Studenci osadzeni w Areszcie Śledczym w Lublinie złożyli dziś uroczyste ślubowanie i rozpoczęli nowy rok akademicki w Centrum Studiów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Dziś 10 skazanych zostało studentami pierwszego roku nauk o rodzinie, a ośmioro osadzonych rozpoczęło studia drugiego stopnia. W przyszłości zostaną asystentami osób niesamodzielnych.
– Przyjechałem ze Śląska specjalnie, żeby studiować. Studiuję tutaj czwarty rok – mówi Tomek. – Dzięki temu inaczej postrzegam rzeczywistość. Mam inną świadomość. Będę się bronił w tym roku. Kończę pisać pracę magisterską. Studia zmieniły moje życie. Pracuję w hospicjum. Z wykształceniem, które tutaj zdobyłem, po licencjacie mam nadzieję tam zostać. Tak to sobie poukładałem.
– Dzisiaj rozpoczynamy czternasty rok programu, który rozpoczęliśmy w 2013 roku, czyli czternasty rok akademicki – mówi rektor KUL ks. prof. Mirosław Kalinowski. – To już w tym roku grupa 63 osób, która zakończyła studia. W toku jest prawie 40 osób. To jest również przekaz dla społeczeństwa: nie stygmatyzujcie, nie marginalizujcie, nie wykluczajcie, bo gdyby to były osoby, więźniowie, studenci z waszych rodzin, bylibyście dumni.

– Studiuję już na trzecim roku kierunku nauki o rodzinie – mówi Monika. – Jak dostałam propozycję od wychowawców, żeby studiować, to przez moment zastanawiałam się, czy sobie w ogóle poradzę, jak to będzie wyglądało i tak dalej. Natomiast teraz z perspektywy czasu wiem, że to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć. Człowiek się rozwija. Ma kontakt z ludźmi, innymi współosadzonymi, ale też z wykładowcami. Zupełnie inna perspektywa przyszłości. W dużym stopniu wiedzę, którą zdobywamy, możemy przełożyć na nasze życie rodzinne, na to, co się dzieje w naszych rodzinach. Nie zdajemy sobie sprawy, jak takie codzienne rzeczy, które wydają się błahe, wpływają na całe nasze życie.
– To studia w trybie stacjonarnym, bo trzeba jasno powiedzieć, my prowadzimy zajęcia pięć dni w tygodniu. Wszystko jest stacjonarnie – wskazuje ks. prof. Kalinowski. – W całym cyklu prawie 40 wykładowców prowadzi zajęcia. To unikalne w skali świata i mówię to z pełną odpowiedzialnością. Natomiast kiedy rozpoczynaliśmy w 2013 roku, zwróciliśmy się z ankietą do 106 zakładów karnych, jaki kierunek studiów wybrać. Zaproponowaliśmy sześć. Przez pierwsze trzy lata była to praca socjalna, od 2016 roku nauki o rodzinie. Studenci bardzo to sobie cenią, bo to jest takie kompendium wiedzy z zakresu filozofii, psychologii, pedagogiki, prawa, teologii, medycyny, nauk o zdrowiu w zakresie małżeństwa i rodziny.
– Przede wszystkim zapełniam swój czas, nie myślę o głupotach, nie uwsteczniam się, robię coś ze sobą – mówi Rafał z Kielc. – Mamy taki komfort, że wykładowcy przynoszą nam materiały i między sobą jako studentami jakoś dzielimy się notatkami. To wszystko przyczynia się do efektywności tych studiów.

– Po pierwsze to jest areszt. Musimy o tym pamiętać, to jest jednostka penitencjarna i tu obowiązują reguły, które dotyczą odbywania kary pozwolenia wolności czy też tymczasowego aresztowania – zaznacza pułkownik Marek Nicgorski, dyrektor okręgowy Służby Więziennej w Lublinie. – Dodatkową działalnością jest prowadzenie działań edukacyjnych przez KUL. Mamy kilkunastoletnie doświadczenie i widzimy, że wielu z absolwentów tych studiów wróciło do społeczeństwa, wróciło do swoich rodzin. Mamy też, nie chcę mówić świadectwa, ale mamy doświadczenie w kontekście bardzo dobrych informacji zwrotnych. Świadczy też o tym zainteresowanie samych studentów.
– W większości nie ma powrotu do kary pozbawienia wolności. Zdarzyły się chyba dwa przypadki, ale to już można powiedzieć niezależnie od nas, to są czasami historie indywidualne – dodaje ks. prof. Kalinowski.
– Tutaj się zaczęło. Katolicki Uniwersytet Lubelski jest prekursorem prowadzenia studiów w aresztach śledczych – mówi prof. Maria Mrówczyńska, sekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. – Właściwie jest to ewenement na skalę naszego kraju. Edukacja zawsze jest ważna dla wszystkich – i dla ludzi, którzy żyją na wolności, i dla osadzonych, a myślę, że w szczególności dla osadzonych, bo nabycie nowej wiedzy, nowej kompetencji daje większe możliwości powrotu do środowiska poza aresztem śledczym.
– Każdego roku jeden, dwóch więźniów, panie lub panowie, jako wolontariusze wspierają pracę w Hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie – mówi ks. prof. Kalinowski. – Nawet kilka osób zakończyło już ten staż, pracują. Również otworzyliśmy przed rokiem Centrum Wsparcia i Rozwoju dla tych, którzy po długich wyrokach, a średnia wyroku naszych studentów to około 15 lat, za bardzo nie mają do kogo wracać. Bardzo często rodziny już o nich zapominają, więc mamy taką śluzę i kto potrzebuje, to miesiąc, dwa ma gdzie zamieszkać, ma również ofertę posiłków, w ten sposób szuka swojego miejsca i pracy zawodowej. Wspieramy też w znalezieniu pracy.
Wśród 40 studentów Centrum Studiów KUL przy Areszcie Śledczym w Lublinie są 4 kobiety.
W dzisiejszej uroczystości uczestniczył abp Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski w Polsce oraz Wielki Kanclerz KUL, abp Stanisław Budzik.
PaSe / opr. WM
Fot. Sebastian Pawlak
Pliki dźwiękowe
Nowy rok akademicki w lubelskim areszcie







![Sensacja w Łęcznej! Górnik pokonał GKS Katowice [ZDJĘCIA] 6 EAttachments983271384bc38526a31b86fe156db7132bba8df xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments983271384bc38526a31b86fe156db7132bba8df_xl-350x250.jpg)





