Z okazji otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan – Cortina d’Ampezzo gościliśmy w Lublinie pierwszego polskiego złotego medalistę zimowych igrzysk, triumfatora z Sapporo z 1972 roku, skoczka narciarskiego Wojciecha Fortunę.
Polscy skoczkowie narciarscy w XXI wieku systematycznie zdobywali medale podczas igrzysk (z wyjątkiem 2006 roku w Turynie). Jak będzie tym razem?
– Chciałbym, żeby wypadli medalowo. To są doświadczeni skoczkowie. Zobaczymy, w ostatnich dniach jest o nich cisza, tak jakby ich w szafie trzymali, ale trenerzy powiedzieli, że wszystko jest OK. Szkoda tylko, że nie będzie startował Piotr Żyła. Bo on się obudził na tych lotach narciarskich, pięknie skakał, ale jedzie jako dziennikarz, jako komentator. Choć jest jeszcze taka możliwość, że może być powołany, ale na miejscu. Odkryciem tego sezonu jest najmłodszy z polskich skoczków, Kacper Tomasiak. Regularnie punkty Pucharu Świata, ba, był nawet w czołowej dziesiątce. Jest naszym najlepszym skoczkiem. Ja też miałem 19 lat, nikt na mnie nie liczył. Może się coś takiego wydarzyć, że zamiesza – stwierdza Wojciech Fortuna.
A jak może wypaść Kamil Stoch, bo przecież to doświadczony zawodnik, trzy tytuły mistrza olimpijskiego, wiele sukcesów? Kończy swoją karierę i wydaje mi się, że w każdej chwili może tutaj wystrzelić.
– Niewykluczone. Życzę im z całego serca, żeby był medal, bo to jest najważniejsze. Zawodnicy po to trenują. Czwarte miejsce jest najgorsze dla zawodnika, który pracuje ciężko, a nie ma medalu – zauważa Wojciech Fortuna.
Za kilka dni przypada szczególna dla pana rocznica triumfu w Sapporo. Co prawda nie okrągła, ale czy co roku, gdy przychodzą te lutowe dni, to wspomina pan tamten sukces?
– Więcej dziennikarze wspominają. Ja jestem zakochany w skokach narciarskich, wciąż je oglądam. Mam dopiero 73 lata. Cały czas oglądam wszystkie kwalifikacje, wszystkie konkursy. Jestem zakochany w tym i chyba tak będzie do końca, jeśli chodzi o nasze skoki narciarskie. Dlatego jestem i tutaj. Jestem w Lublinie po raz drugi, byłem tutaj na pikniku letnim. I jak nas obwożono autokarem po mieście, bardzo mi się tu podobało. To piękne, czyste miasto. Kiedy mi powiedzieli, czy bym nie pojechał do Lublina, odpowiedziałem: „bardzo chętnie” – mówi Wojciech Fortuna.
Jakim dyscyplinom oprócz skoków narciarskich będzie pan kibicował?
– Łyżwiarze mają duże szanse medalowe, a może ktoś na snowboardzie, może Aleksandra Król-Walas będzie miała szanse medalowe. Nie jesteśmy na straconej pozycji. Nie chcę pompować tego balona, żeby się nie rozczarować. Oglądajmy na spokojnie, a może być coś fajnego – dodaje Wojciech Fortuna.
Pierwszy konkurs skoków na obiekcie normalny w poniedziałek (09.02). Natomiast w sobotę (07.02) w olimpijskim konkursie skoków kobiet w Predazzo dziesiątą lokatę wywalczyła Anna Twardosz. To jej najlepszy wynik w sezonie. Poprzednim było dwunaste miejsce wywalczone pod koniec stycznia w zawodach Pucharu Świata chińskim Zao.
AR
Fot. Iwona Burdzanowska
Pliki dźwiękowe
Z Wojciechem Fortuną rozmawiał Adam Rozwałka






![Walka do końca w Chełmie. InPost CHKS urywa punkt Jastrzębskiemu [ZDJĘCIA] 7 EAttachments93175968a8bd5f43905c543973836827c18cf09 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/02/EAttachments93175968a8bd5f43905c543973836827c18cf09_xl-350x250.jpg)



