Piłkarze Motoru Lublin przegrali z GKS-em Katowice 2:3 w 29. kolejce Ekstraklasy.
Już początek spotkania przyniósł wiele emocji. W 18. minucie błąd lubelskiej obrony próbował wykorzystać Ilia Shkurin, lecz wpadł w bramkarza Ivana Brkicia. Ten długo nie podnosił się z boiska i ostatecznie został zabrany na noszach. Dziennikarze Canal Plus poinformowali, że Chorwat trafił do szpitala z podejrzeniem pęknięcia żeber.
W jego miejsce między słupkami Motoru pojawił się Gasper Tratnik. Tuż po wznowieniu gry musiał jednak wyciągnąć piłkę z siatki po strzale Emana Markovicia. Choć w 29. minucie do wyrównania doprowadził Karol Czubak, to końcówka pierwszej połowy ponownie należała do GKS-u. W 39. minucie ponownie prowadzenie gospodarzom dał Bartosz Nowak, a w doliczonym czasie gry podwyższył Marković.
Motor nie miał więc nic do stracenia i po przerwie ruszył do odrabiania strat. W 49. minucie do kontaktu doprowadził Bartosz Wolski. Żółto-biało-niebiescy nie potrafili jednak strzelić kolejnych bramek, a w końcówce spotkania drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Karol Czubak.
Kolejny mecz lubelska ekipa rozegra 26 kwietnia. Wówczas w Łodzi zmierzy się z miejscowym Widzewem.
PJ
Fot. PAP/Art Service
