Dwóch nieznanych mężczyzn wtargnęło dziś z bronią palną, granatem, a także woreczkiem z nieznaną substancją do III Liceum Ogólnokształcącego w Zamościu. To wszystko w ramach ćwiczeń z zakresu zarządzania kryzysowego. Celem działań było przetestowanie współdziałania służb, ale też przećwiczenie reagowania z uczniami i kadrą pedagogiczną.
– Nie zbudujemy świadomości społecznej, jeśli będziemy uczyć się właściwego reagowania, czytając o tym z kartki – podkreślała dyrektor III LO, Iwona Dusznik-Ilczuk. – Trzeba wiedzieć, w jaki sposób odpowiednio reagować, aby nie ulegać panice, aby spokojnie przejść na przykład procedurę ewakuacji. To wiąże się też z tym, że trzeba mieć świadomość, że to są różne rodzaje ewakuacji, w zależności od zagrożeń. My robimy ewakuację przeciwpożarową, czyli na wypadek zagrożenia pożarem. Jest to inny sposób, wtedy się śpieszymy, wtedy idziemy szybciutko, zostawiamy rzeczy. Ten typ ewakuacji jest zupełnie czymś innym. Pierwszy raz robimy ewakuację związaną z napadem terrorystycznym na szkołę. Myślę, że to jest też pierwsza taka ewakuacja w Zamościu. Więc to też będzie takim dobrym materiałem do ćwiczeń, do tego, żeby zobaczyć jak reagujemy, jak społeczeństwo reaguje, jak nasza młodzież i rodzice też reagują. Bo nie ukrywam, też były zapytania ze strony rodziców, dlaczego to robimy, po co to robimy.
O dzisiejszej akcji mówi podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. – Uzbrojony napastnik sterroryzuje portiera, rani go. Następnie na terenie szkoły weźmie dwóch, trzech zakładników. Zabarykaduje się w jednej z sal lekcyjnych. Chcemy tutaj jako zamojskie służby ratownicze przećwiczyć współdziałanie, przekazywanie informacji i współpracę pomiędzy policją, strażą pożarną, również funkcjonariuszami Straży Miejskiej oraz instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo na terenie naszego miasta.

– To takie nieoczekiwane i tak nagle wszystko, słychać jakieś wybuchy, strzały, krzyki, nie wiadomo, co się dzieje – opowiadają uczniowie. – Dobrze, że to były ćwiczenia, bo gdyby takie coś zaczęło się po prostu dziać, to doszedłby taki stres, że nie wiadomo, jak człowiek by się zachował. To daje do myślenia, dużo w życiu może się zdarzyć i nie wiadomo, co nas spotka. Ważne, żebyśmy wiedzieli, jak się zachować.
– Ćwiczyć, ćwiczyć, jeszcze raz ćwiczyć – podkreśla podinspektor Arkadiusz Arciszewski, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. – Bez ćwiczeń nie będziemy mogli reagować w sposób naturalny. Czyli słyszymy zagrożenie, czujemy zagrożenie i wtedy postępujemy w taki sposób jak się powinno. Mamy swoje określone procedury, szkoły też mają określone procedury. Te ewakuacje zależą od sytuacji. Nie możemy zastanawiać się nad tym, czy iść, czy nie iść. Nie możemy się zastanawiać, czy zabraliśmy telefon z klasy. Nie możemy zastanawiać się nad tym, czy mamy w torbie wszystko, czy nie. Nasze życie jest najważniejsze. Jeżeli będziemy się zastanawiać, jeżeli będziemy wolno chodzić, pamiętajmy o tym, że są inne osoby, które idą za nami i mogą nie zdążyć.
– Takie ćwiczenia są ważne, żebyśmy wiedzieli, co mamy robić, jak mamy się zachować, żeby nauczyciele wiedzieli, czy jesteśmy przygotowani, czy nie – mówią uczniowie. – Czy ćwiczenia powinny wyglądać tak realistycznie jak dzisiaj? – Jeśli jest to kontrolowane, to wydaje mi się, że powinno tak być. Trochę realistyczniej, trochę głośniej, ponieważ wtedy sami jesteśmy w stresie, że jednak możliwe, że coś się dzieje. Wtedy to wydaje się prawdziwsze. Na mnie zrobiło to wrażenie. Żyjemy w takich czasach, że takie sytuacje mogą się wydarzyć. Im więcej prób ewakuacyjnych, im więcej takich ćwiczeń, tym lepiej dla nas, bo więcej umiemy i jest większe prawdopodobieństwo, że dzięki temu przeżyjemy.

– Ćwiczenia tego rodzaju dają możliwość wypracowania poprawy procedur – zaznacza brygadier Przemysław Ilczuk, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu. – To możliwość wyrobienia sobie nawyków, kogo w jakiej chwili powiadamiamy, kto przyjeżdża pierwszy na miejsce i podejmuje pierwsze działania ratowniczo-gaśnicze. Takich ćwiczeń potrzeba jak najwięcej.
– Bardzo ważny jest udział młodzieży – wskazuje Renata Niemiec-Bubiłek, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Zamość. – Młodzież jest tutaj odwzorowaniem tego, oni później będą wiedzieć, jak postępować w danej sytuacji. To nie są ostatnie ćwiczenia, zapewniam państwa. Udział policji, udział Straży Pożarnej, te podmioty mają różne zadania statutowe i realizują swoje zadania, więc będziemy jak najczęściej, w miarę możliwości, organizować takie ćwiczenia.
– Oczywiście dzisiaj młodzież była przygotowana na to, co się stanie, więc nie były to jakieś bardzo mocne reakcje – mówi polonistka Eliza Leszczyńska-Pieniak. – Ale kiedy wcześniej był ogłoszony alarm przez państwo polskie, to wówczas były takie sytuacje, że ludzie się bali, dziewczyny płakały, niektórzy obserwowali u siebie jakieś reakcje serca. Dzisiaj natomiast więcej chyba było takiego śmiechu, oczekiwania na to, co się wydarzy. Sprawdzali, czy dobrze się zamknęliśmy, jak się mamy zabarykadować, czy ławki powinniśmy podsunąć pod drzwi. Jeden uczeń spóźnił się do mnie do klasy, zapukał i mówi: „Proszę otworzyć, to ja, to nie terrorysta”.

– Myślę, że starają się zachowywać zimną krew, chociaż na pewno to wszystko, co dzieje się w ich telefonach i na ich grupach, nie sprzyja temu, bo tego jest za dużo – dodaje Leszczyńska-Pieniak. – Tych bodźców jest bardzo dużo i oni czasami chyba gubią się w tych reakcjach i nawet może oczekują, że wydarzy się coś więcej niż w rzeczywistości się wydarzy, a przez to są może ślepi na sytuacje, które rzeczywiście są dla nich groźne i trudne.
– Tutaj możemy przyznać, że oni wiedzą, że to są ćwiczenia, że to nie jest tak do końca, że są zagrożeni. Natomiast warto jest ćwiczyć – mówi podinspektor Arkadiusz Arciszewski. – Te dzisiejsze ćwiczenia pokazały, że o ile jako służby jesteśmy przygotowani do tych działań, to niestety musimy jeszcze popracować z młodzieżą, musimy pracować z uczniami, wskazać im, jak właściwie postępować, jak właściwie ewakuować się, żeby być bezpiecznym, żeby po prostu zachować życie. Terrorysta nie będzie zastanawiał się nad tym, gdzie strzelać, w kogo strzelać, nie będzie sobie wybierał osoby. Osoby mogą być postronne, dlatego im szybciej oddalimy się z tego miejsca, tym bardziej będziemy bezpieczni.
W ćwiczeniach wzięli udział policjanci, strażacy, ratownicy medyczni, strażnicy miejscy, pracownicy urzędu miasta oraz uczniowie z III Liceum Ogólnokształcącego w Zamościu.
JN / opr. WM
Fot. Joanna Nowicka
Pliki dźwiękowe
Uzbrojeni napastnicy wtargnęli do liceum w Zamościu. Szkoła ćwiczyła na wypadek ataku





![Transmisja meczu Motor Lublin - Raków Częstochowa [LIVE] 5 EAttachments98311154174d18bd653de78a41e981fd9895966 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments98311154174d18bd653de78a41e981fd9895966_xl-350x250.jpg)



![Sensacja w Łęcznej! Górnik pokonał GKS Katowice [ZDJĘCIA] 9 EAttachments983271384bc38526a31b86fe156db7132bba8df xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments983271384bc38526a31b86fe156db7132bba8df_xl-350x250.jpg)



