Szkoła i przedszkole w Udryczach w gminie Stary Zamość to placówka mała, kameralna, bezpieczna. Z tych powodów – ceniona przez rodziców. Jednak zdaniem władz gminy – obciążająca budżet i mało perspektywiczna, bo przecież demografia jest nieubłagana. Dzieci rodzi się coraz mniej. Czy ta placówka przetrwa? Lokalna społeczność zrobiła co w jej mocy, by tak było, ale pewności brak.
CZYTAJ: Doczekała się nawet praprawnuka. Pani Czesława świętowała 100. urodziny [ZDJĘCIA]
– Do oddziału przedszkolnego uczęszczają moje dwie córki. Bardzo lubią swoje przedszkole – mówi Magdalena Nowożeńska. – Uczęszczają do tej samej grupy. Są razem i to też przy ogromny plus, bo ta szkoła jest szkołą rodzinną. Tutaj są klasy łączone. Tak samo oddział przedszkolny jest łączony, ale dzięki temu dzieci wychowują się jak w rodzinie. Coś naprawdę niesamowitego.
Do szkoły w Udryczach swojego syna chciałaby wysłać też inna mieszkanka gminy Stary Zamość, pani Katarzyna. – Malutka, kameralna, jest przeznaczona na maksymalnie 35 dzieci, to jest w ogóle ewenement. Była budowana z zamysłem, żeby była to kameralna, rodzinna, mała placówka. Jest bezpieczna, zwłaszcza w dobie tych cyfrowych wyzwań, które są teraz. To ma szczególne znaczenie. Jeśli nauczyciel ma 12 czy 15 dzieci w grupie, to już chyba bardziej rodzinnej atmosfery nie da się w systemie znaleźć. Poza edukacją domową chyba nie ma takich możliwości. A ta szkoła ma takie możliwości, bo sale są malutkie, kameralne, zwłaszcza jeśli szkoła ma w założeniu 35 osób.
Czy syn pani Katarzyny będzie miał możliwość uczyć się w tej szkole? Jeszcze w styczniu rada gminy Stary Zamość przyjęła uchwałę intencyjną o zamiarze likwidacji szkoły w Udryczach.
O powodach takiej decyzji mówi wójt gminy Waldemar Raczyński: – Po prostu mała liczba dzieci zgłoszonych do szkoły. A koszty są spore. Pierwszej klasy nie będzie, drugiej klasy też nie, w trzeciej klasie będzie czwórka dzieci.
– Słyszałam głosy, że od roku – dwóch lat rodzice, którzy chcieli zapisywać do tej szkoły dzieci, spotykali się z takimi nieformalnymi sytuacjami, że było mówione, że nie będzie prowadzony nabór, bo ta placówka będzie wygaszana. Nie składali więc dokumentów. No i później wykazywane to było, że nie ma dzieci, a chętnie byli. Zresztą widać to po naborze w tym roku – 27 dzieci, na szkołę na 35 miejsc. To rekordowa rekrutacja – mówi pani Katarzyna.
– My tutaj, lokalna społeczność i komitet obrony szkoły, niesamowicie się zaangażowaliśmy. Po prostu działaliśmy ramię w ramię. Każdemu tutaj zależało, żeby nasza szkoła została, bo gdy nie ma szkoły, to wieś umiera – mówi Magdalena Nowożeńska.
Rodzice złożyli skargę do kuratora oświaty w Lublinie. Dotyczyła ona nieprawidłowości w przeprowadzaniu postępowania rekrutacyjnego do szkoły w Udryczach. Kurator zdecydował się w tej sytuacji przeprowadzić kontrolę doraźną, która wykazała między innymi uchybienia formalne w dokumentacji rekrutacyjnej. Ale też ustalono, że w szkole nie prowadzi się postępowania rekrutacyjnego do klas pierwszych.
– Postępowaliśmy zgodnie z ustawą, żadnych tutaj niedociągnięć z naszej strony nie było – zaznacza wójt.
Lubelski kurator oświaty negatywnie zaopiniował też uchwałę intencyjną dotyczącą likwidacji szkoły.
– Podczas trwania rekrutacji wójt złożył zażalenie do Ministerstwa Edukacji Narodowej na temat negatywnej opinii kuratorium. Nie zależało mu na nas, mieszkańcach, nie zależało mu na dzieciach. Bowiem nie czekał, jaki będzie wynik rekrutacji – uważa Magdalena Nowożeńska.
Dlaczego odwołaliście się od opinii kuratora?
– Uważamy, że zarzuty kuratora nie są słuszne. I czekamy na decyzję ministerstwa – odpowiada wójt.
Jakiś czas temu wójt gminy zapewnił rodziców, że jeżeli w szkole filialnej w Udryczach naukę od nowego roku szkolnego zadeklaruje przynajmniej 30 dzieci, placówka nie zostanie zamknięta. Na dzisiaj do tej liczby brakuje zaledwie kilku zgłoszeń.
– Jesteśmy za tym, żeby jeżeli będzie około 30 dzieci, tę szkołę utrzymać, bo jest to niedawno oddana, w 2011 roku taka mała szkółka dla potrzeb Udrycz. Po ostatecznej rekrutacji zgłosiło się do oddziału przedszkolnego 23 dzieci, z czego 8 spoza terenu gminy, z miasta Zamościa, co się wcześniej w historii nigdy nie zdarzało. Mamy więc 23 dzieci do oddziału przedszkolnego plus w trzeciej klasie 4. Niewiele brakuje do 30 – dodaje wójt Waldemar Raczyński.
Możliwe scenariusze dla szkoły w Udryczach? Kluczowa będzie decyzja ministerstwa, które rozpatruje teraz zażalenie gminy na negatywną opinią kuratorium. Jeśli opinia MEN podtrzyma tę wydaną przez kuratora – szkoła zostanie. Jeśli nie – zgodnie ze słowami wójta – o dalszych losach szkoły mają decydować radni. A on nie chce wypowiadać się w ich imieniu.
JN / opr. ToMa
Fot. Szkoła i Przedszkole w Udryczach Facebook
Pliki dźwiękowe
Gdy nie ma szkoły, wieś umiera


!["Każdy powinien je znać". Ścieżka edukacyjna o polskich symbolach narodowych [ZDJĘCIA] 3 EAttachments94811416741ede628f9fe964b717b9802c1a6b2 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments94811416741ede628f9fe964b717b9802c1a6b2_xl-350x250.jpg)




![Doczekała się nawet praprawnuka. Pani Czesława świętowała 100. urodziny [ZDJĘCIA] 8 EAttachments94752822ed9ca7f11b45b0062b8c9462e65e11c xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments94752822ed9ca7f11b45b0062b8c9462e65e11c_xl-350x250.jpg)

