Prowadząca w tabeli III ligi piłkarskiej Avia Świdnik zremisowała w Starachowicach ze Starem 1:1 w meczu 31. kolejki.
Świdniczanie przegrywali od 2. minuty po bramce Kowalskiego. Wyrównał w 59. minucie z rzutu karnego Paweł Uliczny.
Mówi Damian Zbozień:
– Przypadkowa bramka po błędzie i duża nerwowość z naszej strony. Starałem się podpowiadać chłopakom, żebyśmy te nerwy opanowali, szczególnie w przerwie. Bardzo jestem dumny z nich, że ta reakcja po przerwie była bardzo dobra. Pomimo tych trudności udało nam się strzelić bramkę na 1:1. Cisnęliśmy do końca. Mieliśmy sytuacje w 90. minucie. Naprawdę trzeba ten punkt cenić, bo może być kluczowy w finalnym rozrachunku.
CZYTAJ: Chełmianka lepsza w meczu na szczycie
Trener Wojciech Szacoń przyznał, że trzeba szanować zdobyty punkt.
– Nie kleiło się tak jakbyśmy chcieli w pierwszej połowie. Natomiast za drugą połowę duży szacunek, bo chłopaki nie zwiesili głów i wyszli na drugą połowę bardzo mocno zmotywowani do tego, żeby te straty odrobić. Finalnie udało się po rzucie karnym. Trzeba tez zauważyć, że w końcówce mieliśmy stuprocentową sytuację. Szkoda dwóch straconych punktów, natomiast punkt na pewno do poszanowania, bo lepiej zremisować niż przegrać. Dalej jesteśmy drużyną niepokonaną na wiosnę i zostały nam teraz trzy finały.
Avia prowadzi w tabeli z przewagą trzech punktów nad Chełmianką, która w innym ważnym meczu dla układu tabeli wygrała z KSZO-Ostrowiec Świętokrzyski 1:0.
Media społ. Avii / AR
Fot. Avia Świdnik FB
Pliki dźwiękowe
Wojciech Szacoń
Damian Zbozień










