Był lublinianinem z wyboru. To w naszym mieście spędził większość swojego dorosłego życia. Tu też zmarł i tu jest pochowany. Swego czasu był jedną z największych sław polskiej piosenki kabaretowej. Tworzył poezję plebejską, chłopomańską, czego dowodem były jego wielkie przeboje, takie jak „Panny z Cicibora”, „To je moje” czy „Chłop żywemu nie przepuści”. Współtworzył Silną Grupę pod Wezwaniem. Pisał, śpiewał, grał na instrumentach i na scenie, publikował w prasie. A przy tym wszystkim jednocześnie zmagał się z chorobą alkoholową, która w pewnym sensie zniszczyła mu życie.
W kolejnym odcinku „Z opolskiej estrady” Maks Wieczorski opowiada o Kazimierzu Grześkowiaku.
Fot. YouTube screen
Pliki dźwiękowe
Z opolskiej estrady... Kazimierz Grześkowiak

![Zamiast wyrzucać, można naprawić. Lubelskie rzemiosło na wyjątkowej mapie [ZDJĘCIA] 2 EAttachments9837165c4b5d1c4f65da22858e1b75614aedab3 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9837165c4b5d1c4f65da22858e1b75614aedab3_xl-350x250.jpg)

![Kryminalne Czwartki w Lublinie - Spotkanie z Wojciechem Chmielarzem [LIVE] 4 EAttachments9807031350bb9b4492e3f107519917dbd199e19 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9807031350bb9b4492e3f107519917dbd199e19_xl-1-350x250.jpg)






