3 maja, podczas uroczystej sesji Rady Miasta w Zamościu, honorowe obywatelstwo Hetmańskiego Grodu odbierze były wieloletni prezydent miasta i potomek jego założyciela Jana Zamoyskiego – Marcin Zamoyski.
Główny zainteresowany mówi dziś, że wyróżnienie jest dla niego dużą radością. – Minęło kilkanaście lat odkąd byłem prezydentem, a okazuje się, że wciąż jest pamięć o tym co wtedy udało się nam zrobić – mówi Marcin Zamoyski. – Zawsze będę podkreślał, że duży wpływ na to miał zespół, który udało mi się stworzyć. Oczywiście bycie prezydentem polega też na tym, żeby znaleźć sobie ludzi, którzy chcą pracować. To takie miłe wyróżnienie, którego w zasadzie się nie spodziewałem.
CZYTAJ: Honorowe Obywatelstwo Miasta Zamość dla Marcina Zamoyskiego
Honorowe Obywatelstwo dla Marcina Zamoyskiego to inicjatywa aktualnego prezydenta miasta Rafała Zwolaka. Dlaczego ją powziął? – Prezydent Marcin Zamoyski jest wyjątkowym człowiekiem, wyjątkowym dla miasta. Zawsze traktował je jak swój własny dom. To on 16-17 lat temu zaprosił mnie do ratusza i zapytał: „Czy chciałby pan służyć miastu i mieszkańcom?”. Strasznie mnie to ujęło. Początkowo wydawało mi się, że zatrudnienie w samorządzie to jest praca, a nie służba, ale już po pierwszym roku zobaczyłem, że to faktycznie jest służba. Mierzymy się z wieloma problemami i pracę w samorządzie trzeba traktować wyjątkowo. Pozza tym prezydent Marcin Zamoyski wprowadził miasto do Związku Miast Polskich, który zakładał. Wprowadził miasto do Ligi Miast i Miejsc UNESCO, którą też zakładał. I sobie po prostu na to honorowe obywatelstwo najzwyczajniej w świecie zasłużył – stwierdza Rafał Zwolak.
– Miałem zaszczyt i przyjemność przez dwie kadencje i jeden rok pierwszej kadencji pana prezydenta Marcina Zamoyskiego być przewodniczącym rady – mówi Jan Wojciech Matwiejczuk. – Do dzisiaj wspominam współpracę z Marcinem Zamoyskim bardzo pozytywnie. Sam fakt, że był wybrany przez trzy kolejne kadencje, świadczy o tym, że miał bardzo duże poparcie społeczne. Oczywiście był też prezydentem jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych.
– Nie przypuszczałem, że tu zostanę. Miałem być prezydentem miasta tylko na cztery lata. Obiecywałem żonie, że wrócimy do Warszawy – opowiada Marcin Zamoyski. – Pierwsza kadencja – dziewięćdziesiąty rok – to były w ogóle zwariowane, przewspaniałe czasy. Można było tysiące rzeczy robić, na które dzisiaj się w zasadzie nie ma szansy. Jeszcze jacyś koledzy byli ministrami i naprawdę pomagali. Co prawda część radnych nie była po mojej stronie, ale ludzie naprawdę chcieli. Chcieli pracować, być troszeczkę inni niż byli dotąd. Starałem się ich przekonać do tego, żeby przestali być urzędnikami, a stali się partnerami dla klienta, który przychodzi do ratusza. Wiele spraw można było załatwić natychmiast.
– Miałam okazję współpracować w radzie miasta z panem prezydentem. Bardzo się cieszę, że ta uchwała w końcu stanęła na obradach rady – mówi Marta Pfeifer, obecnie zastępca prezydenta Zamościa. – Dopiero za czasów pana Marcina Zamojskiego nasze miasto rozkwitło. Ogromne środki zostały pozyskane na odnowę starówki, kiedy było to możliwe, bo wszyscy wiemy, jak trudno w tej chwili pozyskać pieniądze na odbudowę zabytków.
– Jak liczyliśmy, około 48% środków pozyskanych z zewnątrz, to były pieniędze, które były przeznaczone na rewitalizację starówki, ale to nie zwykłą rewitalizację zewnętrzną kamienic, tylko po prostu kompleksową, całościową, łącznie z infrastrukturą drogową – stwierdza Jan Wojciech Matwiejczuk. – Porównując do innych kadencji, więcej było działalności ponadpolitycznej, ponadpartyjnej.
Zrodziło się w panu takie poczucie odpowiedzialności, że skoro zacząłem….?
– Tak, kiedy poznałem trochę Zamościan, ludzi, którzy mieli ogromne serce i bezinteresownie pomagali. Spotkałem takich wspaniałych ludzi. Może to trochę górnolotne słowo, ale zakochałem się w Zamościu. On jest w zasięgu ręki, jest taki do obejrzenia, do dotknięcia. Jest czymś, co sprawia radość i w czym można się zakochać – odpowiada Marcin Zamoyski.
– Pan Marcin Zamojski jest człowiekiem szalenie kulturalnym, który nigdy nie naciskał na radnych, zawsze dyskutował i dążył do kompromisów – stwierdza Marta Pfeifer.
– Rzadko przychodzi do ratusza rozmawiać. Czasami, gdy się pojawi, pyta mnie, w czym może pomóc, czy potrzebuję od niego jakiejś pomocy. Ale nigdy nie krytykuje, nigdy nie mówi źle. To jest człowiek, który naprawdę dużo zrobił dla miasta i myślę, że jeszcze zrobi – dodaje Rafał Zwolak.
Zamojscy radni przegłosowali uchwałę o przyznaniu honorowego obywatelstwa Marcinowi Zamoyskiemu jeszcze pod koniec marca. Byli w tej sprawie jednomyślni.
JN / opr. ToMa
Fot. Urząd Miasta Zamość Facebook
Pliki dźwiękowe
Były prezydent zostanie Honorowym Obywatelem








![Doczekała się nawet praprawnuka. Pani Czesława świętowała 100. urodziny [ZDJĘCIA] 9 EAttachments94752822ed9ca7f11b45b0062b8c9462e65e11c xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments94752822ed9ca7f11b45b0062b8c9462e65e11c_xl-350x250.jpg)
