Do 5 lat więzienia grozi 31-letniemu obywatelowi Ukrainy, który pijany uderzył autem w drzewo. O kolizji policjantów poinformował… telefon pasażera.

CZYTAJ: Wypadek w powiecie zamojskim. Nie żyje mężczyzna
W poniedziałek w nocy na numer alarmowy wpłynęło telefoniczne automatyczne zgłoszenie o wypadku drogowym. Na ulicy Młynarskiej we Włodawie policjanci znaleźli rozbite i porzucone Porsche. Odnaleźli też idącego drogą kierowcę, 31-letniego obywatela Ukrainy. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. Mężczyzna już wcześniej kilka razy kierował „pod wpływem” na terenie województwa dolnośląskiego i ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
– Do zdarzenia doszło kilka dni temu we Włodawie, ale to nie jedyne przewinienie podejrzanego Ivana D. – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Marcin Kozak. – Mężczyzna znajdując się w stanie głębokiej nietrzeźwości oraz łamiąc 5 zakazów sądowych na drzewie. W pojeździe podróżował wraz z kolegą. Pojazd należał do brata. W złożonych wyjaśnieniach podejrzany przyznał, że przed tym jak zasiadł za kierownicą spożywał alkohol w postaci wódki i piwa przez 2 dni. W toku czynności wyszło na jaw, że podejrzany był poszukiwany listami gończymi w związku z ucieczką z miejsca odbywania wcześniejszej kary pozbawienia wolności.
Mężczyzna został zatrzymany. Decyzją włodawskiego sądu najbliższe 3 miesiące spędzi w tymczasowym areszcie.
PaSe / opr. PrzeG
Fot. KPP Włodawa
Pliki dźwiękowe
Marcin Kozak












