Był lublinianinem z wyboru. To w naszym mieście spędził większość swojego dorosłego życia. Tu też zmarł i tu jest pochowany. Swego czasu był jedną z największych sław polskiej piosenki kabaretowej. Tworzył poezję plebejską, chłopomańską, czego dowodem były jego wielkie przeboje, takie jak „Panny z Cicibora”, „To je moje” czy „Chłop żywemu nie przepuści”. Współtworzył Silną Grupę pod Wezwaniem. Pisał, śpiewał, grał na instrumentach i na scenie, publikował w prasie. A przy tym wszystkim jednocześnie zmagał się z chorobą alkoholową, która w pewnym sensie zniszczyła mu życie.
W kolejnym odcinku „Z opolskiej estrady” Maks Wieczorski opowiada o Kazimierzu Grześkowiaku.
Fot. YouTube screen
Pliki dźwiękowe
Z opolskiej estrady... Kazimierz Grześkowiak

![Konie wpadły do bagna. Uratowali je strażacy [ZDJĘCIA] 2 EAttachments9481328dc440968146923f03b803a25f04f0c46 xl 1024x768 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments9481328dc440968146923f03b803a25f04f0c46_xl-1024x768-1-350x250.jpg)
![Konie wpadły do bagna. Uratowali je strażacy [ZDJĘCIA] 3 EAttachments9481328dc440968146923f03b803a25f04f0c46 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/04/EAttachments9481328dc440968146923f03b803a25f04f0c46_xl-350x250.jpg)







