Prokuratura zakończyła już czynności na miejscu katastrofy samolotu, który brał udział w akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej. Śledczy zabezpieczyli wszystkie fragmenty maszyny, które zostaną przekazane do specjalistycznych badań.
– Czasem jeden detal może zadecydować o tragedii – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu, prokurator Rafał Kawalec. – W sprawie zabezpieczono już dokumentację techniczną dotyczącą tego samolotu. W sprawie będą prowadzone dalsze czynności mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności sprawy. Docelowo opinia czy wyniki kontroli, wyniki badań przeprowadzonych przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych będą decydujące do ustaleń, co było przyczyną tego wypadku.
CZYTAJ: Leciał na ratunek, sam zapłacił najwyższą cenę. Katastrofa samolotu gaśniczego
Do katastrofy samolotu M18 Dromader doszło we wtorek. Maszyna należała do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie. W wypadku zginął 65-letni pilot. Śledczy czekają na szczegółowe wyniki sekcji zwłok mężczyzny.
CZYTAJ: „Dogaszanie może potrwać kilka dni”. Pożar puszczy wciąż groźny
Przyczyny katastrofy bada również Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
MaTo / opr. WM
Fot. Iwona Burdzanowska
