Po kontrowersjach związanych z ostatnimi mistrzostwami świata w piłce nożnej, których współgospodarzem były Stany Zjednoczone, pojawiły się obawy odnoście letnich igrzysk olimpijskich w Los Angeles w 2028 roku. Kibice już teraz spodziewają się, że najważniejsza impreza czterolecia będzie zamerykanizowana.
Podobnie uważa Łukasz Gagaska, autor fanpage’a Sporty Olimpijskie: – Widzieliśmy jak wyglądał mundial. Było wiele rzeczy, które się kibicom i mi osobiście nie podobały. Natomiast myślę, że pewne rzeczy możemy uznać za udane. Mundial sam w sobie jest ogromną imprezą, na pewno porównywalną z igrzyskami olimpijskimi. Mógł nam dać jakiś przegląd tego jak będą faktycznie te igrzyska olimpijskie w Los Angeles wyglądały. Los Angeles będzie trzeci raz gospodarzem igrzysk, ale to były zupełnie inne czasy. W 1932 roku byliśmy jeszcze przed II wojną światową – kompletnie inna specyfika, kompletnie inne czasy. Później w 1984 roku igrzyska, który Blok Wschodni zbojkotował, nie było na nich m.in. Polski. Teraz będziemy mieli już święto sportu. Nie wyobrażam sobie jakiegoś bojkotu większej grupy państw, choć oczywiście może się on zdarzyć. Ale skoro Iran grał na mistrzostwach świata, to myślę, że też jakiegoś bojkotu większego nie będzie. Oczywiście wszystko zależy od tego jak sytuacja na świecie będzie wyglądała za dwa lata. To będą typowo amerykańskie igrzyska z nastawieniem na show. Pewne dyscypliny, których w Paryżu nie było, będą w programie. I to są raczej imprezy pod show.
Szukam jeszcze porównania między tym, co było na ostatnich mistrzostwach świata. Mieliśmy tam Gianni’ego Infantino, prezydenta FIFA, który robił wszystko, żeby przypodobać się prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi. Czy można tego samego spodziewać się po Kirsty Coventry, szefowej MKOl?
– Nie. Na pewno nie jest ona osobą, która będzie się w taki sposób bezczelny jak Infantino pchała na świecznik.
Zarówno igrzyska olimpijskie w Paryżu, jak i te w Los Angeles są z przydziału. Mieliśmy dwa miasta, które kandydowały i po prostu dogadały się, które z nich, w którym roku będzie organizować igrzyska. To są miasta, które mają już gotową infrastrukturę. Czy do tego zmierzają igrzyska olimpijskie, że będziemy widzieli je w miejscach, które mają gotową infrastrukturę? Czy zobaczymy bardziej to, co widzimy w przypadku zimowych igrzysk, czyli będą je organizować raczej regiony, a nie konkretne miasta?
– Myślę, że będziemy szli w kierunku regionów. Coraz ciężej będzie jednemu miastu udźwignąć rolę organizatora. Los Angeles ma rzeczywiście ku temu wszelkie predyspozycje, natomiast takich miast nie jest dużo. Weźmy przykład Polski, która też planuje igrzyska olimpijskie zorganizować. Nie ma szans na to, żeby zrobić to wszystko w jednym mieście. Teraz też to tak wygląda, że nie wszystko jest stricte zlokalizowane w Los Angeles. Niektóre konkurencje będą poza tym miastem. W Stanach Zjednoczonych będziemy mieli 353 konkurencje. Coraz ciężej jest to spiętrzyć w 16 dniach rywalizacji. Może faktycznie dojdziemy w końcu do tego, o czym się mówi od pewnego czasu, że część konkurencji letnich, halowych, będzie przerzucona do programu zimowych igrzysk? Na razie jest to niemożliwe, ponieważ jest zapis o tym, że konkurencje w ramach zimowych igrzysk muszą się odbywać na lodzie lub śniegu. Ale wykreślenie tego nie jest rzeczą, której sobie tutaj nie wyobrażamy.
Może też w niedalekiej przyszłości MKOi wybierze takie rozwiązanie, że igrzyska mogą być rozbite na wiele miesięcy w wielu miejscowościach na danym kontynencie.
– Mam nadzieję, że nie. Przyznam szczerze, że jestem zdecydowanie zwolennikiem tego, żeby igrzyska trwały przez określony czas. Myślę, że program letnich igrzysk olimpijskich mógłby zostać rozciągnięty do trzech tygodni. Jeżeli chodzi o miasta gospodarzy, nie miałbym nic przeciwko, jeżeli by się okazało, że są to dwie miejscowości nie z jednego kraju. Po prostu rozumiem wszelkie kwestie związane z infrastrukturą i z gospodarczo-politycznymi czynnikami, które wpływają na to, że taka impreza kosztuje coraz więcej.
Będziemy mieli przypadek, kiedy dwa państwa zorganizują igrzyska. Mowa o 2030 roku i Holandii, która dołącza się do Francji. Tam chodzi co prawda tylko o łyżwiarstwo szybkie, ale jednak będziemy mieli sytuację, kiedy celowo MKOl robi to wydarzenie w dwóch państwach, żeby ograniczyć koszty.
– Ten słynny kompleks Thialf w Heerenveen będzie areną zmagań łyżwiarzy. Na samym początku brano też pod uwagę halę w Turynie. Natomiast ostatecznie wygrał Thialf. I powiem tak: jeżeli miała być to jakaś hala sportowa do łyżwiarstwa szybkiego, to dobrze, że ta, bo jest to legendarny obiekt, który każdy łyżwiarz zna. To miejsce, które jest mekką tej dyscypliny, więc to mnie jakoś mocno nie boli. Natomiast to jest już ewenement, który po prostu pokazuje, że coraz ciężej jest rozegrać to wszystko w jednej miejscowości. Sama nazwa tych igrzysk olimpijskich to nie jest już nazwa miasta, tylko po prostu „Alpy’. Mamy Courchevel i Val d’Isère, mamy biatlon w Le Grand-Bornand, mamy oczywiście ten Thialf w Heerenveen, więc jest tych miejscowości trochę. Ale tak samo było teraz podczas igrzysk olimpijskich we Włoszech, że wiosek olimpijskich mieliśmy kilka. Ale pamiętajmy o tym, że mimo tego, że to są duże europejskie kraje – tak Francja, jak i Włochy – jednak nie są to największe państwa na świecie. I przemieszczanie się między obiektami, gdy infrastruktura transportowa jest dobra, jest całkiem OK. Natomiast transport może być problemem w przypadku igrzysk w Los Angeles, bo komunikacja miejska nie jest tam dobrze rozwinięta. W ogóle Stany z niej nie słyną. Tam raczej wszędzie dojeżdża się samochodem, co pokazały też mistrzostwa świata teraz w tym roku. Jeżeli tych kibiców będzie dużo, będą chcieli oglądać kilka wydarzeń w miarę w jednym czasie, będą potrzebowali do tego samochodu. A to się wiąże z kosztami. To kolejny raz pokażuje, że te igrzyska nie będą dla zwykłych obywateli. Będą po prostu drogie.
W programie Igrzysk w Los Angeles pojawią się m.in futbol flagowy (odmiana futbolu amerykańskiego), squash, krykiet czy wioślarstwo morskie.
PJ
Fot. Polski Komitet Olimpijski
Pliki dźwiękowe
Z Łukaszem Gagaską rozmawia Patryk Jakubczak



!["To jest fenomen". Filmowe Dwa Brzegi dobiegły końca [ZDJĘCIA, WIDEO] 4 EAttachments9681211ec435fb73f7ca3e85d5b223002e5f3bd xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments9681211ec435fb73f7ca3e85d5b223002e5f3bd_xl-350x250.jpg)
![Blisko 130 koni arabskich w Janowie Podlaskim. Trwa Narodowy Pokaz [ZDJĘCIA] 5 EAttachments9680670f3c387585c3d7ccdbd729f47f320e686 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments9680670f3c387585c3d7ccdbd729f47f320e686_xl-350x250.jpg)
![Akademia Ochrony Ludności w Lublinie. Nauka pierwszej pomocy i pokazy służb [ZDJĘCIA] 6 EAttachments96809538cda81fc7ad906927144235dda5fdf15 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments96809538cda81fc7ad906927144235dda5fdf15_xl-350x250.jpg)

![Wypadek busa w powiecie kraśnickim. Kilka osób w szpitalu [ZDJĘCIA, WIDEO, AKTUALIZACJA] 8 EAttachments9680962f3ccdd27d2000e3f9255a7e3e2c48800 xl](https://radio.lublin.pl/wp-content/uploads/2026/08/EAttachments9680962f3ccdd27d2000e3f9255a7e3e2c48800_xl-350x250.jpg)

