Dwóch „rannych”, żadnego zwycięzcy w meczu otwierającym 30. kolejkę piłkarskiej I ligi. W Pruszkowie spotkały się dwie drużyny walczące o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Górnik Łęczna na terenie rywala zremisował ze Zniczem 2:2.
Goście przegrywali w tym spotkaniu już 0:2 po golach Bartłomieja Ciepieli z 28 i Daniela Bąką z 35. minuty. Jeszcze przed przerwą kontaktową bramkę zdobył Mateusz Hołownia, a w 80. minucie punkt przyjezdnym uratował Paweł Jaroszyński.
Trener Górnika Jurij Szatałow narzekał na postawę swojej drużyny w pierwszej połowie: -Dojechaliśmy dopiero w drugiej połowie, bo w pierwszej nas nie było. Słabiutko to wyglądało, nie mogliśmy dostosować się do gry przeciwnika. Nie trzymaliśmy się taktyki. Ale w przerwie porozmawialiśmy, ustaliliśmy to już trochę innym tonem. I zaczęło to inaczej wyglądać. Znowu muszę trafić do mojego zespołu, żeby nie było dwóch różnych 45 minut. Do ostatniej kolejki będzie walka o miejsce gwarantujące utrzymanie. Stąd zupełnie nie zakładaliśmy, że przegramy czy zremisujemy, zawsze wychodzimy po to, żeby zdobyć trzy punkty. W szatni jest – może niewielkie – ale załamanie, że nie zdobyliśmy trzech punktów.
Z dorobkiem 27 punktów Górnik wciąż znajduje się w strefie spadkowej, a do bezpiecznej lokaty traci 2 punkty. Wyprzedzająca go Stal Mielec swój mecz 30. kolejki rozegra jednak dopiero w sobotę (25.04).
Do końca sezonu Górnikowi pozostały już tylko 4 mecze. W najbliższym – 1 maja – Łęcznianie podejmą Śląsk Wrocław.
JK
Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Jurij Szatałow









![Lubelskie: miliony na przedszkola. Kilkadziesiąt gmin ze wsparciem [ZDJĘCIA] 10 EAttachments9473658d24c7d92f7da1cc7d13b21ac58606c91 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments9473658d24c7d92f7da1cc7d13b21ac58606c91_xl-75x75.jpg)
