Był lublinianinem z wyboru. To w naszym mieście spędził większość swojego dorosłego życia. Tu też zmarł i tu jest pochowany. Swego czasu był jedną z największych sław polskiej piosenki kabaretowej. Tworzył poezję plebejską, chłopomańską, czego dowodem były jego wielkie przeboje, takie jak „Panny z Cicibora”, „To je moje” czy „Chłop żywemu nie przepuści”. Współtworzył Silną Grupę pod Wezwaniem. Pisał, śpiewał, grał na instrumentach i na scenie, publikował w prasie. A przy tym wszystkim jednocześnie zmagał się z chorobą alkoholową, która w pewnym sensie zniszczyła mu życie.
W kolejnym odcinku „Z opolskiej estrady” Maks Wieczorski opowiada o Kazimierzu Grześkowiaku.
Fot. YouTube screen
Pliki dźwiękowe
Z opolskiej estrady... Kazimierz Grześkowiak



![Oko w oko z policją. Niebiesko na pikniku w Lublinie [ZDJĘCIA] 4 EAttachments964464733f47e10875554e14b993193e11b377b xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/EAttachments964464733f47e10875554e14b993193e11b377b_xl-1-350x250.jpg)




!["Walczyliśmy o godne warunki pracy". 46. rocznica Lubelskiego Lipca [ZDJĘCIA] 9 EAttachments9644574ae6b2b7a0313cfe9a8665d6f5362a48f xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/EAttachments9644574ae6b2b7a0313cfe9a8665d6f5362a48f_xl-1-350x250.jpg)

