Fotografie oraz wspomnienia związane z Wisłą gromadzi Muzeum Przyrodnicze w Kazimierzu Dolnym. Efektem tych działań będą trzy wystawy oraz festiwal poświęcony dawnej i współczesnej roli tej rzeki.
– Poszukujemy różnych pamiątek, które obrazują to czego już nie ma. A punktem wspólnym jest Wisła, czyli jak kiedyś wyglądało życie nad tą rzeką, jak ludzie z niej korzystali w różnych aspektach – mówi Joanna Szkuat, kierownik Muzeum Przyrodniczego w Kazimierzu Dolnym. – Dotyczy to między innymi aspektu zawodowego, czyli jeżeli ktoś ma zdjęcia na przykład plantacji wikliny albo jak się tę wiklinę zbiera. Interesują nas też zdjęcia z tym, co pływało po Wiśle – pokazujące statki, łodzie. Interesuje nas również rybołówstwo, ale także życie codzienne.
CZYTAJ: „To święto naszych korzeni”. Stolica kultury ludowej znów będzie w Lubelskiem
– Kiedyś były problemy z Wisłą, ponieważ nie było wału ochronnego i zalewało Kazimierz. Pamiętam, jak rodziców zalało zupełnie – wspomina jedna ze starszych mieszkanek miasteczka.
– Kiedyś była plaża z drugiej strony – baty (10-metrowe łodzie wiślane – red.) pływały i dowoziły ludzi. Pływały baty- takie duże łódki. Po drugiej stronie była plaża, na wprost PTTK – mówią inni mieszkańcy Kazimierza.
– O tej plaży ludzie nam bardzo dużo opowiadają. Dużo ciekawych wspomnień jest z powodzi – mówi Joanna Szkuat. – Dziś kojarzymy powódź z czymś ogromnie katastroficznym, ale powodzie różnie zachowały się we wspomnieniach. Mamy ciekawe wspomnienia powodzi, które zachowały się we wspomnieniach ówczesnych dzieci, gdy wojsko pływało specjalnym amfibiami i pomagało, kiedy udawało im się przejechać do piekarni po świeże bułki takim sprzętem wojskowym. Gdy ktoś czuje, że ma coś ciekawego do opowiedzenia, chętnie zrobimy wywiad z taką osobą.
– Pamięć jest ulotna. Pewnym panaceum na jej brak są zdjęcia. Ale często zdjęcia bez wspomnień są ułomne. W momencie kiedy łączymy jedno i drugie, okazuje się, że mamy dużo pełniejszy obraz przeszłości, która jest już nieosiągalna. Czas mija, ludzie odchodzą, wspomnienia bledną, aż w końcu znikają – stwierdza Maks Skrzeczkowski, dyrektor Kazimierskiego Ośrodka Kultury, Promocji i Turystyki w Kazimierzu Dolnym. – Cieszę się, że będzie organizowana wystawa, bo jestem przekonana, że będzie ona ważna dla nas, kazimierzaków, ale także dla turystów, którzy dzięki tym zdjęciom będą mogli przenieść się w czasie i do miejsc, które już nie istnieją.
– Dla niektórych Wisła to był ocean. We wspomnieniach pochodzących z wieku dziecięcego rzeka ta jawi się jako morze pełne przygód – dodaje Joanna Szkuat.
– Pływałem z Puław do Kazimierza Dolnego. Wtedy były kursowe statki „Odetta” i Marzanna” z Warszawskiej Żeglugi. Pamiętam, jak przyjeżdżałem z rodzicami pociągiem albo autobusem do Puław, a potem pięknie płynęliśmy Wisłą do Kazimierza na statku. To było wielkie wydarzenie – opowiada Andrzej Dudek, zarządzający portem w Kazimierzu Dolnym.
Zdjęcia można przynosić do kazimierskiego muzeum do końca lipca. W tym czasie nagrywane są także wywiady z mieszkańcami. Z wybranych zdjęć i wspomnień w sierpniu powstaną wystawy. Zaplanowano także festiwal „Kocham Wisłę”.
ŁuG / opr. ToMa
Fot. Iwona Burdzanowska / archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Rzeka jak ocean. Muzeum czeka na wiślane wspomnienia i zdjęcia


![„To było piekło na ziemi". W Lublinie upamiętniono ofiary Holokaustu [ZDJĘCIA] 3 EAttachments9299301504a2b810e156e37389e84e70c87dd12 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments9299301504a2b810e156e37389e84e70c87dd12_xl-1-350x250.jpg)



![Ukryte piękno. Tkaniny sprzed 500 lat można podziwiać w Lublinie [ZDJĘCIA] 7 EAttachments92939971095cdff05129ec25eba01b5422566f6 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments92939971095cdff05129ec25eba01b5422566f6_xl-350x250.jpg)
![Absolutnie kluczowe dla Polski. W skansenie upamiętniono Powstanie Styczniowe [ZDJĘCIA] 8 EAttachments9293998261ceb60a7e82eed664dc53c42484c73 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/01/EAttachments9293998261ceb60a7e82eed664dc53c42484c73_xl-350x250.jpg)


