Odwzorowuje 1 do 1 trasę kolejową Lublin-Dęblin, włącznie z kabiną maszynisty, infrastrukturą na zewnątrz, roślinnością i nietypowymi przeszkodami jak zwierzęta, auta na torach, czy powodzie. Maszyniści ćwiczą na nim jazdę z uwzględnieniem trudnych warunków atmosferycznych. Wszystko po to, by wiedzieli jak zachować się podczas sytuacji kryzysowej, a pasażerowie czuli się bezpieczniej. Teraz sprzęt działa bardziej realistycznie, ponieważ dokonano jego modernizacji za ponad 300 tys. zł.
W kabinie maszynisty reporterce Radia Lublin towarzyszył instruktor Tomasz Szczygielski, tłumacząc działanie symulatora.
– Zachowane muszą być wszystkie procedury, łącznie ze sprawdzeniem hamulca czy rozkładem jazdy. Na przejeździe jest bus, który stoi jako przeszkoda, nawet się pali. Zahamujemy przed nim – opowiada Tomasz Szczygielski. – Symulator odwzorowuje pociąg EN57AL, który jest użytkowany przez naszą spółkę. Kabina jest jeden do jednego odwzorowana od rzeczywistego pojazdu. To jest wyrywek trasy realistycznej linii nr 7. Jedziemy z Lublina do Dęblina. To trasa odwzorowana jeden do jednego, łącznie z infrastrukturą czy nawet roślinnością wokół.
– Symulator powstał kilka lat temu – mówi dyrektor lubelskiego zakładu Polregio Leszek Sus. – Natomiast teraz zaszła potrzeba, żeby zmodernizować to urządzenie i dostosować do nowych realiów. Sama modernizacja polegała na tym, żeby wgrać oprogramowanie, które będzie odzwierciedlało faktyczne warunki pracy maszynistów zatrudnionych w lubelskim zakładzie. Dodatkowo oprogramowanie pozwoliło zabudować monitory ekranowe, nie tylko jako szybę przednią, ale też szyby boczne, gdzie ten obraz jest faktycznie realny. Koszt takiego przedsięwzięcia to ponad 300 tysięcy złotych, ale mówimy o samej modernizacji. Natomiast jeżeliby tak zabudować całe to urządzenie, w naszym przypadku trudno wycenić – bo jest to zabudowa na typowym pojeździe, który był kiedyś w użytkowaniu – ale szacujemy, że byłaby to na pewno kwota wyższa niż milion.
CZYTAJ: Wycinka drzew pod parking w Lublinie. Mieszkańcy protestują, prace wstrzymano
– Symulator składa się z dwóch zasadniczych części. Jedna jest przeznaczona dla instruktora, zaś druga część, kabina, pochodzi z rozbitego kiedyś pojazdu. W tej kabinie zasiada kandydat bądź maszynista, bo obecnie każdy maszynista musi raz w roku przebyć takie szkolenie na symulatorze, żeby móc wykonywać ten zawód. Ze stanowiska instruktora ustawiamy zadane parametry i wszelkie możliwe rzeczy, których normalnie nie możemy zasymulować, bo jeździmy z pasażerami. Na stanowisku instruktora mamy podgląd, co maszynista robi, czy zachowuje wszystkie procedury, czy zgłasza dyżurnemu – wyjaśnia Artur Misztal, maszynista instruktor w lubelskim zakładzie Polregio.
– Symulator jest częścią ośrodka szkolenia pracowników Polregio. Służy temu, by ćwiczyć różne scenariusze, żebyśmy mogli też oprócz samych ćwiczeń jeszcze weryfikować okresowo wiedzę. Jednocześnie ta inwestycja wpisuje się w działania rozwojowe spółki czy te dotyczące promowania atrakcyjności zawodu maszynisty – tłumaczy Leszek Sus. – Takie szkolenia są potrzebne. My w ciągu roku planujemy i realizujemy szkolenia prawie 200 maszynistów, nie tylko z naszego zakładu, ale jeszcze z zakładów sąsiadujących z nami. Ale mamy zapytania z rynku o możliwości szkolenia na tego typu obiektach, bo to nie jest pospolite urządzenie. Jego koszty są wysokie, ale mamy możliwości szkolenia nie tylko pracowników własnych.
– Maszynista to jest przede wszystkim służba, czyli musimy się na co dzień poświęcić drugiej osobie, bo pracujemy w niedzielę i święta. No i duży stres z każdej strony. Ale też taki stres, który buduje się w zasadzie na co dzień, bo powoduje go nawet zmiana temperatury, pogody. Musimy wtedy inaczej reagować na pojazd, na warunki – dodaje Tomasz Szczygielski.
Ośrodek szkoleniowy w lubelskim zakładzie Polregio działa od kilku lat. W tym miesiącu zakończono jego gruntowną modernizację. Zdążył już przeszkolić około 1,3 tysiąca osób.
Warto dodać, że symulator został zbudowany samodzielnie przez lubelskich kolejarzy, którzy wykorzystali do tego autentyczną kabinę wycofanego z ruchu pojazdu. Jej wszystkie elementy zostały w częściach przetransportowane do Lublina, a następnie z powrotem zmontowane. Niemal wszystkie fizyczne części symulatora – pulpit sterowniczy, radiotelefon, wyświetlacze, komputery pokładowe – stanowią w 100% oryginalne wyposażenie kolejowe. Dzięki temu reakcje sterowników, opór manetek oraz wskazania przyrządów są identyczne z tymi, z którymi maszynista styka się w normalnej pracy.
RyK / opr. ToMa
Fot. Magdalena Michalew
![Wirtualne tory zmodernizowane. Szkolą się na nich lubelscy maszyniści [ZDJĘCIA] 1 EAttachments9794342629caf47f7d6230e072ee81ca7de0cc2 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9794342629caf47f7d6230e072ee81ca7de0cc2_xl-1-750x375.jpg)
![Wirtualne tory zmodernizowane. Szkolą się na nich lubelscy maszyniści [ZDJĘCIA] 2 Symulator-07.10.2026-Michalew-5.jpg](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments97943429361478db56e44ede0a91ec7c22dd208_xl-1.jpg?size=md)




![Gala Dobroci w Lublinie. „Wszyscy potrzebujemy siebie nawzajem” [ZDJĘCIA] 5 EAttachments9794405290f7450c3df63a54689bd53b68ce4dc xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9794405290f7450c3df63a54689bd53b68ce4dc_xl-1-350x250.jpg)

![To były tylko ćwiczenia. Lubelskie lotnisko już działa normalnie [AKTUALIZACJA] 7 EAttachments97946498ae974b96f15f40c12bea98fa7ee0e56 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments97946498ae974b96f15f40c12bea98fa7ee0e56_xl-350x250.jpg)



