Piłkarze Avii Świdnik nadal czekają na czwarte zwycięstwo w II lidze. W 10. kolejce rozgrywek beniaminek na wyjeździe zremisował z Resovią 1:1. Świdniczanie przegrywali od 12 minuty 0:1, a od 40 minuty – po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce Damiana Zbozienia – musieli sobie radzić w dziesiątkę.
Punkt zawdzięczają Grzegorzowi Aftyce, który w 77. minucie ustalił wynik spotkania: – Trzeba doceniać ten remis, ponieważ graliśmy o jednego mniej przez większość spotkania. Ale stworzyliśmy swoje sytuacje, które powinniśmy wykorzystać nawet w dziesiątkę. Pracujemy dalej. Mam nadzieję, że kolejny tydzień przyniesie nam trzy punkty – mówi strzelec gola dla Świdniczan.
– Ten remis pewnie nie cieszy żadnej z drużyn. Przyjechaliśmy tutaj po pełną pulę. Patrząc na przebieg spotkania, możemy szukać wytłumaczenia, że graliśmy z jednym zawodnikiem mniej. Natomiast nie chcemy się tłumaczyć. Potrzebujemy punktów, potrzebujemy zwycięstwa, żeby przełamać ten gorszy moment. Z jednej strony jestem wdzięczny zawodnikom za to, że wytrzymali, jeżeli chodzi o mental, bo w dziesiątkę gra się naprawdę ciężko z drużyną, która próbowała grać w piłkę i trzeba było naprawdę dużo pobiegać, żeby piłkę odebrać. Jestem im wdzięczny, bo wytrzymali to mentalnie. Uważam, że grając w jednego mniej, mieliśmy też swoje sytuacje. Nie mówię, że zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale przy odrobinie szczęścia, gdybyśmy wykorzystali jedną z nich, moglibyśmy się pokusić o wygraną. Wtedy byłoby trochę euforii, bo pewnie zeszłoby z nas ciśnienie – uważa z kolei trener Avii Wojciech Szacoń.
– Dalej uważam, że nasz zespół stać na to, żeby wygrywać mecze w tej lidze. Brakuje nam może troszkę pewności siebie, nie zaangażowania, tylko pewności siebie. Bo my w momentach, kiedy wydarzy nam się coś złego, zapalamy, wrzucamy wyższy wiek i wtedy zawodnicy pokazują swoje umiejętności. Musimy się dobrze nastawiać na te spotkania. To też oczywiście moja rola, bo widzę rezerwy pewności siebie u zawodników – stwierdza Wojciech Szacoń.
– Jeżeli chodzi o sam przebieg tego meczu, to ciężko się dla nas do spotkania ułożyło, bo szybko straciliśmy bramkę, bardzo szybko Damian złapał żółtą kartkę, za chwilę drugą. Do przerwy graliśmy tak naprawdę na przeczekanie. Natomiast w drugiej połowie trochę zmieniliśmy ustawienie i po zmianach, po tych małych korektach wyglądało to trochę lepiej. Bo tak naprawdę w drugiej połowie mecz się wyrównał. Wydaje mi się, że nawet graliśmy trochę lepiej w dziesięciu niż w jedenastu, co też świadczy o tej pewności siebie – dodaje Wojciech Szacoń.
Avia uzbierała dotąd 11 punktów.
W niedzielę (04.10) w tych samych rozgrywkach Górnik Łęczna o 17:00 podejmie Chojniczankę.
JK
Fot. Wojciech Szubartowski / archiwum
Pliki dźwiękowe
Wojciech Szacoń
Grzegorz Aftyka









