Kamizelki nożoodoporne już pod koniec marca trafią do ratowników medycznych. To odpowiedź resortu zdrowia po ubiegłorocznym tragicznym zdarzeniu w Siedlcach, kiedy to ratownik został śmiertelnie ugodzony nożem przez pacjenta. Termin wejścia w życie wymogu wyposażenia medyków w kamizelki był już dwukrotnie przedłużany.
Jak tłumaczy rzecznik Ministerstwa Zdrowia Jakub Gołąb, było to związane z prowadzonymi konsultacjami w tej sprawie ze środowiskiem ratowników. – Chcemy, żeby wszyscy dysponenci zespołów ratownictwa medycznego mogli zaopatrzyć się w kamizelki, które będą spełniały ściśle określone parametry, normy i wymagania, które oni wskazywali – zaznacza Jakub Gołąb.
– Wciąż spotykamy się z agresją ze strony pacjentów lub ich rodzin – mówi ratownik medyczny Dawid Szewczuk ze Stacji Pogotowia w Białej Podlaskiej, w której pracował śmiertelnie raniony nożem medyk. – Pacjenci często nas atakują, przeważnie to jest agresja słowna, która może naprawdę eskalować w wielki konflikt. Nieraz spotkaliśmy się z tym, że pacjenci nas atakowali, po prostu chcieli nas uderzyć. Miałem też sprawy w sądzie dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej.
CZYTAJ: Ratownicy medyczni w Białej Podlaskiej mają być lepiej chronieni. Obowiązują nowe regulacje
Aby wzmocnić bezpieczeństwo ratowników medycznych, zostały wprowadzone trzyosobowe zespoły ratownictwa medycznego, wyjeżdżające do pacjentów. W Stacji Pogotowia w Białej Podlaskiej wprowadzono dwa takie zespoły, to zdaniem ratowników zbyt mało, gdyż wnioskowano o sześć.
MaT / opr. WM
Fot. Piotr Michalski / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Kamizelki nożoodporne trafią do ratowników medycznych










