Tragedia w lubelskim gnieździe sokołów.
Od wczorajszego (09.05) poranka nie ma Wrotki. Prawdopodobnie samica stoczyła walkę z inną sokolicą Ziutą i zginęła, a Ziuta przejęła gniazdo. W tym czasie w gnieździe znajdowało się jedno pisklę Wrotki i Czajnika. Dwudniowy sokół pozostawiony na niemal cały dzień bez opieki, a przede wszystkim bez ogrzewania przez rodziców, nie przeżył.

CZYTAJ: „Prawie miesiąc do tyłu”. Lublin czeka na młode sokoły
Późnym wieczorem na komin PGE Elektrociepłowni Wrotków wszedł ornitolog, który zabrał martwego pisklaka oraz pozostałe dwa jajka. Jajka zostały umieszczone w inkubatorze, ale jest mała szansa, że po kilkunastu godzinach bez ogrzewania wyklują się z nich pisklęta.
Obecnie w lubelskim gnieździe przebywa Ziuta i Czajnik i to ta para prawdopodobnie w przyszłości będzie wyprowadzać lęgi na Wrotkowie.
MaK / opr. PrzeG
Fot. Sokole Oko FB









!["Nie można jechać nawet rowerem". Droga "z dziur" doczeka się remontu? [ZDJĘCIA] 9 EAttachments96839426914b921c26156333ef49f5b697351d2 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments96839426914b921c26156333ef49f5b697351d2_xl-350x250.jpg)


