco się poprawiła. Mimo to Charków, podobnie jak wszystkie ukraińskie miasta, nadal pozostaje wielkim celem ataków. Pociski spadają niemal każdego dnia i mogą trafić dosłownie wszędzie. Dlatego z jednej strony Charków jest dużym, zielonym i pięknym miastem, a z drugiej – miejscem, w którym w każdej chwili może rozlec się syrena alarmu lotniczego i nastąpić wybuch.
Anna Kovalova: Moim gościem był Serhij Żadan. Rozmowę nagraliśmy przy okazji spotkania poświęconego książce „Walka bez reguł” w przekładzie Aleksandry Zińczuk. To jednak nie koniec naszej rozmowy – na jej drugą część zapraszam Państwa już za tydzień. Dodam, że książkę „Walka bez reguł” mogą Państwo nabyć w Warsztatach Kultury. Dziękuję Państwu za dziś. Do usłyszenia za tydzień. Anna Kovalova, Radio Lublin.
Fot. Tomasz Sikora
__________________________________________________________________
А зараз ви можете прослухати українською мовою.
Анна Ковальова: Він є одним із найважливіших голосів сучасної України, але водночас це добре відома постать і для поляків. Запрошую вас на розмову із Сергієм Жаданом. Вітаю, біля мікрофона – Анна Ковальова.
—————–
Сергій Жадан – один із найвизначніших сучасних українських письменників і поетів, громадський діяч, музикант, а від 2024 року також військовослужбовець 13-ї бригади Національної гвардії України «Хартія». У травні цього року він був удостоєний звання почесного доктора Вроцлавського університету – найвищої академічної відзнаки, яку присвоює цей навчальний заклад. Ми зустрілися з Сергієм Жаданом у Любліні під час «Східного експресу літератури» – літературної програми фестивалю «Схід культури – Інші звуки». На початку нашої розмови я запитала Сергія Жадана, що для нього означає отримання звання почесного доктора Вроцлавського університету.
Сергій Жадан: Мені здається, це вияв солідарності з нами, українцями, з Україною. І, безперечно, величезна подяка ректорату Вроцлавського університету, усій науковій спільноті. Я неодноразово був у Вроцлаві й знаю, що там велика українська громада: багато українців навчаються, працюють, живуть, і багато хто виїхав туди після початку повномасштабного вторгнення. Тому для мене це була можливість ще раз подякувати польській стороні, громадянам Польщі за солідарність і підтримку України. Ну і, мені здається, дуже важливо, що академічна й наукова спільнота Польщі підтримує нас не лише в контексті війни, а й у контексті освіти, академічної співпраці. Мені здається, це дуже важливо. Війна завершиться, наші університети залишаться, навчання в аудиторіях відновиться. І дуже важливо мати нормальні, повноцінні, взаємочесні стосунки з академічними й науковими спільнотами Польщі та інших країн Європи.
Анна Ковальова: Є зараз місце для повноцінної радості?
Сергій Жадан: Повноцінна радість зараз – від згорілих російських НПЗ. Повноцінна радість – від подій на фронті, коли нашим вдається просунутися вперед або знищити ворожу техніку чи живу силу ворога. Усе інше… Зрозуміло, що зараз багато речей поставлено на паузу, зокрема й багато емоцій. І, ясна річ, якоїсь безтурботності, легкості та відчуття повноти буття зараз немає. Дуже важко це відчувати, тому що вже п’ятий рік у країні триває велика, тотальна війна, яка стосується всіх. Щодня ти дізнаєшся про обстріли, щодня, на превеликий жаль, дізнаєшся про загибель людей. Тому в такій ситуації якось тішитися не дуже виходить. Скоріше, знову ж таки, слід пам’ятати про почуття вдячності, почуття поваги й відчуття того, що все, що ми робимо, – недаремно.
Анна Ковальова: Як виходить триматися зараз, у цей час? Зрозуміло, що все це дуже важко переживати. Але все ж таки, що вас тримає?
Сергій Жадан: Не можна жити постійно з почуттям провини, почуттям недостатньої включеності, почуттям самовиправдання, тривоги й страху, бо це дуже швидко випалює тебе зсередини. Тому я якраз за те, щоб люди навіть у цій ситуації, навіть за цих тяжких умов, пам’ятали, що життя триває. І що вони справді є близькими для когось, що вони справді комусь потрібні, що їх хтось любить і що вони когось люблять.
Тому, повертаючись до вашого питання, як триматися, – триматися потрібно за людей. Люди – це джерело найбільшої любові, найбільшої сили й найбільшої впевненості. Тому потрібно триматися за світлих людей, які роблять хороші, позитивні речі. Це дає сили.
Анна Ковальова: Як зараз Харків стоїть? Як він змінився? Зрозуміло, що зруйнований, але чи люди змінилися?
Сергій Жадан: Та послухайте, це, знову ж таки, один зі стереотипів. Харків, безперечно, поруйнований. Безперечно, є багато зруйнованих будинків, передусім тих, які були знищені в перші тижні та перші місяці повномасштабного вторгнення. Але Харків – це не поруйноване місто. Харків – це місто, яке живе, яке лишається собою, не втрачає свого характеру – такого сильного, запеклого характеру. Харків – місто, де живе велика кількість людей, багато молоді. Харків – красиве, зелене місто. Зараз, щоправда, спекотно так само, як і у вас. Це місто поєднує стійкість і силу, а разом із тим – велику мудрість і сердечність. У Харкові сьогодні живе багато внутрішньо переміщених осіб – вони залишилися в нашому місті. Багато військових – вони охороняють місто, місто захищене. І багато харків’ян залишилися, а хтось повернувся після того, як виїхав у перші тижні. Харків’яни люблять своє місто, тому їх тягне назад.
Анна Ковальова: Ви весь час у Харкові?
Сергій Жадан: Так, крім якихось поїздок, звичайно. Я дуже люблю Харків, і в мене ніколи не було думки звідти кудись їхати.
Анна Ковальова: Можу запитати про найважчий момент за ці роки великої війни?
Сергій Жадан: Перші дні, звичайно. Коли ти бачиш, як над Харковом літають російські літаки й просто авіабомбами знищують центр міста. Я дуже добре пам’ятаю один із перших днів війни. Ми стояли зі Славою Вакарчуком у центрі міста зі знайомими й бачили, як летить російський літак, як відбуваються ці вибухи, як бомба впала біля нашої міськради. Важко було психологічно все це прийняти, коли ти розумієш: усе, це вже не зупиниться, війна почалася, стара реальність зламалася й починається щось інше. Ви знаєте, війна ж почалася у 2014 році. Наша компанія, наша команда працювала як волонтери на Донеччині та Луганщині з 2014 року. Ми бачили, що війна триває. Це була справжня війна, тому що в ній гинули люди, нищилися міста і села. Ми все це спостерігали. Але для частини громадян ця війна була дистанційованою – не їхньою війною, десь далеко. І це парадоксально, тому що Харків фактично за 50 кілометрів від російського кордону. У нас ще з 2014 року було перекрито залізничне сполучення з Росією, але люди продовжували їздити через кордон – на таксі, автобусами. Це було дуже дивно: тут за двісті кілометрів триває війна, бої з росіянами, а тут люди замовляють таксі й їдуть у Бєлгород. Але от після 24 лютого 2022 року все змінилося докорінно. Харків був прикордонним містом і першим зустрів російські колони. Ця реальність зламалася в одну мить, і почалося зовсім інше життя – життя в умовах війни. Перші місяці в Харкові були дуже важкими: місто буквально обстрілювали. Спочатку -авіацією, потім – артилерією. Росіяни стояли на околицях міста, на окружній дорозі. Потім наші провели контратаку, контрнаступ, відкинули росіян, і стало трохи простіше. Хоча й далі Харків, як і всі українські міста, залишається великою мішенню. Прилітає майже щодня, прилітає випадково – будь-куди. Тому, з одного боку, Харків – це велике, зелене, красиве місто, а з іншого – місто, де будь-якої миті може пролунати повітряна тривога і вибух.
Анна Ковальова: Моїм гостем був Сергій Жадан. Розмову ми записали з нагоди зустрічі, присвяченої книжці «Бої без правил» у перекладі Aлександри Зіньчук. Але це ще не кінець нашої розмови – на другу її частину запрошую вас вже за тиждень. Додам, що книжку «Бої без правил» можна придбати у «Warsztatach kultury» у Любліні. Дякую за увагу. До зустрічі наступного тижня. Анна Ковальова, Радіо Люблін.
Pliki dźwiękowe
05.07.2026 Borszcz Ukraiński po Lubelsku UA
05.07.2026 Borszcz Ukraiński po Lubelsku PL
05.07.2026 Borszcz Ukraiński po Lubelsku

![Wpinki w kształcie kwiatu lnu. Konfederacja przypomina o ofiarach Wołynia [ZDJĘCIA] 2 EAttachments9629983dce489561fa5581a5d35d611e6c467e0 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/EAttachments9629983dce489561fa5581a5d35d611e6c467e0_xl-350x250.jpg)








