O najnowszej książce Renaty Bożek „Wakacje w domu” i pacyfikacji Karpiówki, która stała się punktem wyjścia dla tej powieści, z autorką podczas Festiwalu Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie rozmawiała Grażyna Lutosławska.
Co było powodem pisania „Wakacji w domu”? Tytuł jest bardzo relaksacyjny.
– Tytuł jest relaksacyjny, ale tak trochę dla zmylenia albo po prostu dla nieprzerażenia czytelnika, bo to jest książka, która za mną chodziła bardzo długo, mniej więcej od 2005 roku, kiedy wydałam swoją pierwszą książkę „Madame Sinobroda”. Chciałam napisać o historii mojej wsi rodzinnej, Karpiówki, niedaleko Kraśnika, a dokładnie o pacyfikacji wsi w Sylwestra 1943 roku. Ja po prostu żyłam tym, nie tylko dlatego, że zginęło pięć osób z rodziny mojej mamy, ale praktycznie z każdej rodziny ktoś został spalony w stodole, zastrzelony albo spłonął, ukrywając się. Połowa wsi została wtedy spalona. Dla mnie to jest, jak pewnie dla większości mieszkańców Karpiówki z mojego pokolenia (urodziłam się w 1970 roku), to jest taka rana.
Jaką formę wybrałaś do tego, żeby o tym napisać? Bo przymierzałaś się do tego przez lata. W końcu gdyby nie mama, która popchnęła cię do pewnych osób, nigdy byś tego nie zrobiła. Czy temat narzucił ci formę, czy też forma ułatwiła pisanie o tych sprawach?
– Długo szukałam tej formy, konstrukcji i w pewnym momencie zrozumiałam, że nie jestem w stanie napisać takiej autofikcyjnej czy historycznej książki. To po prostu było dla mnie zbyt trudne, dotykanie tej traumy, która też we mnie żyła. Więc wymyśliłam, że zrobię książkę sensacyjno-przygodową. Taką, żeby czytelniczka, czytelnik tak w to weszli. Tam jest o poszukiwaniu jaja Fabergé, o poszukiwaniu skarbu. To jest taki motyw trochę dziecięcy. Ta książka jest dosyć zabawna pod wieloma względami. Drugi rozdział jest właśnie zatytułowany „Karpiówka”. I tam już opisuję poszukiwanie prawdy o tej akcji, bo każdy mówi trochę inaczej. Oficjalne papiery dotyczące tej masakry, zbrodni po prostu często mijają się z prawdą.
GL / opr. WM
Fot. Karolina Przepiorska
Pliki dźwiękowe
Rozmowa z Renatą Bożek





![11 dzieci opuściło szpitale. Nadal nie wiadomo, co zaszkodziło uczestnikom obozu [AKTUALIZACJA] 6 EAttachments4111388e5b528776efd9d82d1fe1d132d28d7ca](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments4111388e5b528776efd9d82d1fe1d132d28d7ca-350x250.png)


![Podejrzenie zatrucia na obozie sportowym. 11 dzieci opuściło szpitale [AKTUALIZACJA] 9 EAttachments41113882c7f9620f0e27cf99b786af03343aebc](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments41113882c7f9620f0e27cf99b786af03343aebc-350x250.jpg)
