Przeciwko planom powstania farmy wiatrowej na terenie gminy Kurów protestują mieszkańcy. Chodzi o 6 turbin wiatrowych, które mają być zlokalizowane w pobliżu miejscowości Wygoda. Mieszkańcy obawiają się między innymi nadmiernego hałasu i negatywnych skutków dla środowiska.
Wczoraj (04.10) w Gminnym Ośrodku Kultury w Kurowie zorganizowano spotkanie w tej sprawie. Wzięło w nim udział kilkuset mieszkańców.
– Przy tak dużej mocy i wysokości wiatraka to mówi się o ośmiu kilometrach, że to jest w miarę bezpieczne, a nie dwa, których może nie być nawet. Obawiam się hałasu, obawiam się infradźwięków, migotania – wylicza jedna z mieszkanek.
– Gmina Kurów jest na etapie zmiany miejscowego planu zagotowania przestrzennego dla farm wiatrowych na terenie sołectw w miejscowości Kurów i Brzozowa Gać – informuje burmistrz Kurowa Arkadiusz Małecki. – Takie turbiny planowane są w terenach bez prawa do zabudowy, terenach rolnych, oddalonych od zabudowań większych aglomeracji takich jak Kurów czy Brzozowa Gać o dwa, dwa i pół kilometra. Od mniejszej miejscowości Wygoda o około siedemset pięćdziesiąt, osiemset metrów, to jest ułamek populacji mieszkańców. Te normy ustawowe są zachowane.
CZYTAJ: Remont w Dorohusku. Możliwe utrudnienia dla ciężarówek
– To jest za blisko, to jest za duża inwestycja, za wysokie te wiatraki. Poza tym nie było konsultowane to z nami w żaden sposób wcześniej. Dowiedzieliśmy się przez Internet i pocztą pantoflową na dobrą sprawę.
– Po prostu nie wyobrażam sobie tego, będzie hałas. No są obawy, zwłaszcza, że najbliżej my mamy te wiatraki.
– Wszystko odbywa się na podstawie ustawy, ale również projektanci sprawdzali akustyczne modele i nigdzie poziom hałasu w zabudowaniach, które znajdują się wokół planowanej inwestycji, nie przekracza dopuszczalnych norm i to jest nawet dużym zapasem – zapewnia pełnomocnik farmy wiatrowej Kurów Artur Dziekoński. – Całe badania są przeprowadzane przy projektowaniu, jak się dźwięk rozkłada od każdej podpory. Zależy on od powierzchni, od tak zwanej też szorstkości terenu. Wszystkie dane przed planowaniem inwestycji są sprawdzane i według norm wszystkich to jest zachowane. Tutaj żadne normy nie są przekroczone. Akurat ten teren pozwala na lokalizację też tylko sześciu. Kiedyś była mowa o jedenastu, ale jednak zostało to ograniczone do sześciu, żeby wykluczyć te wszystkie dotkliwości, które ewentualnie mogłyby wystąpić na mieszkańców. Wszystkie odległości są zachowane.
– Powstanie, jeżeli zostanie podjęta taka uchwała, sześć turbin wiatrowych, które będą produkowały zieloną energię i dawały dochód z podatków od nieruchomości dla budżetu gminy – tłumaczy burmistrz Małecki. – Szacujemy na dzień dzisiejszy, że to jest wartość około półtora miliona złotych. Również będzie powstawał GPZ w Klementowicach, główny punkt zasilania, który również będzie przynosił do budżetu gminy podatki od nieruchomości. Dzięki tej energii mamy zainteresowanie potencjalnych inwestorów w przedmiocie przekształcenia terenów inwestycyjnych przy węźle Kurów Wschód, około 30 hektarów.

– Motywacją pana burmistrza jest zysk dla gminy w kwocie półtora miliona rocznie. Czy to w skali budżetu gminy jest taka kwota, która poprawi życie mieszkańców? – zastanawia się Danuta Kuna, sołtys sołectwa Szumów. – Dla mnie w żaden sposób, a jeszcze w dobie wojny u naszej granicy, to ta inwestycja akurat jest w ogóle dla mnie nie do pomyślenia. Przesuwa się korytarz lotów samolotów z Dęblina, więc dla mnie to jest nie do pomyślenia.
– Jest dla nas nieporozumieniem, aby na wschodniej części flanki NATO budować tego typu obiekty o tak potężnych parametrach – podkreśla prezes Stowarzyszenia Zielone Powiśle, Janusz Próchniak. – Zwłaszcza jeśli chodzi o sytuację w Kurowie to jednoznacznie wojsko wypowiedziało się negatywnie w pierwszej decyzji. Ta decyzja, ku naszemu zdziwieniu i w naszej ocenie jest to głębokie nieporozumienie i skandal, nie spodobała się panu burmistrzowi Kurowa, który postanowił złożyć stosowne zażalenie w tej sprawie do samego ministra obrony narodowej.
CZYTAJ: Kultura wróci pod gwiazdy. Zamojski amfiteatr znów ożyje
– To na wniosek właścicieli gruntów rozpoczęto proces zmian – argumentuje burmistrz Kurowa. – Urząd posiłkuje się pomocą urbanistów, którzy przygotowują ten plan, wysyłają do uzgodnień do kilkudziesięciu instytucji i organów. Początkowo jedyną z tych kilkudziesięciu instytucji, jedynym organem, który nie uzgodnił tych zmian w planie było wojsko, czyli Wojskowe Centrum Rekrutacji w Lublinie, które wydało uzgodnienia negatywne. Tak naprawdę to w tym momencie wszyscy dowiedzieliśmy się, że taka strefa militarna istnieje, bo nikt o niej do tej pory nie wiedział. Ona okala Lublin, prowadzi do lotniska wojskowego w Dęblinie. Na jej trasie w gminie Michów stoją wiatraki, więc tym bardziej było dla nas dziwne, że my uzgodnień nie dostajemy, a Michów takie uzgodnienia otrzymał. Również wiatraki, które są planowane na terenie gminy Kurów, znajdowały się przy granicy tej strefy. Strefa ma szerokość kilku, kilkunastu kilometrów, więc przesunięcie granicy o kilka metrów może dla wojska nie spowodować żadnego uszczerbku. Więc ścieżka odwoławcza nie została uruchomiona i zostało złożone zażalenie. Zażalenie zostało uwzględnione.

Ministerstwo Obrony Narodowej tłumaczy, że uwzględnienie odwołania burmistrza ma związek z przeprowadzoną w ostatnim czasie weryfikacją stref lotnictwa wojskowego. Przegląd tych stref Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych zakończyło w połowie kwietnia. Uznano, że tereny gminy Kurów już nie kolidują z korytarzem, którym poruszają się statki powietrzne.
– Podając argumenty, że te źródła energii są nam dzisiaj potrzebne, myślę, że Ministerstwo Obrony Narodowej zweryfikowało swoje możliwości korekty tych korytarzy powietrznych – mówi burmistrz Małecki. – To są korytarze umowne, które co jakiś czas zostają uaktualniane przez Polską Agencję Żeglugi Powietrznej, więc to nie jest żadna sytuacja, która może budzić podejrzenia mieszkańców czy osób postronnych.
Dodajmy, że Stowarzyszenie Zielone Powiśle wystąpiło do ministra obrony narodowej o ponowne przeanalizowanie tej sytuacji i zmianę decyzji.
A ostateczną decyzję w sprawie lokalizacji farmy wiatrowej na terenie gminy Kurów podejmą radni.
ŁuG / opr. PrzeG
Fot. pexels.com
Pliki dźwiękowe
A Kurów wiatraki




![Władysław Kosiniak-Kamysz: Będzie więcej wojska na Lubelszczyźnie [ZDJĘCIA] 4 EAttachments9790746fc96787e4e1e53f95baea343959fe9c2 xl 1](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments9790746fc96787e4e1e53f95baea343959fe9c2_xl-1-350x250.jpg)
![Krew wciąż potrzebna. Terenowe akcje w regionie [HARMONOGRAM] 5 EAttachments836790951091d8be2b304fdf882235f21055e46](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/10/EAttachments836790951091d8be2b304fdf882235f21055e46-350x250.jpg)






