Kierujący autem 19-latek, który wczoraj (30.03) w Chełmie doprowadził do tragicznego wypadku, prawdopodobnie dziś usłyszy prokuratorskie zarzuty. W wypadku na ul. Ogrodowej zginęły dwie osoby.
Do wypadku doszło wczoraj około godziny 4 nad ranem w Chełmie. Autem podróżowało 10 osób w wieku od 18 do 19 lat. A kierowca w chwili zdarzenia miał ponad 2 promile alkoholu. Jak informują policjanci, w pewnej chwili na prostym odcinku drogi 19-latek zjechał z jezdni, uderzył w słup latarni i dachował, a następnie uderzył w ogrodzenie jednej z posesji.
– Na miejscu tragedii przez kilka godzin trwały oględziny – mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Agnieszka Kępka. – Postępowanie zostało wszczęte w kierunku artykułu 177 Kodeksu karnego. Mówimy tutaj o katastrofie w ruchu lądowym. Natomiast wstępne ustalenia prawdopodobnie wskazują na to, że brawura kierowcy i nadmierna prędkość były przyczyną tego zdarzenia. Po przeprowadzonych oględzinach konieczne będzie przesłuchanie osób, które mogą coś wiedzieć, które widziały ten wypadek.
CZYTAJ: Tragiczny wypadek w Chełmie. Nie żyje dwóch nastolatków [AKTUALIZACJA, ZDJĘCIA]
Przesłuchanie samego kierowcy ma odbyć się dziś. Do tej pory było to niemożliwe, bo 19-latek trzeźwiał w policyjnym areszcie.
Auto, którym jechało 10 osób, przystosowane było do podróży w maksymalnie 5 osób.
Kodeks karny za spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, którego skutkiem jest śmierć człowieka, przewiduje do 15 lat pozbawienia wolności.
MaTo / opr. WM
Fot. KMP Chełm