Drugi mecz z rzędu w ekstraklasie wygrali piłkarze Motoru Lublin. W 23. kolejce rozgrywek żółto-biało-niebiescy pokonali na wyjeździe Puszczę Niepołomice 1:0.
Rozstrzygająca bramka padła w 29. minucie, a zdobył ją Arkadiusz Najemski, któremu asystował Belg Herve Matthys.
– Bardzo się cieszę, że udało się zanotować asystę. To na pewno zabrzmi banalnie, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Dwie wygrane z rzędu dały nam sporo spokoju, nie musimy już z niepokojem spoglądać na dół tabeli. To był dobry występ całego zespołu, zagraliśmy na zero z tyłu, ja jestem zadowolony z asysty, cieszę się, że „Najma” strzelił bramkę, bo to była naprawdę dobra główka. Wiedzieliśmy, że dzisiaj będzie nas czekał trudny mecz, ale wykonaliśmy kawał dobrej roboty i wracamy do Lublina z kompletem punktów.
Sporo emocji dostarczyła końcówka zawodów. W 86. minucie obrońca Motoru Hervé Matthys dotknął piłki ręką i sędzia podyktował rzut karny dla Puszczy. Po kilkuminutowej analizie VAR decyzja ta jednak została odwołana. Mimo dziesięciu minut doliczonego czasu wynik nie uległ już zmianie, a piłkarze z Niepołomic mecz kończyli w dziesiątkę, bo tuż przed ostatnim gwizdkiem czerwoną kartkę zobaczył Dawid Szymonowicz.
Motor z 35 punktami awansował na siódme miejsce w tabeli.
Warto dodać, że Puszcza po raz pierwszy w swoich występach w Ekstraklasie zagrała na własnym stadionie. Do tej pory rozgrywała swoje mecze na stadionie Cracovii.
Zadowolenia z wygranej nie ukrywa trener Motoru Mateusz Stolarski, który podkreśla, że 3 punkty przybliżają jego zespół do uzyskania podstawowego celu na ten sezon, jakim jest utrzymanie: – Bardzo się cieszę, że wygrywamy, zachowujemy czyste konto i zwiększamy przewagę nad strefą spadkową. Bo mamy już 35 punktów, a dzisiaj to 13 punktów więcej od zespołu z Niepołomic i lepszy bilans bezpośrednich meczów. Tak samo sytuacja wygląda, jeśli chodzi o nasze bezpośrednie spotkania z Lechią Gdańsk i Śląskiem Wrocław. Wiem, że patrząc na tabelę, można się zastanawiać, czemu mówię o utrzymaniu, skoro zajmujemy 7. miejsce? Ale lubię spełniać krok po kroku cele, które dostałem jako trener przed sezonem.
W kolejnym spotkaniu podopieczni trenera Mateusza Stolarskiego w poniedziałek 10 marca podejmą Legię Warszawa.
JK / opr. ToMa
Fot. PAP/Łukasz Gągulski