Centralne Biuro Antykorupcyjne weszło do Opery Lubelskiej. Agenci na polecenie prokuratury zabezpieczali tam dokumentacje przetargową.
Działania CBA mają związek z nadzorowanym przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie postępowaniem. Sprawa prowadzona jest w kierunku art. 305 Kodeksu karnego. Mowa w nim jest o działaniach na szkodę organizatora przetargu, zamawiającego lub na szkodę interesu publicznego poprzez sztuczne utrudnianie procedury lub doprowadzenie do jej unieważnienia.
CZYTAJ: Marcin Romanowski przebywa w Naddniestrzu? Stamtąd wysłał wniosek
– Prokurator wydał 11 postanowień w przedmiocie żądania wydania dokumentów, a także komputerów, telefonów i korespondencji prowadzonej drogą elektroniczną, które to przedmioty – w przekonaniu prokuratora – mogą mieć walor dowodowy dla postępowania. Prokurator wskazał, że organ ma przeprowadzić przeszukanie, ale tylko w razie odmowy wydania żądanych dokumentów bądź w przypadku uzasadnionego przypuszczenia, że wezwany nie wydał wszystkich żądanych przedmiotów – o szczegółach mówi prokurator Waldemar Moncarzewski z Prokuratury Regionalnej w Lublinie.
Prokuratura nie ujawnia innych szczegółów postępowania.
Poprosiliśmy o komentarz dyrektor Opery Lubelskiej Kamilę Lendzion. Ta jednak nie odpowiedziała na nasze wiadomości.
W sprawie prowadzonej przez prokuraturę jak na razie nikt nie usłyszał zarzutów.
MaTo / opr. ToMa
Fot. www.cba.gov.pl / archiwum
Pliki dźwiękowe
CBA w Operze Lubelskiej









