Kaucyjne butelki i puszki zbierane przez strażaków OSP ze Sławacinka Starego okazują się łakomym kąskiem dla złodziei. Na terenie Białej Podlaskiej i okolic stale dochodzi do kradzieży opakowań, za które strażacy planują kupić busa dla młodzieżowej drużyny pożarniczej. W końcu druhowie powiedzieli dość i ku przestrodze zamieścili w sieci filmik, który zarejestrował moment kradzieży.
CZYTAJ: Zbiórka na milion. Butelki i puszki pomogą młodym strażakom
Jak powtarzające się tego typu procedery mają wpływ na szczytną akcję strażaków, której finałem ma być zbiórka miliona opakowań i zakup wymarzonego busa?
– Nasza akcja spotkała się z pozytywnym odbiorem lokalnej społeczności, tym bardziej jesteśmy zaskoczeni kradzieżami, do jakich dochodzi przy punktach zbiórek opakowań – mówi naczelnik Ochotniczej Straży Pożarnej w Sławacinku Starym, Łukasz Kamiński. – Nasza akcja to niesamowity zryw mieszkańców gminy Biała Podlaska, mieszkańców Białej Podlaskiej, firm, instytucji, żeby nam pomóc zebrać na ten wymarzony cel. W ostatnim czasie zauważyliśmy duże braki w naszych pojemnikach, które są rozstawione po terenie miasta i po terenie gminy Biała Podlaska, że takie butelki giną. Niestety dane osoby nie zostały złapane na gorącym uczynku, jednak zostały nagrane przez ludzi z bloków. Przykładem była nasza ostatnia publikacja, gdzie było widać mężczyznę, który z kosza umiejscowionego przy ulicy Sidorskiej, przy centrum handlowym, wyciąga butelkę i to niejedną. Opublikowaliśmy ten film ku przestrodze, zasłaniając jego twarz. Mieliśmy nadzieję, że to jednak troszeczkę zblokuje, jakoś ruszy innych. Jednak dalej się te sytuacje pojawiają, bo dalej dobrzy ludzie do nas dzwonią i informują o tym, że dochodzi do kradzieży.
RL: Jak jest z tymi butelkami, dużo się uzbierało?
– Jest ich mnóstwo, trzeba to cały czas oddawać do naszego kaucjomatu – mówi Karolina z młodzieżowej drużyny pożarniczej, która zajmuje się zbiórką butelek i puszek przeznaczonych na zakup busa. – I dbać o to, żeby one nie stały, trzeba cały czas realizować nasz cel.
RL: Trzeba selekcjonować te butelki. Trzeba dużo jest takich, które się nie nadają?
– Troszeczkę ich jest, ale jakoś sobie z tym radzimy.
RL: Jak często przychodzisz tutaj porządkować i segregować te butelki?
– Co dwa dni.
RL: A co myślisz o kradzieżach, które się zdarzają?
– Nie jest to normalne zachowanie. Rozumiem, że niektórych osób nie stać na chleb, ale żeby kraść takie rzeczy, które są na dany cel, to już jest naprawdę przesada.
RL: Ale was to nie zniechęca i dalej zbieracie.
– Oczywiście cały czas nie poddajemy się, walczymy do końca. Staramy się ich jakoś uciszyć, żeby nie kradli butelek i iść cały czas do przodu – dodaje Karolina.
Jaki oddźwięk może mieć opublikowanie filmiku, na którym pokazana jest kradzież butelek i puszek zbieranych przez strażaków, zapytaliśmy psychologa Tomasza Łysakowskiego: – Przede wszystkim tutaj mamy do czynienia z oddźwiękiem, mimo wszystko edukacyjnym, dla tych osób, które dopuszczają się takich kradzieży Jeżeli w tym momencie nawet nie upublicznimy twarzy, ale miejscowość jest mała albo jest to nawet takie mniejsze miasteczko, to może się okazać, że faktycznie ludzie zaczynają te osobę, choćby zidentyfikowaną po ubiorze czy po jakichś cechach szczególnych, traktować jednak jako złodzieja. I tu nawet nie chodzi o to, że ten ktoś pójdzie za to do więzienia czy będzie miał mandat, tylko o pewien społeczny ostracyzm. Pamiętajmy, że bardzo długo społeczeństwa funkcjonowały głównie dlatego, że osoby naruszające normy miały społeczny ostracyzm. My dzisiaj we współczesnych czasach idziemy w to, żeby ten ostracyzm zlikwidować, żeby nie upubliczniać wizerunku sprawcy, bo to może naruszać jego uczucia albo jego dane osobowe. Ale to jakby chowa tę korozję norm społecznych, bo sprawcy czują się bezkarni. Natomiast jeżeli sprawca jest karany, nawet niekoniecznie sankcją karną, ale sankcją społeczną, to w tym momencie sprawia, że on się dwa razy zastanowi czy się dopuszczać takiego przestępstwa.
– Nie spodziewaliśmy się, że dojdzie do takich kradzieży – mówi Łukasz Kamiński. – Ze względu na to, że to nie jest dla nas zwykłe zbieractwo puszek. Dla nas to jest kawałek busa, który będzie służył młodzieżowej drużynie pożarniczej, dziecięcej drużynie pożarniczej, żeby pojechać zmierzyć się z innymi drużynami, pojechać na wymarzony obóz, pojechać na integrację czy dojechać na jakieś święto, gdzie zazwyczaj mamy braki transportowe.
CZYTAJ: „Przeglądacze” i terminy za pół roku. Kominiarski problem
Strażacy z OSP w Sławacinku Starym zebrali jak dotąd blisko 180 000 butelek i puszek. W sumie mają ich zebrać milion.
Sprawa kradzieży opakowań została zgłoszona na policję. Policjanci prowadzą postępowanie, które ma ustalić sprawców.
Kilka tygodni temu głośno było o kradzieży butelek i puszek zbieranych przez inną jednostkę OSP – strażaków z Żabiec. Oni również zbierają opakowania na zakup busa. W tym przypadku policji udało się zatrzymać dwoje sprawców kradzieży. Ale jak mówią strażacy proceder dalej trwa.
MaT / opr. LisA
Fot. OSP Sławacinek Stary
Pliki dźwiękowe
Zbierają milion butelek na busa dla młodych strażaków. Ktoś regularnie ich okrada

![Wirtualne tory zmodernizowane. Szkolą się na nich lubelscy maszyniści [ZDJĘCIA] 2 EAttachments9794342629caf47f7d6230e072ee81ca7de0cc2 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9794342629caf47f7d6230e072ee81ca7de0cc2_xl-1-350x250.jpg)
![Gala Dobroci w Lublinie. „Wszyscy potrzebujemy siebie nawzajem” [ZDJĘCIA] 3 EAttachments9794405290f7450c3df63a54689bd53b68ce4dc xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9794405290f7450c3df63a54689bd53b68ce4dc_xl-1-350x250.jpg)






