Unia Europejska podpisała w sobotę (17.01) w Asuncion umowę handlową z Mercosurem. Porozumienie ułatwi przepływ między UE a blokiem państw Ameryki Południowej produktów przemysłowych i rolnych.
Ceremonia podpisania umowy rozpoczęła się o godz. 16.30 czasu polskiego w stolicy Paragwaju. Państwo to od początku roku sprawuje prezydencję w Mercosurze.
CZYTAJ: Ekspert o umowie z Mercosur: protestują głównie małe gospodarstwa
– Tworzymy największą strefę wolnego handlu na świecie, rynek wart prawie 20 proc. światowego PKB. Zapewniamy niezliczone możliwości naszym 700 milionom obywateli – powiedziała podczas ceremonii szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Dodała, że chce zapewnić 450 mln mieszkańców UE, że ta umowa jest „dobra dla Europy – dla każdego państwa członkowskiego”.
CZYTAJ: Będzie umowa z Mercosur. Państwa unijne podjęły decyzję
Podpis pod umową złożył w imieniu UE unijny komisarz ds. handlu Marosz Szefczovicz.
Negocjacje dotyczące umowy między UE a blokiem państw Mercosuru – Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem – trwały 25 lat, ale znacząco przyspieszyły w 2025 roku. Na początku stycznia tego roku większość państw członkowskich wyraziła zgodę na podpisanie porozumienia; przeciwko były Polska, Francja, Austria, Irlandia i Węgry.
CZYTAJ: Wiceminister rolnictwa: Wprowadzimy zakaz importu produktów z pestycydami
KE widzi w umowie z Mercosurem szansę na otwarcie rynków południowoamerykańskich na towary przemysłowe z UE, takie jak samochody, maszyny czy tekstylia. Z kolei UE otworzy się na produkty rolne z Ameryki Południowej. Ta część porozumienia wywołała protesty unijnych rolników obawiających się zalewu rynku Wspólnoty tanią żywnością z krajów południowoamerykańskich.
CZYTAJ: „Będziemy walczyli do samego końca”. Rząd zaskarży umowę z Mercosur
Rolnicze protesty objęły również masz kraj. Przeciw umowie był również rząd, który próbował zebrać wśród państw Unii Europejskiej mniejszość blokującą. Przeciwko porozumieniu głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. Możliwość zaskarżenia umowy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapowiada grupa – również polskich – europosłów, a gdy to nie będzie skuteczne, polski rząd.
RL / Polska Agencja Prasowa / opr. ToMa










