Piłkarze Motoru Lublin wrócili z dalekiej podróży. W 33. kolejce Ekstraklasy w ostatnim meczu na własnym stadionie żółto-biało-niebiescy po szalonej końcówce zremisowali z Cracovią 3:3.
Już w 8 minucie po serii błędów Lublinian pierwszego gola dla Krakowian zdobył Mateusz Klich. Gospodarze próbowali atakować, ale Cracovia świetnie grała w defensywie, momentami nie pozwalając zawodnikom Motoru na wyjście z własnej połowy. W końcu w 37 minucie Bartosz Wolski świetnie zakręcił piłkę z rzutu rożnego, piłkę jeszcze trącił głową Karol Czubak i było już 1:1.
Od początku drugiej połowy groźniejsi byli goście, którzy przy tym grali uważnie w defensywie. Dało to wymierne rezultaty. W 64 minucie Amir Al-Ammari wpakował piłkę z bliska do lubelskiej bramki. Zaś w 82 min. Matthys zagrał piłkę pod nogi rywali i Charpentier strzelił trzecią bramkę dla Cracovii.
Kiedy wydawało się, że zwycięstwo gości jest pewne, a niektórzy lubelscy kibice zaczęli opuszczać stadion w 89 minucie Czubak strzelił swoją 19. bramkę w sezonie, zaś w doliczonym czasie gry wyrównał Kacper Karasek.
– To fajne uczucie, dla takich chwil gra się w piłkę, żeby strzelać bramki, dostarczyć emocji kibicom. Bowiem po to jest piłka nożna, przede wszystkim dla emocji. Nie był to nasz najlepszy mecz na pewno. Ale się nie poddaliśmy do końca, walczyliśmy i udało się odrobić straty – po meczu mówił Kacper Karasek.
Co twoim zdaniem przeważyło na tym, że tak Cracovia dosyć łatwo zdobyła dwie bramki w drugiej połowie? Może brak koncentracji?
– Druga bramka dla Cracovii to była duża jakość, bo i dośrodkowanie, i zgranie zawodników rywala. To była fajna bramka, trzeba to docenić. Trzecia to był nasz błąd, trochę dekoncentracji. Chcieliśmy jak najszybciej transportować piłkę do przodu i przydarzył się błąd, ale to się zdarza w futbolu – stwierdza Kacper Karasek.
Z kolei Karol Czubak tak podsumował to spotkanie: – Na początku spodziewaliśmy się tego, że Cracovia będzie tak grała, bo jest w podobnej sytuacji, jak my byliśmy tydzień temu. Wtedy wyszliśmy w Płocku zdecydowanie, konkretnie, wiedzieliśmy, co chcemy robić i wygraliśmy wysoko. Dzisiaj tego samego się spodziewaliśmy ze strony gości. Straciliśmy bramkę, ale wyrównaliśmy i myślę, że kontrolowaliśmy drugą część pierwszej połowy. W drugiej połowie znowu tracimy bramkę po fajnej akcji Cracovii, później nasz błąd indywidualny, który się zdarza. Ale pokazaliśmy charakter, nieustępliwość i wiarę w to, że możemy to odwrócić. Bo zawsze gramy do końca i pokazujemy, że w najmniej oczywistych momentach możemy wrócić do spotkania i zapunktować.
– Zawsze chciałem zagrać taki mecz, gdzie przegrywamy 3:1, wracamy do meczu w ostatnich minutach i remisujemy. Mieliśmy jeszcze ze dwie sytuacje, gdzie wychodziliśmy z kontrą. Niestety się nie udało, ale szanujemy ten remis, bo wiemy, w jakich okolicznościach go zdobyliśmy – dodaje Karol Czubak.
Za tydzień w ostatnim meczu sezonu Motor zmierzy się w Warszawie z Legią.
PJ / opr. ToMa
Fot. Iwona Burdzanowska
Pliki dźwiękowe
Karol Czubak 2
Karol Czubak 1
Kacper Karasek





![Prezydent Karol Nawrocki: Naród jest z was dumny. 35-lecie Straży Granicznej! [ZDJĘCIA] 6 EAttachments9518880d75ea8c523fcf76f39133b2d2f513a45 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/05/EAttachments9518880d75ea8c523fcf76f39133b2d2f513a45_xl-350x250.jpg)




