Prokuratura nie wyklucza celowego podpalenia hali produkcyjno-magazynowej z kompozytami lotniczymi w Lublinie. Straty oszacowano na blisko 30 milionów złotych.
– Postępowanie prowadzimy w kierunku sprowadzenia zdarzenia zagrażającemu zdrowiu i życiu wielu osób lub mieniu w wielkich rozmiarach – mówi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie, prokurator Marcin Kozak. – Badamy wszelkie możliwe wersje zdarzenia. Od celowego podpalenia po wersje przypadkowego zaprószenia ognia. Po dokonaniu częściowych oględzin miejsca zdarzenia ustaliliśmy potencjalne miejsce, w którym mogło nastąpić powstanie tego pożaru, ale zweryfikowanie tej hipotezy wymaga również dokończenia tych oględzin wewnątrz budynku. Wczoraj możliwe było dokonanie oględzin tylko z zewnątrz, ponieważ zaczęły spadać z góry elementy konstrukcji i nie byliśmy w stanie wejść do środka budynku.
CZYTAJ: Śledztwo w sprawie pożaru hali w Lublinie. Straty sięgają 5 mln euro
Prokuratura zabezpieczyła serwer monitoringu. – Policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości prowadzą badania serwera, który może pomóc w ustaleniu przyczyn pożaru – przekazał Polskiemu Radiu Marcin Kozak. – Serwer znajdował się we wnętrzu tej hali, zaś hala płonęła, a dodatkowo jeszcze strażacy użyli dużej ilości środków gaśniczych, w szczególności wody. Najpierw musimy sprawdzić, czy w ogóle te serwery nadają się do badań.
– Nie znaleźliśmy na chwilę obecną takich dowodów, które by przesądzały, że mamy do czynienia z celowym podpaleniem albo na przykład z pożarem z przyczyn samoistnych. Bowiem tam różne substancje były przechowywane i nie możemy wykluczyć takiej wersji, że z przyczyn samoistnych fizyko-chemicznych doszło do powstania ognia – dodaje Marcin Kozak.
Prokuratura musiała przerwać oględziny pogorzeliska ze względu na bezpośrednie ryzyko zawalenia się uszkodzonej konstrukcji budynku.
Hala została wyłączona z użytkowania przez nadzór budowlany. Część konstrukcji zawaliła się do środka. – Niestety budynek nie może być użytkowany w dotychczasowej formie – tłumaczy radca prawny Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Lublinie, Paweł Kwiecień. -Została przygotowana decyzja o wyłączeniu z użytkowania tego obiektu budowanego z uwagi na to, że ta hala bezpośrednio grozi zawaleniem. Ta decyzja najprawdopodobniej dzisiaj zostanie doręczona właścicielowi obiektu. Obliguje ona również właściciela do zabezpieczenia tego obiektu i terenu wokół. Natomiast jeśli chodzi o kwestie wyremontowania tej hali bądź ewentualnie rozbiórki, to taką decyzję podejmie właściciel.
Przypomnijmy, że do pożaru hali doszło w niedzielę (30.08). Akcja gaśnicza trwała 7 godzin, a w kulminacyjnym momencie zaangażowanych było 20 zastępów straży pożarnej i 60 strażaków.
MaTo / Informacyjna Agencja Raduiowa / opr. PrzeG / ToMa
Fot. archiwum RL
Pliki dźwiękowe
Hala z kompozytami lotniczymi - Nadzór budowlany
Marcin Kozak
Paweł Kwiecień










