Cenne wyjazdowe zwycięstwo żużlowców Orlen Oil Motoru Lublin. W 10. kolejce PGE Ekstraligi „Koziołki” na wyjeździe wygrały ze Stelmetem Falubaz Zielona Góra 50:40.
Wydarzeniem meczu był powrót nieobecnego w ostatnich spotkaniach z powodu kontuzji Fredrika Lindgrena. Zabrakło za to Bartosza Bańbora, który w sobotę doznał urazu podczas turnieju eliminacyjnego Speedway Grand Prix 2 w słoweńskim Krsko.
Z wygranej i powrotu Szweda cieszy się menedżer Motoru Jacek Ziółkowski. – Fajnie, cieszymy się, że Freddie wziął udział w zawodach i naprawdę pokazał się z bardzo dobrej strony. Myślę, że z treningu na trening i z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Szkoda, że straciliśmy wczoraj Bartka. Nie wiemy, na jak długo, ale cóż, są 2 punkty i dalej walczymy o tę czwórkę, chociaż to wcale nie jest jeszcze łatwa sprawa – mówi Ziółkowski.
Komplementów pod adresem Szweda nie szczędzi Martin Vaculik. – Mega cieszę się z tej bardzo ważnej dla nas wygranej. Cieszę się, że Freddie wrócił. Tak się ucieszyłem, jak go dzisiaj zobaczyłem jak chyba jeszcze nigdy. Wielkie dzięki dla niego za to, że do nas wrócił, że nam pomógł. To, jak dzisiaj pojechał, to było mistrzostwo świata. Naprawdę dał z siebie wszystko. Dziękuję jemu, całej drużynie. Wierzę w to, że to jest ten moment i będzie dobrze.
W pierwszym spotkaniu na torze przy Al. Zygmuntowskich w Lublinie Orlen Oil Motor wygrał 48:42, dzięki czemu zdobył punkt bonusowy.
W niedzielę w Zielonej Górze dla Motoru punktowali: Zmarzlik 11, Cierniak 10, Woryna 9, Vaculik 8, Lindgren 6, Cerjak 4, Jaworski 2.
GCh
Fot. GC / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Jacek Ziółkowski
Martin Vaculik










