Tylko w miniony weekend na drogach województwa lubelskiego doszło do trzech zdarzeń z udziałem migrujących zwierząt leśnych w miejscowościach: Brzeziny, Serniki i Zofiany. Policja apeluje o ostrożność.
– Każde takie nagłe wtargnięcie zwierzęcia na jezdnię to realne zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego – mówi podkomisarz Renata Szpakowska z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Przeważnie są to duże zwierzęta. Łoś czy nawet duża sarna może zrobić bardzo dużo szkód. Już nie mówię o tym, że dojdzie do zniszczenia auta. Odnotowujemy też takie zdarzenia, gdzie osoby są ranne, a nawet ponoszą śmierć na miejscu po zderzeniu z taką dziką zwierzyną. Apelujemy o to, żeby wjeżdżając w tereny podleśne, leśne przede wszystkim zmniejszyć prędkość. Poza tym, jeżeli widzimy taką dziką zwierzynę to nie używajmy klaksonu, nie mrugajmy światłami, bo my nie wiemy jak to zwierzę zareaguje. Pamiętajmy też o tym, że są to zwierzęta stadne. Jeżeli przebiegła nam jedna sarna, należy się spodziewać, ze za chwilę może się pojawić kolejna bądź cała grupa tych zwierząt.
CZYTAJ: Zaatakowała konkubenta nożem. Grozi jej wieloletnie więzienie
Mundurowi apelują do wszystkich kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności na drogach przebiegających w pobliżu lasów, pól, łąk, otwartych przestrzeni oraz w miejscach znanych szlaków migracyjnych i ścieżek wędrówek dzikiej zwierzyny.
RyK / opr. PrzeG
Fot. Policja Lubelska
Pliki dźwiękowe
Renata Szpakowska










