Kończą się oględziny miejsca katastrofy samolotu Dromader, który brał udział w akcji gaszenia pożaru Puszczy Solskiej. Są też wstępne wyniki sekcji zwłok 65-letniego pilota, który siedział za sterami samolotu.
Przypomnijmy, że prokuratorskie śledztwo toczy się w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w ruchu lotniczym. Choć śledczy nie mają jeszcze jednoznacznej odpowiedzi, co tak naprawdę było przyczyną katastrofy, to brane są pod uwagę dwie główne hipotezy, o czym mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu, prokurator Rafał Kawalec.
– Oczywiście zawsze tu wchodzi element awarii samolotu lub ewentualnie jakieś błędy po stronie pilota. Mogę potwierdzić, że w sprawie zabezpieczono już dokumentację techniczną dotyczącą tego samolotu. Będą w sprawie prowadzone dalsze czynności, już mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności sprawy, ale na ten moment nie możemy się wypowiedzieć co do jednoznacznej przyczyny tego wypadku. Myślę, że docelowo opinia czy wyniki kontroli i wyniki badań przeprowadzonych przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych będzie decydujące do ustaleń co było przyczyną tego wypadku.
CZYTAJ: Leciał na ratunek, sam zapłacił najwyższą cenę. Katastrofa samolotu gaśniczego
A tu, jak udało nam się dowiedzieć, wspomniana komisja działa niezależnie od prokuratury. Mimo wszystko śledczy informują, że przeprowadzono już sekcję zwłok pilota, który zginął w katastrofie.
– Mogę potwierdzić, że w dniu dzisiejszym przeprowadzona była sekcja zwłok pokrzywdzonego. Tak ogólnie tylko mogę wskazać, bez podawania szczegółów, że zgon nastąpił w wyniku obrażeń wielonarządowych. Natomiast ostateczne wyniki przeprowadzonej sekcji zwłok będą w późniejszym terminie trafiać do prokuratury, gdyż w tej sprawie będą dodatkowe badania przeprowadzone, które w takich sytuacjach mają miejsce.
Wszystko to ma doprowadzić do ustalenia wszelkich okoliczności sprawy, w tym między innymi przebiegu zdarzenia, a także przede wszystkim do ustalenia przyczyn katastrofy i rozważenia, czy w związku z tym istnieją jakiekolwiek podstawy do postawienia komukolwiek zarzutów.
CZYTAJ: Pożar niszczy serce Roztocza. Cios w turystykę i lokalne biznesy
– Oględziny na miejscu zdarzenia wciąż trwają, ale prawdopodobnie dziś zostaną zakończone – dodaje prokurator Kawalec. – W dniu dzisiejszym są kontynuowane oględziny miejsca zdarzenia, miejsca tego wypadku w ruchu lotniczym. One były rozpoczęte w dniu wczorajszym, dzisiaj są kontynuowane. Na miejscu zabezpieczane są wszystkie ślady i dowody, które mogą mieć związek z przedmiotowym zdarzeniem. To jest taki dość rozległy teren, podzielony na sektory. Chodzi o to, żeby zabezpieczyć wszystkie ślady i nie pozostawić tam na miejscu żadnych ewentualnych elementów, które mogłyby mieć związek z tym zdarzeniem. Oczywiście docelowo z tego miejsca zostanie także zabezpieczony wrak tego samolotu i poddany dalszym badaniom.
Prokuratura, ze względu na dobro postępowania, nie ujawnia żadnych innych szczegółów śledztwa.
Do katastrofy samolotu PZL M18 Dromader doszło we wtorek (05.05) podczas gaszenia pożaru lasu w Nadleśnictwie Józefów. Lot wykonywany był w warunkach wysokiej temperatury i gęstego zadymienia. 65-letni pilot maszyny zginął na miejscu.
MaTo / opr. PrzeG
Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
