Zbliżają się wakacje, a to bardzo trudny czas dla Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. Wielu dawców wyjeżdża na wypoczynek, a liczba operacji czy zabiegów nie zmniejsza się. Stąd ciągłe apele o oddawanie krwi.
Fot. Sebastian Pawlak
Nasz reporter rozmawiał dziś z pracownikami i dawcami w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie.
– Wiele razy już oddawałem. Od 2011 roku. 45 litrów? Jakie benefity z tego są? Poza orzeszkami ziemnymi, czekolad, już nie ma. Dwa dni wolnego?
– Czujemy to już w grupie 0-, A-, już trochę mamy wakacyjne stany i apelujemy od ładnych kilku dni do dawców – mówi Małgorzata Orzeł, dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. – Sezon wakacyjny oznacza dla nas, że wydajemy nie mniej krwi niż w pozostałych okresach w roku. Natomiast ten zapas, który pozostaje nam w ekspedycji, jest znacznie mniejszy, więc to oznacza dla nas niepokój, czy na pewno na jutro nam tej krwi wystarczy. Pacjenci nie mają przerwy w chorowaniu na wakacje, wypadków z reguły niestety w związku ze wzmożonym ruchem na drogach jest więcej, także wypadki, chociażby w rolnictwie czy budowy. Nie mamy mniejszego zapotrzebowania na krew. Natomiast studenci, uczniowie mają wakacje, osoby pracujące także korzystają z możliwości urlopów wakacyjnych, więc bardzo prosimy, żeby przed urlopem i po urlopie pamiętać o Centrum Krwiodawstwa i bardzo, bardzo szczególnie apeluję do młodych ludzi, którzy jeszcze krwi nie oddawali. Przyjdźcie, zobaczcie, to naprawdę nie boli.
CZYTAJ: Krew ciągle potrzebna, a wakacje sprzyjają wypadkom
Fot. Sebastian Pawlak
– Przede wszystkim poszukujemy dawców zdrowych – tłumaczy Mateusz Borycki, lekarz pracujący w Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. – Do oddania krwi kwalifikujemy osoby po śniadaniu, nie kwalifikujemy osób, które przychodzą na czczo. Jeżeli są jakieś leki przyjmowane na stałe, to też prosimy zawsze o jakieś zaświadczenie od lekarza rodzinnego czy od lekarza, który włączył to leczenie, o tym, dlaczego to leczenie zostało włączone i w jakiej dawce ten lek jest przyjmowany. Przede wszystkim dyskwalifikują choroby, które są aktywne. Jeżeli jest jakiś stan zapalny, aktywny stan zapalny, no to w takiej sytuacji nie można oddawać krwi. Natomiast jeżeli to są jakieś choroby przewlekłe, na przykład nadciśnienie tętnicze, leczone niewielkimi dawkami leków, tutaj przeciwwskazań do oddawania krwi nie ma.

CZYTAJ: Nowe zasady dla krwiodawców. Wolny dzień nie dla wszystkich
– Ile litrów pan już oddał?
– Ja to chyba cztery, dziesiąty raz jestem. Ktoś tam miał wypadek, kiedyś jak zacząłem tak oddaję już. Trzeba było oddać raz czy dwa razy i tak zostało.
– 12, 15 litrów. Kolega potrzebował do oparzeń, do Łęcznej właśnie. Tam jeszcze była taka sytuacja rodzinna, że potrzebował ktoś jeszcze krwi. Tak poszło samo z siebie.
– Nie ma innego źródła krwi, preparatów pochodzących z krwi, niż dawca – przyznaje Mateusz Borycki. – Były próby wytworzenia krwi w sposób sztuczny poza organizmem człowieka. Natomiast na chwilę obecną, nie są to metody, które możemy użyć na skalę w jakiej potrzebujemy tych składników krwi. Ponieważ medycyna się rozwija, coraz więcej krwi jest potrzeba. W przeszłości pacjenci, którzy byli dyskwalifikowani od jakiegoś dalszego leczenia, nie można było wykonać na przykład u nich jakichś zabiegów operacyjnych, nie można było włączyć do jakiegoś leczenia, na przykład onkologicznego. Dzisiaj, dzięki rozwojowi medycyny, mogą takie leczenie otrzymywać. I tutaj właśnie są potrzebne preparaty pochodzące od dawców. Benefity z oddawania składników krwi: uzyskujemy dzień wolny w dniu oddania krwi i w dniu następnym, jeżeli to jest dzień pracy. Można oddawaną krew odliczyć sobie od podatku, wydajemy takie zaświadczenia.

– Jedna donacja krwi pełnej może uratować trzy ludzkie życia – opowiada Małgorzata Orzeł. – Z krwi pełnej otrzymujemy koncentrat krwinek czerwonych, czyli to co tak popularnie nazywamy krwią właśnie; jednostkę osocza, które zamrażamy i które w każdej chwili jest możliwe do wydania nawet przez trzy lata i jednostkę płytek. Płytki mają bardzo krótki okres ważności, 5 maksymalnie do 7 dni. Jeżeli nie ma na bieżąco uzupełnianych zapasów, będziemy mieli problem z zabezpieczeniem szpitali i pacjentów.
W Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie krew w 2025 roku oddało ok. 32 tysiące dawców, dokonano w sumie 83 tys. donacji. Do rejestrów potencjalnych dawców szpiku co roku zapisuje się tu około 1000 osób. Rejestr liczy już 21 tys. osób.
PaSe / opr. PrzeG
Fot. pexels.com, Sebastian Pawlak
Pliki dźwiękowe
Podziel się krwią! RCKiK apeluje o wrażliwość


















